Zapowiedź sezonu 2013/14 – ACC

Filed in ACC , Duke , NCAA , North Carolina , Zapowiedź 0 comments

Konferencja ACC zapowiada się w tym roku pasjonująco i jawi się jako najlepsza konferencja w całej Division I. Do dotychczasowych 12 zespołów w tym roku dołączyły trzy nowe, które wcześniej rywalizowały w Big East. Są to uniwersytety Notre Dame, Pittsburgh i przede wszytkim legendy Big East Syracuse. Wszyscy eksperci zachwycają się nowym składem ACC i nie ma w tym przesady. Przywołują oni złote lata ACC kiedy była ona konferencją która dostarczała najwięcej uczestników NCAA Tournament. W latach 1986-89 6 drużyn z ACC grało w turnieju. Cztery zespoły docierały do Sweet 16 i trzy razy jedna z nich była uczestnikiem Final Four. Dodajmy również, że wtedy ACC liczyło tylko 8 drużyn. Czy w tym roku możemy być świadkami podobnej dominacji ACC w Division I? Patrząc na obsadę – wracają oni do złotych lat 80. W zeszłym roku szyki faworytom pokrzyżowała ekipa Miami(FL), która triumfowała w rozgrywkach konferencyjnych. W turnieju konferencji musiała jednak uznać wyższość North Carolina Tar Heels.  

Faworyci

Duke – Programu i coacha Krzyżewskiego chyba nie trzeba nikomu szerzej przedstawiać. W tym roku Blue Devils w rankingu AP zostali ustawieni na 4 miejscu. Tuż poza podium ale są jednym z głównych faworytów całych rozgrywek. Pomimo utraty kilku czołowych zawodników z poprzedniego sezonu ( Seth Curry, Ryan Kelly, Mason Plumlee) coach K będzie posiadał bardzo ciekawy roster, na czoło którego wybija się czołowy zawodnik rocznika 2014  Jabari Parker, który może sam wygrać im niejeden mecz. 

Syracuse – Po przenosinach do nowej konferencji spróbują pisać nową historię. Nie będę zwracał uwagi na ich skład, bo podopieczni coacha Boeheim’a i tak będą grała swój basket. Legendarna już obrona strefowa powinna sprawić mnóstwo problemów dotychczasowym potentatom ACC. C.J Fair i Rakeem Christmas powinni w tej układance odgrywać wiodącą rolę.

North Carolina – Stracili przed sezonem Reggi’ego Bullocka i Dextera Stricklanda jednak ich skład prezentuje się przynajmniej na papierze jako najsilniejszy w ACC. To ma być kolejny rok w którym McAdoo wzniesie się na wyżyny i poprowadzi zespół do dobrego rezultatu w NCAA Tournament. W tej układance ważną rolę powinni odgrywać drugoroczniak Marcus Paige, jeden z najzdolniejszych rozgrywających w swoim roczniku i doświadczony już na parkietach NCAA P.J. Hairston.

Mogą się liczyć

Virginia – Kolejny zespół, który może w tym roku namieszać w konferencji. Sklasyfikowani na 24 miejscu w rankingu AP. Kawalerzyści skompletowali bardzo ciekawy skład i spróbują tak jak Miami w zeszłym roku wywrócić hierarchię do góry nogami.

Notre Dame – Po porażce w drugiej rundzie ubiegłorocznego turnieju zdecydowana większość ze startowej piątki zdecydowała się pozostać na uczelni z South Bend. Ich skład może nie powala na kolana, ale prezentuje się bardzo solidnie i nie zdziwcie się jeśli sprawią niespodziankę. Ekipa Mike’a Breya znowu ma szanse zakręcić się w turnieju i zagrać o coś więcej niż druga runda.  

Maryland – Po stracie dwóch starterów z poprzedniego sezonu, Maryland spróbują zagrać o coś więcej niż turniej NIT. Ubiegłoroczni półfinaliści tego turnieju będą mieli trudne zadanie ale mogą sprawić niespodziankę. 

Kluczowi zawodnicy

C.J. Fair (Syracuse) – wchodzi w swój ostatni sezon w barwach ‚Cuse. Moim zdaniem pozostaniem na uczelni zmarnował sobie trochę okazję do wysokiego wyboru w naborze NBA. W tym roku będzie mu jeszcze trudniej o wysoką pozycję. Bardzo solidny gracz, który w zeszłym sezonie notował: 14,5 ppg, 7 rpg, i prawie jedną asystę. Bardzo dobry strzelec i zbierający. W zeszłym sezonie dodał sporo do swojego ofensywnego repertuaru, szczególnie jeśli chodzi o rzuty z dystansu. 

Jabari Parker (Duke)  – Przyszły franchise player jednego z klubów NBA. Nic dodać nic ująć. Doskonałe warunki fizyczne ( w NCAA będzie grał na pozycji numer 4 w NBA raczej na 3). Posiada pełen wachlarz umiejętności dzięki którym będzie dominował swoich rywali na poziomie NCAA ( już to robi!). Kandydat do numeru 1 przyszłorocznego draftu. Wielu ekspertów uważa, że w perspektywie czasu wypracuje sobie przewagę nad Wigginsem w tym wyścigu. Jeden z najlepszych indywidualnie graczy jakiego zarekrutowali Duke ever! 

Rasheed Sulaimon (Duke) –  Sophomore w ekipie Krzyżewskiego. Po udanym zesłorocznym sezonie w którym notował średnio 11,6 ppg, 3,4 rpg i prawie 2 asysty na 42% skuteczności i prawie 38% za trzy ma być wiodącą postacią na pozycji numer 2. Bardzo stabilny w swojej grze. W zeszłym sezonie notował dwucyfrowe zdobycze punktowe w 22 z 36 meczów jakie rozegrał. Lato spędził razem z reprezentacji USA U19 w czeskiej Pradze. 

James Micheal McAdoo (North Carolina) – To będzie jego trzeci rok jako Tar Heel. Najprawdopodobniej ostatni, chociaż nie zdziwię się jak zostanie pełne cztery lata na uczelni z północnej Karoliny. Po pierwszym sezonie, w którym był zmiennikiem Johna Hensona w drugim pokazał, że może być wiodącą postacią Tar Heels. To ma być kolejny rok jego rozwoju i ugruntowania sobie pozycji w drafcie. 

Inni warci obserwacji: Jerami Grant ( Syracuse), Dez Wells ( Maryland), Marcus Paige (UNC), Quinn Cooke (Duke), Olivier Hanlan (Boston College), Robert Carter (Georgia Tech), T.J. Warren (NC State), Joe Harris ( Virginia)

Posted by wojgrudzien   @   14 listopada 2013 0 comments
Tags :

0 Comments

No comments yet. Be the first to leave a comment !
Leave a Comment

Previous Post
«
Next Post
»
© 2011 - 2013 College Hoops
Powered by Wordpress
PolkaDot designed by ZENVERSE
stacja gazowa