Zapowiedź turnieju konferencji 2015/16 – Atlantic-10.

Filed in A-10 , NCAA , Zapowiedź 0 comments

A10 bracket

Czas na kolejną zapowiedź turnieju. Przyszedł czas na najbardziej liczną i wyrównaną z dotychczasowych konferencji a mianowicie Atlantic 10 Conference. Gospodarzem tegorocznego turnieju w ramach tej konferencji będzie Barclays Center na Brooklynie w Nowym Jorku. Turniej potrwa od 9 do 13 marca i będzie podzielony na 5 etapów. Na początku najsłabsze ekipy konferencji z miejsc od 11 do 14 zmierzą się ze sobą i dołączą do zasadniczego bracketu. Tam zmierzy się ze średniakami A-10. Najlepsza czwórka zagra pierwszy raz dopiero 3 dnia zmagań. Warto więc walczyć do końca o znalezienie się właśnie w TOP-4 bo znacząco ułatwia to rozstawienie w turnieju. O czwórkę bije się conajmniej 6 ekip. 

Faworyt: 

Dayton Flyers to najlepsza obrona A-10. Tracą najmniej punktów ze wszystkich drużyn. Różnica nie pomiędzy nimi a kolejnymi teamami nie jest może jakaś drastyczna jednak to fakt na który warto zwrócić uwagę. Dayton to ubiegłoroczny wicelider. W tym sezonie sytuacja jednak jest nieco gorsza niż rok temu jednak jest duża szansa aby ponownie zobaczyć ich w Big Dance. W trakcie trwania sezonu to o nich zwykle było najgłośniej spośród wszystkich zespołów A-10. Kilka razy pojawili się nawet w TOP25 lub tuż za nią. Mają w ostatnich latach najwięcej występów w Big Dance z całej A-10. No i najważniejsze wygrali minimalnie sezon zasadniczy. Sytuacja jest jednak taka, że trzy inne zespoły miały ten sam bilans. Najwięcej powodów do optymizmu i nadziei na sukces w tym sezonie daje Charles Cooke. DyShawn Pierre i Scochie Smith to dla niego cenne wsparcie.

VCU Rams po odejściu swojego trenera Shaka Smarta przed sezonem mieli być gorszą drużyną. Nic takiego jednak nie ma miejsca patrząc na miejsca w tabeli Rams teraz i rok temu o tej porze. W tamtym sezonie na koniec RS byli 4 drużyną A-10 z bilansem 12-6. W tym zaś do końca walczą o pierwszą lokatę i gdy to piszę już mają 13 zwycięstw a więc i lepszy bilans niż w poprzednim sezonie.

Niepodważalnym atutem VCU jest skład i jego szerokość. Pierwsza piątka jest jedną z najlepszych w A-10 pod względem statystycznym. Na papierze mają wszystko aby być w tym roku najlepszą ekipą. Lidera w postaci Melvina Johnsona, który notuje 18 punktów i dokłada po 2 zbiórki i asysty w każdym meczu. Dodatkowo rzuca ze skutecznością 43 procent z gry i 42 procent zza łuku. Mają wsparcie dla niego w postaci Koreya Bilbury i JeQuana Lewisa, którzy również mają podwójne zdobycze punktowe średnio. Do tego 7 zawodników, którzy grają po 15 lub więcej minut w każdym spotkaniu i dokładają swoją cegiełkę do ogólnych zdobyczy drużyny.

Jeśli miałbym typować to na dzień dzisiejszy to właśnie Rams są moim głównym faworytem do tytułu w A-10. Jednak dodać należy, że z tych mniej medialnych konferencji jest również tą najbardziej wyrównaną. W chwili gdy to piszę na 1 seed ma szansę aż 4 drużyny. Sytuacja jest więc bar1dzo plastyczna a wiadomo, że wyższe miejsce to łatwiejsza droga w turnieju. Walka!

Mogą się liczyć:

Saint Josep’s Hawks co już samo w sobie jest sporą niespodzianką bo skok jaki wykonali w porównaniu z poprzednim sezonem jest naprawdę imponujący. Rok temu byli jedną z najgorszych ekip w konferencji i w całym sezonie zasadniczym wygrali tylko 7 meczów. W tym roku wszystko się obróciło. Bilans 13-3 w RS i 24-5 w całym sezonie to jedno z największych objawień tego sezonu. W wielu przewidywaniach byli typowani na górną połowę tabeli A-10 ale, że będą do końca walczyć o zwycięstwo. Tego nikt nie typował. Dość tej laurki. Przejdźmy do konkretów.

Mają najlepszy bilans w całym sezonie ze wszystkich ekip A-10. Ich gra opiera się na duecie. DeAndre Bembry (17/8/4) – Isaiah Miles (17/8). Wyróżniają się znacząco na tle kolegów. Statystycznie i wizualnie zdecydowanie wybijają się ponad pozostałych kolegów z zespołu. Jednak to nie jest tak, że los drużyny zależy tylko od tej dwójki. Mają całą ławę graczy, którzy dokładają sporo w obronie, ataku i grają solidne 20+ minut w każdym meczu na czele z Aaronem Brownem i Jamesem Demery’m.

St Bonaventure Bonnies

Nie będę się wymądrzał bo to najmniej mi znana ekipa z A-10 jaką chciałbym wam przedstawić w tej zapowiedzi. Przed sezonem postawiłem sobie cel aby obejrzeć jeden mecz każdej ekipy z konferencji właśnie takiej jak A-10 w środku stawki aby mieć jakiekolwiek pojęcie o grze drużyny.

Widziałem na żywo ich ostatni mecz z Saint Joseph’s. To co rzuciło mi się w oczy w tej wygranej to uzależnienie dobrej gry i zwycięstw od ich najlepszego zawodnika Marcusa Posleya. To znakomity strzelec i wszechstronny gracz, który zdobywa średnio 19.3 punktu do których dodaje po 3 zbiórki i asysty. Pozostała dwójka zawodników, którzy wykręcają dobre cyferki nie ma w sobie jednak takiego zmysłu do liderowania. Kiedy Posley był na ławce albo to oni musieli wziąść grę na siebie to nie wyglądało to tak dobrze. Ale to mała próba jeden mecz. Co ja tam wiem.

George Washington Colonials

Nieco większe pojęcie mam o ekipie GWC. Tutaj rotacja jest dużo bardziej szeroka niż w przypadku Bonnies. 6 zawodników z minutami +20 w każdym meczu. Do tego 3-4 zmienników, którzy w ciągu 14-17 minut dokładają solidne cyferki do zdobyczy Colonials. Ich liderem jest Tyler Cavanaugh, który do 16.6 punktów średnio na mecz dokłada prawie 8 zbiórek. Ma spore wsparcie w takich graczach jak Garino czy Larsen. Tak jak pisałem wcześniej ławkę też mają szeroką. Stawiam ich wyżej w hierarchii i możliwościach od Bonnies.

Czarny koń: 

Davidson Wildcats czyli mistrzowie z poprzedniego sezonu w tym roku wyminęli się z Saint Joseph’s Hawks i pojechali w odwrotnym kierunki tabeli. W tamtym sezonie wygrali sezon zasadniczy jednak w turnieju musieli uznać wyższość VCU. W tym roku są nieco zapomniani bo wyrosły nowe siły w A-10. Jednak były uniwersytet najlepszego koszykarza na naszej planecie ma największe predyspozycję aby być zaskoczeniem podczas zmagań na Brooklynie.

Ten run w turnieju może być zasługą tego, że mają w swoich szeregach jednego z najlepszych strzelców w całej I dywizji a zarazem bardzo wszechstronnego zawodnika. Chodzi mi Jacka Gibbsa. Średnio notuje on 24 punkty w każdym meczu do których dokłada po 4 zbiórki i asysty. Rzuca na poziomie prawie 46 procent z gry i 37 za trzy. Do tego jest takim bulterierem w obronie. Potrafi wywrzeć presję i zaliczyć przechwyt(średnio prawie 2 w meczu). Kawał gracza w A-10.

Wsparcie ma szczególnie od dwóch zawodników. Peyton Aldridge do 15 punktów i 6 zbiórek dokłada 2 asysty. Jest jeszcze Brian Sullivan który do 14 punktów dodaje co mecz 4 zbiórki i przeszło 5 asyst. Mają kim grać i mogą sprawić ból komuś z tegorocznej czołówki.

Zawodnicy do obserwacji:

Isaiah Miles (Saint Joseph’s)
DeAndre Bembry (Saint Joseph’s)
Melvin Johnson (VCU)
Korey Bilbury (VCU)
JeQuan Lewis (VCU)
Charles Cooke (Dayton)
DyShawn Pierre (Dayton)
Jaylen Adams (St. Bonaventure)
Marcus Posley (St. Bonaventure)
Dion Wright (St. Bonaventure)
Tyler Cavanaugh (George Washington)
Patricio Garino (George Washington)
Jack Gibbs (Davidson)
Peyton Aldridge (Davidson)
Brian Sullivan (Davidson)
Terry Allen (Richmond)
T.J. Cline (Richmond)
Micah Mason (Duquesne)
Derrick Colter (Duquesne)
Trey Davis (Massechussets)
Jordan Price (La Salle)

Posted by wojgrudzien   @   7 marca 2016 0 comments

0 Comments

No comments yet. Be the first to leave a comment !
Leave a Comment

Previous Post
«
Next Post
»
© 2011 - 2013 College Hoops
Powered by Wordpress
PolkaDot designed by ZENVERSE
stacja gazowa