4 na 5 po decyzjach draftowych

Post image of 4 na 5 po decyzjach draftowych
Filed in NCAA 0 comments

Trochę czasu już minęło, emocje opadły, więc można po odpowiadać na kilka pytań związanych właśnie z decyzjami draftowymi. Kto najwięcej stracił? Kto będzie najmocniejszy? Za kim będziemy najbardziej tęsknić? O tym wszystkim dowiecie się poniżej. Przy okazji postaramy się w trakcie wakacji co jakiś czas publikować takie posty, by nieco ożywić ten trudny dla wszystkich fanów NCAA okres.

1. Wprawdzie Travis Reid jeszcze może namieszać, ale jak wygląda w tej chwili twoje Top 3 drużyn na sezon 2018-19?

Kosi: Niezależnie od decyzji Reida na pierwszym miejscu musi być Kansas. Jeszcze nie wiem jak trener Bill Self poradzi sobie mając do dyspozycji tylu wysokich oraz tylu nowych graczy na obwodzie, ale na papierze są o krok przed resztą ekip. Dalej sprawa jest już otwarta i można tu wrzucić wielu kandydatów. Bez kolejności stawiam więc na Kentucky, bo oprócz nowych talentów, będą do dyspozycji nieco bardziej doświadczeni gracze i wydaje się, że ten skład zbudowany jest bardziej sensownie oraz Gonzagę, bo wiem że kiedy łączysz doświadczenie z talentem, to liczysz się w walce o mistrzostwo.

Karol: Nie będę oryginalny – Kansas. Na drugim miejscu Kentucky, a trzecie miejsce zostawiam dla jakiegoś zespołu, który po prostu zachował swój trzon. Jaki to zespół? Nie wiem. Nevada to jednak nie te progi, może Tennessee? Nie jestem zbyt obiektywny, bo nie ukrywam, że bardzo ich lubię, ale hej, tam wracają praktycznie wszyscy! Będą mocni!

Dominik: Zdecydowanie Kansas i Duke przewodzą stawce. Zespół Billa Selfa będzie o wiele silniejszy pod koszem niż zazwyczaj, a rekrutacja dobrze zadbała o obwód – Jayhawks zasilą dwaj 5* Quentin Grimes i Devon Dotson. Do tego Dedric Lawson powinien bardzo szybki wyrosnąć na lidera zespołu. Duke po raz kolejny wygrało rekrutację, zgarniając całe top 3 klasy. Gdyby siła zespołu na papierze miała znacznie, to Blue Devils już moglibyśmy nazwać mistrzem. Jako trzeci zespół nominowałbym Nevadę. Wrócili bliźniacy Martin oraz Jordan Caroline – ba, 5 z 6 czołowych strzelców Nevy wraca na kolejny sezon. Do tego Jordan Brown jest zadeklarowany dla Nevady, tylko wzmacniając zespół. Więcej talentu i więcej doświadczenia – a już rok temu zakończyli sezon na Sweet 16.

Arek: Kansas, Kentucky, Gonzaga.

2. W której konferencji rywalizacja zapowiada się najciekawiej?

Kosi: Patrząc na poziom drużyn oraz fakt ilu ciekawych graczy pozostało w konferencji chyba najciekawiej wygląda Big Ten. Spoglądając na górę tabeli praktycznie każda z ekip straciła kogoś ważnego, ale jednocześnie ktoś inny sprawdzający swoje szanse w drafcie zdecydował się na pozostanie w NCAA. I choć Michigan State z Cassiusem Winstonem i Nickem Wardem wygląda na nieznacznego faworyta, to sprawa wygrania konferencji wydaje się otwarta. Liczyć będą się jeszcze Michigan, Maryland, Purdue czy Nebraska, a nie wykluczone, że do walki niespodziewanie włączy się jeszcze kilka ekip.

Karol: SEC – tylko i wyłącznie ze względu na rywalizację pomiędzy Kentucky i Tennessee oraz pukające gdzieś tam niżej Auburn i Mississippi State. Swoją drogą kiedy ostatni raz byli wymieniani jako faworyci czegokolwiek?!

Dominik: Skłaniam się ku SEC. Auburn może i osłabło, ale bardzo dobre rektutacje zaliczyły ekipy LSU i Vanderbilt. Pierwsi w dodatku wciąż mają w zespole Tremonta Watersa i Skylera Maysa. Krok po kroku widać wpływ Willa Wade’a na Tygrysy. W tym roku mogą namieszać i to porządnie. Do tego klasycznie mocne będzie Kentucky, Tennessee otrzymuje z powrotem sześciu najlepszych strzelców, a grupa pościgowa zawiera m.in. Miss State, wspomniane Auburn, a także wciąż zdolne Missouri.

Arek: Najbardziej czekam na pioruny ze strony Kentucky, Teneessee i Auburn w walce o mistrzostwo SEC. Już w zeszłym sezonie Vols i Tigers po sezonie zasadniczym miały ten sam bilans, z trzema meczami straty Wildcats. Dwie pierwsze drużyny wracają prawie nie zmienione, UK dokładają paru ciekawych prospectów, a do tego być może Travisa Reida, i walka o mistrzostwo konferencji zapowiada się bardzo ciekawie.

3. Która drużyna jest największym przegranym po draftowych decyzjach, czyli zespół, który dużo stracił i w rezultacie zaliczy słabszy sezon?

Kosi: Zdecydowanie Arizona. Trzech graczy przedwcześnie opuściło Wildcats zgłaszając się do draftu z Deandre Aytonem na czele, a dwóch kolejnych zakończyło naukę. W rezultacie Sean Miller stracił całą swoją pierwszą piątkę z zeszłego sezonu odpowiedzialną za 71 z 81 zdobywanych punktów w meczu. Wprawdzie ostatecznie Brandon Williams pojawi się na kampusie, a skład udało się wzmocnić kilkoma transferami z Ryanem Lutherem z Pitt oraz z Justinem Colemanem ze Samford na czele, to jednak szanse że zobaczymy ich w turnieju NCAA są dość znikome.

Karol: Po równo – Villanova i Arizona.

Dominik: Villanova. Zespół Jaya Wrighta wciąż będzie w czołówce ligi, ale brak Brunsona, Bridgesa DiVincenzo i Spellmana może być z początku bardzo widoczny. Potrzebują czasu, aby rozegrać Jahvona Quinerly’ego.

Arek: Stawiam na Arizonę Wildcats. Tracą Aytona, Triera i Alkinsa którzy postanowili wziąć udział w drafcie, do tego Risitic i Jackson-Cartwright rozegrali ostatni rok na uczelni i w ten sposób Arizona traci całą startową piątkę i wszystkich graczy którzy notowali więcej niż – nie żartuję – 5ppg. Przez aferę z FBI nie udała im się rekrutacja, bowiem paru graczy z Shareefem O’Nealem na czele postanowiło nie wiązać się z tym uniwersytetem i tym samym Zona dostaje trzech czterogwiazdkowych według ESPN graczy i dokłada dwa średniej klasy transfery. Tutaj nawet powtórzenie mistrzostwa konferencji wydaje się ciężką sprawą.

4. Decyzja o odejściu którego zawodnika była dla ciebie takim zaskoczeniem, że już za nim tęsknisz?

Kosi: Podekscytowany wydarzeniami z turnieju NIT strasznie nie mogłem doczekać się postawy Tony’ego Carra w kolejnych rozgrywkach. Niestety w nadchodzącym sezonie Nittany Lions będą musieli poradzić sobie bez swojego lidera, to w składzie pozostało kilku ciekawych graczy. Mimo wszystko liczyłem na miejsce w Top 3 konferencji oraz udział w turnieju NCAA, a skończy się tylko w środku stawki…

Karol: Donte DiVincenzo. Naprawdę nie spodziewałem się, że już teraz odejdzie, zwłaszcza biorąc pod uwagę wiek. Gdyby skończył za rok, miałby 22 lata, więc byłby „młodym seniorem”.

Dominik: Może niekoniecznie nazwałbym to zaskoczeniem, ale będzie mi brakować Keity Diopa, Jacoba Evansa i Melvina Fraziera. Wszyscy rozegrali bardzo dobre sezony i ich odejście nie powinno nikogo dziwić. Spośród niespodzianek? Myślę, że Kevin Huerter. Powrotem mógłby zyskać jeszcze więcej przy mocnym Maryland, ale doskonale rozumiem decyzję o pozostaniu w drafcie.

Arek: Donte DiVincenzo oczywiście.

5. Najbardziej ciesze się z powrotu…

Kosi: Dwóch graczy. Sagaba Konate z West Virginia, bo uwielbiam jego bloki oraz grę w obronie i mam nadzieję, że w najbliższym sezonie rozwinie się również ofensywnie. Mike Daum z South Dakota State, bo pomimo kolejnego świetnego sezonu i faktu, że zdobył dyplom, co otworzyło mu drogę do transferu (bez potrzeby pauzowania roku) wrócił na uczelnię, która dała mu stypendium, gdy nikt inny w I Dywizji nie wykazywał zainteresowania.

Karol: Bracia Martin, proste! Generalnie Nevada jest tak potężnym wygranym wycofań z draftu, że chyba dawno nie było takiej sytuacji. Zostaje przecież także Jordan Caroline!

Dominik: Jordana Caroline. Nie skłamię, mam słabość do tej Nevady. Wciąż ciepło wspominam Camerona Olivera i podobnym uczuciem dzielę Caroline’a. Wraz z braćmi Martin tworzy wielką trójkę Wolf Pack i czekam na jeszcze jeden dobry sezon w jego wykonaniu.

Arek: Martin Twins i Jordana Caroline’a do Nevady. Trzech najlepszych strzelców Wolf Pack. Będę teraz mógł bez przeszkód hajpować Watahę przez cały nadchodzący sezon aż do Final Four. Zresztą robię to już teraz. Oby tylko nie zabrakło tam piłek na parkiecie. Fajnie też, że Tyus Battle wraca do Cuse.

Posted by Kosi   @   14 czerwca 2018 0 comments

0 Comments

No comments yet. Be the first to leave a comment !
Leave a Comment

Previous Post
«
Next Post
© 2011 - 2013 College Hoops
Powered by Wordpress
PolkaDot designed by ZENVERSE
stacja gazowa