Polub nas na facebooku:    
4 na 5: Przed Final Four

To już dziś w nocy startuje Final Four, więc z tej okazji przygotowaliśmy w formie pytań podsumowanie i małą zapowiedź.

1) Jakie jest według Ciebie największe zaskoczenie Turnieju? Na plus lub na minus.

Stanisław Woźniak: Buddy Boeheim. Obwodowy Syracuse z zawodnika znanego głównie z tego, że gra w zespole swojego ojca, momentalnie stał się jednym z najlepszych strzelców w kraju. Buddy poprowadził Syracuse aż do Sweet 16, choć ekipa ze stanu Nowy Jork była rozstawiona dopiero z numerem jedenastym w drabince Midwest. Rozegrał dwa fenomenalne spotkania z San Diego State oraz West Virginią – średnio w tych dwóch meczach 27,5 pkt, 54% z gry, 6,5 trafionych trójek, 56,5% za trzy. Zaryzykuję stwierdzenie, że były to występy z największym „swagiem” od czasów Carsena Edwardsa.

Wojciech Grudzień: Z zespołów, które pozostały na placu boju, to oczywiście UCLA. Bruins nie mają graczy z pierwszego planu. Mieli średnio udany sezon. Mimo tego, że rozpoczynali turniej od fazy First Four, po drodze mieli wymagających rywali, są w decydującej czwórce turnieju. Zostały dwa mecze, czemu by ich również nie zakończyć zwycięstwem. Z zespołów, które odpadły we wcześniejszych fazach warto docenić mniej znane ekipy, które pokonały teoretycznie mocniejsze teamy jak Ohio, Oral Roberts, Abilene Christian, North Texas i przede wszystkim Oregon State. Ekipa z PAC-12 była bliska Elite 8. Na ich drodze stanęło Arkansas.

Krzysztof Kosidowski: Ilość niespodzianek. Na minus zaskoczyła mnie ekipa #3 Texas, która w pierwszej rundzie przegrała z #14 Abilene Christian. Do dziś nie mogę zrozumieć, jak jedna z najniższych drużyn w NCAA (339. miejsce wg kenpom.com) z konferencji Southland wygrała walkę na atakowanej tablicy 18 do 5 przeciwko tym atletycznym wysokim Longhorns. W połączeniu z fatalnym występem obwodowych trenera Shaka Smarta (23 straty) pozwoliło doprowadzić do wyrównaj końcówki i wtedy może wydarzyć się wszystko.

Na plus zapisali się u mnie bracia Groves. Młodszy Jacob zdobył 23 punkty i 9 zbiórek. Starszy Tanner zanotował 35 punktów, 5 zbiórek i 3 bloki. Do zwycięstwa #14 Eastern Washington nad #3 Kansas to nie wystarczyło, ale dzięki nim spotkanie nie tylko było wyrównane, ale też bardzo przyjemnie się oglądało.

Karol Bruski: Mimo wszystko UCLA w Final Four. Wiadomo, że nie mieli jakiejś super trudnej ścieżki, ale jednak. Bądźmy szczerzy – byli całkiem blisko odpadnięcia nawet w First Four z Michigan State, a biorąc pod uwagę fakt, że Michigan zaczęło przekonywać im dłużej trwał Turniej, to właśnie Wolverines byli faworytem w Elite Eight. No ale jednak musimy pamiętać, że to marzec. Jeden mecz i… wszystko się może zdarzyć, gdy Johnny Juzang gra jak z nut. Pozdrawiam Anitę Lipnicką!

2) Najlepsze spotkanie Turnieju wg Ciebie?

Stanisław Woźniak: Loyola Chicago vs Illinois. Widziałem wcześniej jeden mecz Ramblers w turnieju Missouri Valley i nie byłem jakoś zachwycony drużyną Portera Mosera. Jednak mecz z #1 Illinois to kompletna dominacja praktycznie przez 40 minut. Fantastyczna koszykówka pod wieloma względami – obrona zespołowa i indywidualna, “5 out offense” i świetny spacing, ruch bez piłki, Cam Crutwig niszczący Kofiego Cockburna, Lucas Williamson wyglądający jak potencjalny elitarny role player w Europie oraz niekończąca się energia Ramblers. Dawno nie oglądałem tak estetycznego basketu na centralnym szczeblu rozgrywek NCAA.

Wojciech Grudzień: Do mojego top3 tego turnieju z pewnością zaliczę pojedynek Loyola-Chicago z Illinois. Ramblers grający swój piękny basket pokonali jednego z faworytów do wygrania turnieju. Wygrana North Texas z Purdue oraz Syracuse z West Virginią.

Krzysztof Kosidowski: #3 Arkansas – #15 Oral Roberts 72:70 – pomimo fatalnej skuteczności z dystansu obu ekip, ten mecz mógł się podobać. Był wyrównany, były ważne rzuty i przede wszystkim emocje do samego końca. Przy trochę słabszej dyspozycji Kevina Obanora (12 punktów, 11 zbiórek) w grze Oral Roberts trzymał standardowo Max Abmas (25 punktów, 4 asysty). W Arkansas świetny po obu stronach boiska był Jalen Tate (22 punkty, 6 asyst), ale swoje też dołożył Davonte Davis, w tym punkty na wygraną. Potem jeszcze Abmas po super akcji miał rzut na zwycięstwo, który już wszyscy widzieli w koszu, ale ostatecznie był za słaby.

Karol Bruski: Baylor – Arkansas, a konkretnie koncert Bears w pierwszej połowie. Jest fizycznie, są trójeczki, jest zespołowo. Poezja.

3) Najlepszy gracz Turnieju według Ciebie? Nie musi to być zawodnik z ekip z FF.

Stanisław Woźniak: Trudno mi wskazać konkretnego gracza, ale chyba postawiłbym na Daviona Mitchella z Baylor. Statystyki może nie powalają na kolana, ale trzecioroczniak przez cały turniej utrzymuje równy poziom i swoim stylem gry bardzo pomógł ekipie z Teksasu w awansie do Final Four. Nieustanne męczenie kozłujących rywali na całym boisku, branie odpowiedzialności w trudnych momentach oraz pierwszy krok, po którym prawie zawsze przeciwna drużyna musi udzielić pomocy to rzeczy, które wyróżniały Mitchella w każdym ze spotkań Baylor w March Madness.

Wojciech Grudzień: Podobał mi się duet z Oral Roberts – Obanor/Abmas. Bardzo fajne mecze miał Buddy Boeheim, krytykowany, że robi karierę na plecach swojego ojca/trenera z Orange. Nie można nie skojarzyć tego turnieju z postacią Camerona Krutwiga. Gościa, który zastopował napakowanego Cockburna. Evan Mobley z USC, pierwsza piątka Zags i duet z Baylor Butler/Mitchell.

Krzysztof Kosidowski: Johnny Juzang. Może różnie interpretować, bo indywidualnie na przykład Drew Timme jest lepszym graczem, a Turniej też ma świetny, ale gdyby nie akcje, rzuty, punkty Juzanga, często w decydujących momentach UCLA nie byłoby tam, gdzie teraz są.

Karol Bruski: Świetny turniej gra Davion Mitchell z Baylor. Jest wszędzie. Punktuje, broni, rozgrywa. Naprawdę robi użytek ze swojego atletyzmu, przede wszystkim w obronie, gdzie niesamowicie haruje. Póki co góruje nad All-American Jaredem Butlerem.

4) Jak oceniasz organizację i poziom sędziowania, biorąc pod uwagę to, że kilku topowych sędziów wypadło przez COVID?

Stanisław Woźniak: Nie jestem korona-histerykiem, ale nie podoba mi się obecność rodzin, absolwentów i innych specjalnych gości na trybunach. Owszem, dodaje to trochę kolorytu w tych trudnych czasach, ale tak jak rozumiem widownię podczas sezonu regularnego, tak zakażenie w czasie trwania turnieju może zniweczyć cały rok przygotowań. Co do sędziów, przepisy gry są znacznie bardziej skomplikowane niż mi się kiedyś wydawało i właśnie dlatego nie dyskutuję z decyzjami arbitrów. Jednak jakbym miał już się do czegoś przyczepić, to na mój chłopski rozum faul Jabariego Walkera na Wahabie w meczu pierwszej rundy wyglądał bardziej na 2 lata w zawieszeniu i wpłatę na fundusz walki z kalectwem niż na flagrant 1. Ostatnie minuty meczu Alabama vs UCLA też były dość kontrowersyjne i nie za bardzo wiem, czemu w niemalże identycznej sytuacji drużynie z południa nie udało się wymusić faulu ofensywnego.

Wojciech Grudzień: Dobrze. Tylko jeden mecz został odwołany przez problemy z covidem. Sędziowie swoimi decyzjami w rażący sposób nie wypaczają ostatecznych wyników. Fajnie, że w obecnych czasach udało się dociągnąć turniej od początku do końca.

Krzysztof Kosidowski: Sposób w jaki NCAA zadbała o wszystkie szczegóły jest naprawdę bardzo wysokim poziomie, choć wiadomo, że nie obyło się bez wpadek zwłaszcza na początku Turnieju. Fakt jednak, że ostatecznie odwołano tylko jeden mecz trzeba oceniać pozytywnie. W kwestii sędziowania, co roku są uwagi, mamy większe lub mniejsze kontrowersje w końcówkach, a różnie interpretowane faule ofensywne to norma i bolączka NCAA. Szczerze nie zauważyłem braku tych doświadczonych sędziów.

Karol Bruski: Organizacja raczej jest OK. Co do sędziowania… Mam wrażenie, że jest dość średnio, ale bez przesady. Nie zauważam, aby było jakoś znacznie inaczej niż normalnie.

5) Czy jest możliwe, aby w finale spotkały się inne drużyny niż Gonzaga i Baylor?

Stanisław Woźniak: Teoretycznie tak, ale w rzeczywistości obie drużyny są przez cały sezon tak dobre, że nie byłbym w stanie postawić żadnych pieniędzy na wygraną UCLA lub Houston. Poza tym, finał w wykonaniu dwóch najmocniejszych ekip, które nie miały okazji jeszcze ze sobą zagrać, to zawsze fajna historia i dodatkowe emocje.

Wojciech Grudzień: Chyba nie. Powtórzę to co napisałem na Twitterze. Chyba tylko Baylor jest w stanie ugryźć Zags w tym F4. Ale póki co obie ekipy muszą to udowodnić przez 40 minut na parkiecie. Zarówno UCLA, jak i Houston pokazały, że nie wolno ich lekceważyć. To koszykówka akademicka, tu może wydarzyć się wszystko. Jednak mój typ na finał to zestaw Gonzaga z Baylor i zwycięstwo Zags.

Krzysztof Kosidowski: O ile Zags wykluczyć może tylko fatalny występ wszystkich ich zawodników połączony z genialny meczem całej ekipy UCLA, tak w drugim spotkaniu może już być ciekawie. Wszystko zależy, która z ekip będzie wstanie narzucić swój styl gry. Oba zespoły świetnie bronią, ale Houston preferuje bardzo wolne tempo gry, zaś Baylor wykorzystują przechwyty do uruchomienia szybkiego ataku. Kluczowa będzie walka na atakowanej tablicy, co jest największym atutem Cougars, a obrona własnej deski jednocześnie jedną ze słabości Bears.

Karol Bruski: Rozsądek mówi, że nie, ale pamiętajmy – to tylko pojedyncze mecze, a NCAA słynie z niespodzianek, więc jakieś szanse są… Wydaje mi się jednak, że dawno nie było aż takiej polaryzacji w obu półfinałach.

Lehu
03.04.2021

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl