Polub nas na facebooku:    
5-na-4 – międzysezonowa wymiana opinii

Offseason trwa w najlepsze, a do rozpoczęcia sezonu pozostało jeszcze prawie 5 miesięcy. Postanowiliśmy wspólnie z Kosim, Karolem i Pawłem Michalakiem odpowiedzieć na 5 luźnych pytań odnośnie ubiegłego i nadchodzącego sezonu. 

1. Który z zawodników, którzy zrezygnowali z Draftu i wracają do NCAA jest dla ciebie największym zaskoczeniem?

Kosi: Zdecydowanie Ivan Rabb, który miał poważne szanse na wybór w loterii, ale również Caleb Swanigan, który wprawdzie nie miał imponującego sezonu i dużych szans na wybór w pierwszej rundzie, ale byłem przekonany, że mimo wszystko nie wróci. Wydłużony okres weryfikowania swoich szans chyba się sprawdził.

Karol: Mądrą decyzję podjął Josh Hart, który postanowił wrócić na seniorski sezon do Villanovy. Dzięki dobrym występom w mistrzowskich Wildcats narobił wokół siebie trochę hype’u, ale postanowił sprawdzić się jeszcze w NCAA. Taką samą decyzję podjął autor finałowego gamewinnera, Kris Jenkins. Panowie chcą powalczyć o drugi tytuł dla Villanovy, a wówczas z pewnością będzie o nich jeszcze głośniej niż teraz.

Z nieco innej beczki – Malik Newman oraz Caleb Swanigan, czyli ubiegłoroczni rekruci z pierwszej dziesiątki, także wracają do NCAA. Celowo nie napisałem „na swoje uczelnie”, bowiem Malik myśli o transferze. Szczególnie jeśli chodzi o Newmana decyzja o pozostaniu na akademickich parkietach jest rozsądna.

Nie są to może jakieś szczególnie zaskakujące decyzje, ale nie chciałem powielać nazwisk. Ot, mądre wybory, które pomogą wyżej wymienionym graczom rozwinąć talent.

Wojtek: Ivan Rabb, bo chłopak gdyby zdecydował się na draft poszedłby pewnie w loterii draftu 2016. Niby przed poprzednim sezonem stawiał sobie za cel bardziej draft 2017, jednak dobry rok i postęp jaki uczynił w Cal sprawiał, że był wysoko w mockach i miałby realną szansę na przejście na zawodowstwo.

Paweł: Grayson Allen – widać duże przywiązanie do Mike’a Krzyzewskiego. Po bardzo udanym sezonie, w którym zaliczył chyba największy postęp w całej lidze, Grayson mógł liczyć na angaż w NBA, gdzie widziałbym go w roli kogoś w rodzaju Johna Paxsona. Ciekawe, czy przy tak silnej rekrutacji w Duke będzie w stanie jeszcze bardziej się rozwinąć na poziomie indywidualnym? Na pewno Blue Devils będą jedną z najsilniejszych ekip, a powrót Allena dodatkowo zapewni im doświadczenie i przywództwo.

2. Którego zawodnika spośród tegorocznych seniorów będzie wam najbardziej brakowało na akademickich parkietach w przyszłym sezonie i dlaczego?

Kosi: Jak co roku na pewno tych najlepszych, czyli Hielda i Valentine’a. Ale także kilku graczy z mniejszych programów, którzy w jakimś stopniu stali się ikonami w swoich uczelniach, jak Kyle Collinsworth w BYU, A.J. English w Iona, czy D.J. Balentine oraz Egidijus Mockevicius w Evansville.

Karol: Myślę podobnie jak Wojtek – troszkę smutno mi na myśli o tym, że coś się kończy w Wichicie – odchodzą Ron Baker i Fred VanVleet. Uwielbiałem tę parę, w dużej mierze dzięki nim obejrzałem sporo MVC w ostatnich sezonach.

Z punktu widzenia kibica ACC szkoda mi także tego, że pewna epoka kończy się w Miami. Odchodzi świetny Angel Rodriguez – bez wątpienia jeden z moich ulubionych rozgrywających, waleczny podkoszowy Tonye Jekiri oraz Sheldon McClellan, czyli jeden z najefektywniej punktujących graczy w pick’n’roll w czołowych konferencjach.

Wojtek: Tegoroczny ubytek seniorów jest dla mnie szczególnie dotkliwy. Praktycznie każdego zawodnika spośród najlepszych seniorów widziałem od początku ich akademickich karier. Tyle właśnie czasu szerzej przyglądam się tej lidze. Nie chcę się powtarzać i pisać po raz kolejny o Valentinie czy Hieldzie. Postanowiłem wybrać troszkę inaczej. Mniej medialnie, ale też nie anonimowo, co to to nie. Znacie ich na pewno. Nie mają jednak oni większych szans na wybór w drafcie, pomimo tego, że ich kariera akademicka była pierwszej kategorii.

Duet z Wichita State VanVleet-Baker! Przez ostatnie lata stanowili o sile Shockers i nie raz dostarczali wielkich emocji. Sprawili, że Shockers zdominowali niemal rozgrywki w MVC, a i na wielkiej scenie sprawiali kłopoty teoretycznie silniejszym rywalom.

Paweł: Denzel Valentine – za jego efektywną i efektowną grę. Jako zwolennik starej szkoły, gdzie rozgrywający podaje, a nie jest głównym egzekutorem, oglądanie Valentine’a cieszyło.

3. Który z debiutujących Polaków (Mijakowski, Nizioł, Bender) ma największe szanse na mocne wejście do NCAA i dobry debiutancki sezon?

Kosi: Stawiam na Bendera, z którym trener Huggins wiązał spore nadzieje, a przez małe zawirowanie w składzie nie będzie miał zbyt wiele innych opcji. Tu duża szansa dla Macieja, by już od pierwszych meczów stać się ważną postacią w rotacji WVU.

Karol: Maciej Bender, bo pod koszem w WVU zrobiło się trochę luźniej, co siłą rzeczy stworzyło szanse do pokazania się. Nie mówię tu tylko o odejściu Devina Williamsa, ale także końcu akademickiej kariery Jonathana Holtona.

Wojtek: Każdy z nich ma inną sytuację. Najbardziej rozpoznawalny z tej trójki jest Maciej Bender, który z miejsca powinien być w talii Hugginsa jedną z podstawowych opcji. Do tego jest wszechstronny, wysoki i dobrze rzuca za trzy. Może grać na pozycjach 4/5. Może być przydatny w wielu wariantach, to na pewno jego ogromny atut. No i to jak zaciekle walczył o niego Huggins świadczy o tym, że zamierza mu dać poważną szansę na dużej scenie w Big 12.

Mijakowski ma naprawdę dobre warunki aby być dobrą trójką w NCAA. Może nie od razu w pierwszym sezonie, ale roku na rok powinien tam znaczyć coraz więcej.

Nizioła znam najmniej, więc ciężko mi coś więcej powiedzieć. Z pewnością dużo mu da wsparcie Pawła Mrozika na pierwszym etapie, który przez 3 lata pokazał, że potrafi rozwijać zawodników.

Taka jest moja kolejność.

Paweł: Maciej Bender – liczę, że pod nieobecność Devina Williamsa będzie miał możliwość pokazania się z dobrej strony w rotacji Boba Hugginsa, choć stosowana przez Hugginsa ‘ciągła presja’ to wymagający i specyficzny system.

4. Na co najbardziej czekasz w nadchodzącym sezonie? Drużyna, zawodnik, może coś innego?

Kosi: Czekam na mecze Purdue. Przechodzący z Michigan Spike Albrecht rozdzielający piłki pomiędzy Vincem Edwardsem, Calebem Swaniganem i Isaacem Haasem na pewno będzie przyjemne dla oka. Ciekawi mnie powrót i forma Przemka Karnowskiego, jak i postawa pozostałych Polaków NCAA. No i oczywiście korespondencyjna rywalizacja Duke z Kentucky, czyli dwóch najlepszych na papierze ekip zbliżającego się sezonu, które najwcześniej na boisku spotkają się dopiero w turnieju.

Karol: Duuuuuużo tego jest, ale może pójdę znów w ACC. Kolejne rozgrywki zapowiadają się wyjątkowo ciekawie – sami zobaczcie. Duke po niezbyt udanym sezonie z pewnością jest zmobilizowane, a pozostający w Blue Devils Grayson Allen będzie jednym z czołowych graczy konferencji. Odchodzi za to – co oczywiste – Brandon Ingram. North Carolina osłabiona przez odejście Paige’a i Johnsona, ale wciąż bardzo mocna. Sporych strat doznały także Virginia (Brogdon, Gill), Syracuse(Richardson, Gbinije, Cooney), Notre Dame (Jackson), Louisville (Onuaku, Lee, Lewis), Georgia Tech (Georges-Hunt, Smith, Jacobs, Mitchell) i Miami (Rodriguez, McClellan, Jekiri). W sumie wymieniłem już połowę konferencji, a jeszcze by się uzbierało. Liczę na to, że wykreuje się dużo nowych twarzy, a do głosu dojdą takie ekipy jak Virginia Tech (już ostatnio było nieźle) czy Clemson.

Wojtek: Generalnie, żeby to wszystko znowu się zaczęło! Do tego jednak jeszcze mnóstwo czasu. W tym roku znowu bacznie przyglądam się grupie freshmenów, która wejdzie do NCAA w 2016 roku. Jest tutaj sporo talentu i sam rocznik zapowiada się obiecująco. Wielu z nich może z miejsca stanowić o sile swoich teamów. I to nie byle jakich firm, bo np. Kentucky, Duke, Arizona czy UCLA.

Do tego nowy narybek Polaków i utalentowany Maciej Bender, który po tegorocznym odejściu Tomka Gielo z NCAA i przyszłorocznym Przemka Karnowskiego może wyrosnąć na największy polski talent na akademickich parkietach. Kto wie gdzie zaprowadzi go gra pod Bobem Hugginsem. Już teraz jest zaliczany do TOP20 podkoszowych w klasie 2016.

Paweł: Lonzo Ball – mam spore oczekiwania wobec Balla. W szkole średniej triple double za ostatni rok. Zawodnik nastawiony na widowiskowe asysty, rozdawane w ilościach hurtowych. Rozgrywający UCLA jest w mojej czołówce do oglądania w nadchodzących rozgrywkach.

5. Czy przenosiny Dominika Olejniczaka z Drake do Ole Miss i tym samym rok przerwy w grze to dobry pomysł?

Kosi: Szczerze mówiąc nie nam to oceniać, bo to indywidualna decyzja Dominika. Na pewno chęć gry przeciwko lepszym rywalom jest godna pochwały, a rok przerwy od spotkań moim zdaniem nie odgrywa tu aż tak dużego znaczenia.

Karol: W gruncie rzeczy o tym czy decyzja jest dobra dowiemy się za jakieś 1,5 roku, bo póki co ciężko ją oceniać. Jeżeli będzie grał w Ole Miss odpowiednią ilość minut, to z pewnością transfer może okazać się dla niego korzystny.

Wojtek: Na tę decyzję mam dwa spojrzenia. Krótkoterminowo na pewno stracony sezon, szczególnie dla młodego, głodnego gry zawodnika będzie z pewnością ciężkim okresem. Nic nie uczy tak jak bezpośrednia rywalizacja na parkiecie. Treningi nie zawsze są rywalizacją na sto procent z pełnym zaangażowaniem, jak to ma miejsce podczas meczu. Pozostaną mu tylko treningi.

Patrząc długoterminowo ta decyzja to sporo plusów. Rok spokojnych treningów i szlifowanie swoich niedoskonałości w zacnym towarzystwie na kampusie Rebels. Będzie mógł też nadrobić kwestie naukowe i pewnie podgonić z przedmiotami. Dzięki temu w późniejszym okresie na pewno ułatwi to skupienie tylko na sprawach koszykarskich.

Z czysto koszykarskich powodów jego decyzja jest zrozumiała. Lepszy zespół, konferencja i dużo większa ekspozycja. Czy rok przerwy kosztem wyżej wymienionych powodów okaże się drogą do sukcesu Dominika pokaże przyszłość.

Paweł: Ciężko ocenić. Skoro Dominik się zdecydował na taki krok, widocznie uznał, że jest on dla niego dobry. Coś chyba było na linii zawodnik-organizacja w Drake, bo sam zainteresowany, nie wdając się w szczegóły, zwracał na to uwagę. Rok przerwy to jednak w sporcie długo.

wojgrudzien
23.06.2016
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl