Polub nas na facebooku:    
Hej, hej, hej, tu Final Four!

Główne rozstrzygnięcia coraz bliżej, więc znowu kilka szybkich pytań, dzięki którym będziecie mogli poznać nasze opinie na temat zbliżających się spotkań. Sprawdzajcie! Zachęcamy także do udzielania odpowiedzi przez Was w komentarzach.

1) Najlepszy mecz drugiego tygodnia?

Karol: Notre Dame – Kentucky i Michigan State – Louisville. Co tu dużo pisać – po prostu obejrzyjcie te spotkania, jeśli jeszcze ich nie widzieliście. Było wszystko – świetne indywidualne występy, jak np. Towns z Notre Dame, losy obu spotkań ważące się do ostatnich minut, dużo walki, zmian prowadzenia. Nie było mowy o nudzie.

Wojtek: Mam dwa typy. Jeden to pojedynkek z niedawno zakończonej fazy Elite 8, a drugi ze Sweet 16. Pierwsze z nich to starcie Kentucky-Notre Dame – faza Sweet 16. Dawno już ekipa Wildcats nie była tak bliska porażki i to takiej która przerwałaby ich fantastyczny run i marsz po zakończenie sezonu jako niepokonana drużyna. Świetny występ zapowiadanego w top3 draftu Karla Townsa Juniora na 25 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty. Przyznam, że po staranowaniu West Virginia spodziewałem się takiego samego lania na Notre Dame, jednak pomimo tego, że odpadli mogą chodzić z podniesionym czołem.

Drugi to przedwczorajsze starcie Cardinals ze Spartans. Cały mecz w świetnym tempie, mnóstwo walki, nikt nie chciał odpuścić. Praktycznie całe 45 minut wynik oscylował w granicach remisu lub prowadzenie wahało się minimalnie w obie strony. Esencja akademickiej koszykówki w wykonaniu jednych z najlepszych ekip w historii. Znakomici fachowcy na ławce. Tym razem to Louisville kończą sezon. Spartans jadą do Indy!

2) Kto rozczarował?

Karol: West Virginia w meczu z Kentucky. Zwłaszcza po tym jak zobaczyłem walkę Notre Dame. Kentucky jest do ogrania, nie mam co do tego wątpliwości, więc taki wynik to po prostu hańba. Podopieczni Higginsa zaliczyli tylko cztery przechwyty, co jest bardzo słabym wynikiem, biorąc pod uwagę fakt, że są najlepiej przechwytującym teamem w NCAA i to miała być broń, która przynosiłaby łatwe punkty. Nic z tego. Kompromitacja.

Wojtek: Przyznam, że nieco zawiodłem się na postawie Stanleya Johnsona w decydujących momentach sezonu. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych freshmanów w tym sezonie zarówno w Sweet 16, jak i przede wszystkim w Elite 8 nie pociągnął swojej drużyny kiedy wymagała tego sytuacja. Tylko 5 punktów w meczu z Badgers i 4 oddane rzuty. Nie tego się spodziewałem. Znikał, oddawał piłkę innym. Nie będę przedłużał – po prostu spodziewałem się więcej.

3) Zagranie/akcja która najbardziej utkwiła mi w pamięci?

Karol: Kurczę, nie wiem. Może dam tak nieco w ramach ukoronowania całej postawy ten tip Dawsona w dogrywce z Louisville, bo był mega ważny.

Wojtek: Dobitka z powietrza, która zakończyła sezon Louisville w wykonaniu Dawsona oraz circus shot Andrew Harrisona w meczu z West Virginia.

4) Najciekawiej zapowiadający się pojedynek/i w Final Four?

Karol: Wybór doprawdy szeroki. Tak szeroki, że nie potrafię się zdecydować. Oba mecze zapowiadają się doskonale. Niepokonane Kentucky kontra Wisconsin, które przy dobrej formie Kaminsky’ego i Dekkera naprawdę ma duże szanse z Wildcats. Z drugiej Tom Izzo jak (niemal) zawsze szaleje w marco-kwietniu, a 15 lat minęło jak jeden dzień, więc pora na powtórkę. Duke jest do ogrania, a Okafor jest do wyłączenia. No, przynajmniej po europejsku.

Wojtek: Moim zdaniem lepiej zapowiada się mecz Wisconsin z Kentucky. Chyba tylko oni i Duke(w ewentualnym finale) są w stanie nawiązać z nimi walkę i ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W sumie chyba tylko oni byliby w stanie to zrobić nawet gdy mieliśmy wszystkie 64 drużyny w turnieju. Generalnie faworyci w tym roku nie zawiedli i tylko występ Spartans w tej fazie turnieju jest zaskoczeniem.

5) Kto z mniej znanych graczy może zrobić różnice w najważniejszej części sezonu?

Karol: Postawię na Josha Gassera. W kategorii hype/faktyczna wartość jeden z bardziej pokrzywdzonych zawodników w całym NCAA. Niesamowicie przydatny gracz, odwala masę brudnej roboty w defensywie, biorąc na siebie najtrudniejszych do upilnowania strzelców rywala, poza tym a to dorzuci trójeczkę, a to zbióreczkę. Cichy bohater.

Wojtek: Ha, przeglądam rostery i to trochę zabawa w typowanie, ale spróbuje. Generalnie często bywa tak, że w decydujących momentach sezonu lubią wyskoczyć nam takie pozytywne historie jak Spike Albrecht w 2013. Mam kilka pomysłów. Pierwszy z nich to Dakari Johnson z Kentucky. 3. w rotacji Calipariego i pozostający nieco w cieniu Townsa i Caley-Stein’a może być bardzo przydatny w razie problemów z faulami lub aby dać odpocząć podstawowym podkoszowym w wymagających pojedynkach z rywalami z Wisconsin i Duke( chyba znowu za szybko skreślam Michigan State).

Drugi typ to Bryn Forbes z Michigan State. Na stałe w rotacji Toma Izzo. 38 spotkań w tym sezonie. Jego punkty i 4 trójki wydatnie przyczyniły się do awansu i pokonania Louisville.

Znając życie wypali ktoś kogo żaden z nas nie uwzględni.

Lehu
31.03.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl