Polub nas na facebooku:    
II runda – UCLA vs SMU

Trener Larry Brown pracę z SMU rozpoczął w 2012 roku i choć z początku spotkało się to z niekoniecznie pochlebnymi opiniami, to z każdym kolejnym sezonem potwierdza, że władze uczelni podjęły słuszną decyzje. W tym roku po 22 latach przerwy Mustangs ponownie zagrali w turnieju NCAA, a trener Brown pokazał, że na koszykówce jeszcze trochę się zna. Gdy podczas Selection Show ogłoszono, że ich rywalem będzie drużyna UCLA wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku i to będzie ten rok, w którym gracze SMU powalczą o coś więcej.

Pierwsze minuty szybko jednak zweryfikowały te przewidywania, bo Bruins, których zdaniem ekspertów w ogóle nie powinno być w gronie 68 ekip, postawili twarde warunki. Świetnie dysponowani tego dnia Bryce Alford i Norman Powell skutecznie dziurawili kosz Mustangs, czego oczywiście bez odpowiedzi nie pozostawili Nic Moore oraz Markus Kennedy. To właśnie rywalizacja tych graczy była ozdobą pierwszych 20 minut meczu i gdy na tablicy widniał wynik 34:30 w rywalizacji duetów był remis 20:20.

Druga odsłona rozpoczęła się od kolejnych celnych trafień zawodników UCLA i w rezultacie ich przewaga urosła do 10 punktów. I choć gracze SMU stracili na agresywności, podejmowali złe decyzje i popełniali straty, to trener Brown znając swój zespół nie panikował. Spokojnie poczekał na przepisową przerwę telewizyjną wprowadzając kilka korekt, a jego podopieczni zaczęli grać jak z nut. W przeciągu 5 kolejnych minut zanotowali serię 19-0 i nawet trzy czasy na żądanie trenera Steve’a Alforda wykorzystane w tym fragmencie nie były w stanie cokolwiek zmienić. Na 4:33 przed końcem meczu to gracze SMU prowadzili 9 punktami i wszystko wskazywało, że wynik mają już pod kontrolą. Ponownie dał o sobie jednak znać Bryce Alford, trafiając w niedługim odstępie czasu trzy trójki i niwelując straty do dwóch punktów. W kolejnej akcji piłkę stracił Cannen Cunningham i na 22 sekundy przed końcem swoją szanse otrzymali gracze Bruins.

To co wydarzyło się później zszokowało chyba wszystkich i żaden opis dobrze tego nie przedstawi. To trzeba po prostu zobaczyć:

Yanick Moreira był pewny, że piłka nie wpadnie do kosza, więc zwyczajnie skoczył do zbiórki, ale sędziowie punkty zaliczyli. I można tu rozpatrywać tę akcje na wszystkie możliwe sposoby, co miało miejsce wczoraj za oceanem, ale prawda jest taka, że według przepisów NCAA sędziowie podjęli słuszną decyzje. Bez znaczenia jest, że piłka prawdopodobnie nie wpadłaby do kosza nawet gdy Moreira by jej nie dotknął. Tak samo nie ma znaczenia fakt, że punkty zaliczył sędzia najbardziej oddalony od akcji. Przepisy wyraźnie mówią, że jeśli piłka jest powyżej obręczy i ma szanse wpaść do kosza, czyli ma szanse dotknąć obręczy punkty są zaliczane. Możecie więc się nie zgadzać z takim zakończeniem meczu i macie też prawo krytykować przepisy, ale sędziowie w tej sytuacji zachowali się prawidłowo.

Zespół UCLA nie tylko więc w kontrowersyjnych okolicznościach zakwalifikował się do turnieju, ale również w podobny sposób wygrał mecz. Bohaterem meczu został kolejny syn trenera Bryce Alford, który wliczając ten ostatni zaliczony rzut w całym meczu uzbierał 27 punktów trafiając 9 na 11 za trzy. I choć po spotkaniu komicznie wyglądała jego radość, jakby faktycznie trafił tego game-winnera, to po meczu trochę się zreflektował przepraszając kolegów za nieprzemyślaną próbę rzutu w końcówce.

Po spotkaniu swoich kolegów również przepraszał załamany Yanick Moreira, dla którego był to ostatni mecz w NCAA i na pewno sporo czasu minie nim otrząśnie się z całej sytuacji. Po fatalnej akcji kolegi wynik mógł jeszcze uratować świetny tego dnia Nic Moore, ale dwa jego rzuty w ostatnich sekundach okazały się nieskuteczne i mimo uzbieranych aż 24 oczek z boiska nie mógł schodzić z podniesioną głową.

Na Bruins w kolejnej rundzie czeka już zespół UAB, który również niespodziewanie pokonał wyżej rozstawiona ekipę Iowa State i niewykluczone, że drużna, której nie powinno być w ogóle w turnieju awansuje aż do Sweet 16.

Statystyki

Skrót meczu

Kosi
20.03.2015
Komentarze

to był ciekawy mecz, po stracie zawodnika ucla, który zakozłował płke w nogę myślałem, że już po meczu, nie mozna sobie wyobrazic gorszej porażki niż w takich okolicznościach.

Skomentuj gefson Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl