Polub nas na facebooku:    
III runda – Wisconsin – Oregon, Kansas – Wichita State, Maryland – WVU

Kolejny dzień turnieju, kolejne niespodzianki! Bardzo podoba mi się tegoroczna rywalizacja, faworyci wypadają, a mecze są naprawdę emocjonujące. Sprawdźmy więc co działo się w trzech spotkaniach trzeciej rundy.
#2 Kansas – #7 Wichita State 65:78

Rok temu oczekiwania względem Wichity były naprawdę duże, jednak ich przygoda skończyła się szybko. W tym roku było zupełnie inaczej, zwłaszcza po porażce w półfinale turnieju MVC, jednak podopieczni Marshalla sprawili niespodziankę i wyeliminowali Kansas. Shockers w Sweet 16!

Lepiej spotkanie rozpoczęli Jayhawks, którzy na pięć minut przed końcem prowadzili nawet 24:16. Do szatni po uderzeniu łokciem powędrował Perry Ellis, ale szybko wrócił na parkiet. Wichita zakończyła połowę runem 13:2, trafiając trzy trójki. Na prowadzenie wyprowadził ich Fred Van Vleet, a trener Marshall nie krył zadowolenia po jego rzucie. Na przerwie Wichita prowadziła 29:26.

Prawdziwy show mieliśmy jednak po przerwie. Pierwsze 15 minut połowy w wykonaniu Wichity było jedną z lepszych piętnastek w całym turnieju. Nie brakowało widowiskowych akcji, ale przede wszystkim Shockers byli diabelnie skuteczni. Masa trójek (w tym elemencie błyszczał Evan Wessel), doskonale prowadzący grę Fred Van Vleet, diabelnie skuteczny Tekele Cotton i pewny Ron Baker. To była Wichita w najlepszym wydaniu. Kansas nie pomogli ani Perry Ellis, ani Devonte Graham i Frank Mason, czy nawet twardo walczący na tablicach Landen Lucas. Kolejny faworyt (?) wypada z turnieju!
Boxscore i highlights
#1 Wisconsin – #8 Oregon 72:65

Po całkiem sporej liczbie niespodzianek w tym turnieju, po tym meczu spodziewałem się naprawdę wszystkiego. Co prawda zapowiadało się na to, że sam James Young może nie wystarczyć, ale ten turniej już wiele razy pokazywał, że wielkie gwiazdy to nie wszystko. Warto dodać, że Badgers wciąż muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Traevona Jacksona.

Zaczęło się dobrze dla ekipy z Big Ten. Trio Hayes-Kaminsky-Dekker punktowało rywala, było 16:9, a trójka Duje Dukana i trafiony wolny w kolejnej akcji wyprowadziły Badgers nawet na 20:9. Szarpał Young, ale był nieskuteczny. Obudził się dopiero po upływie 10 minut, i to jak! Trafiał, podawał, był wszędzie, dzięki czemu Ducks na przerwie przegrywali tylko trzema punktami. Tak, Young nie zszedł z parkietu nawet na chwilę.

Początek drugiej połowy bez większych zmian, czyli przewaga oscyluje w tych samych granicach, ale Oregon wciąż groźny. Co prawda chwilowo przestał trafiać Young, ale trójka Dwayne’a Benjamina trzymała Ducks na trzy punkty. Ba, dwie trójki Jalila Abdula-Bassita przybliżyły Oregon nawet na jeden punkt! Badgers trzymali minimalną przewagę, jednak Oregonowi – za sprawą trójki Benjamina – udało się dojść na po 52. Na zegarze 6 minut. To był jednak początek runu 10-2 Badgers. Walczyć próbował jeszcze Young (dosłownie – Joseph zdobył kolejnych 8 punktów Ducks), ale Badgers są zbyt doświadczoną ekipą by przegrywać w ten sposób spotkania.

Young zakończył spotkanie z 30 punktami, oddając 25 rzutów, z których 12 znalazło drogę do kosza. Rozegrał pełne 40 minut. W Badgers tradycyjnie dobrze zaprezentował się wcześniej wspomniany tercet Dekker-Kaminsky-Hayes, ale wydaje mi się, że Wisconsin naprawdę brakuje Jacksona. Zastępujący go Bronson Koenig zaliczył zero asyst.
Boxscore i highlights
#4 Maryland – #5 West Virginia 59:69

Spotkanie dwóch ekip o bardzo podobnym potencjale. Mountaineers co prawda grają słabiej niż na początku sezonu, ale wciąż potrafią być groźni. Terrapins – wiadomo, spora niespodzianka. Zapowiadało się ciekawie, a jak było?

No cóż, ekipa Turgeona przybyła na spotkanie głównie po to, aby Mountaineers mogli sobie nabić i tak wyśrubowane (prowadzą w całej NCAA) statystyki przechwytów.

Zaczęło się nieźle, po trójce Nickensa Maryland prowadziło nawet 19:16 i potrafiło utrzymać to prowadzenie całkiem długo, jednak na przerwę to West Virginia schodziła z minimalną przewagą – 35:34.

Druga połowa nie rozpoczęła się dobrze, i to dla obu zespołów. Przy tylu stratach ze strony Terrapins West Virginia potrafiła odjechać już dawno, jednak nieco ponad 11 minut przed końcem przewaga wciąż wynosiła ledwie punkt. Niewykorzystane sytuacje się maszczą? 8-0 run Mountianeers, który była bardziej zasługą nieporadności Maryland, niż dobrej gry West Virginii i było 55:46. Jak się okazało była to już przewaga nie do odrobienia dla Trimble i spółki.

W Maryland mogę pochwalić tylko Melo Trimble. Słabe spotkanie rozegrał Dez Wells, tracąc aż 8 piłek. W Mountaineers błyszczał Devin Williams – 16 punktów, 10 zbiórek.
Boxscore i highlights

Lehu
23.03.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl