Polub nas na facebooku:    
Przedsezonowe typowania 2013/14

Wspólnie z chłopakami z redakcji oraz z Sebastianem Hetmanem postanowiliśmy pobawić się w małe typowania, by sprawdzić kto jest najmądrzejszy… Oczywiście powody były nico inny, ale w razie sukcesu zawsze warto będzie wypomnieć swoje słowa. Wypowiedzieliśmy się w sześciu kategoriach przy okazji próbując zachęcić Was do śledzenia najbliższego sezonu. Każdy wybierał według własnego uznana i tak powstało ciekawe zestawienie graczy oraz drużyn do oglądania.

Aleksander Szóstka (CollegeHoops.pl)

Mistrz: Arizona – zespół, który dzięki świetnej rekrutacji trenera Seana Millera posiada mnóstwo talentu w swoim składzie. Wydaje się, że ten skład – jeśli wszyscy zawodnicy zaakceptują swoje role – jest świetnie zbilansowany. Jest first-pass ponit guard T.J. Connell, którego brakowało w zeszłym sezonie. Jest mieszczący się w top3 całej NCAA frontcourt koszmar obrońców Aaron Gordon plus wracający Brandon Ashley i Kaleb Tarczewski. Jest także strzelec Nick Johnson, który będzie zapewniał niezbędny spacing. Wydaje się, że Arizona ma wszystko czego potrzeba łącznie z talentem, aby pokonać mniej doświadczone Kentucky.

Final Four: Arizona, Kentucky, Oklahoma State, VCU

Ciekawy zespół: SMU – Souther Methodist to zespół o którym niewielu mówi, ale Mustangs mają naprawdę ciekawy skład w drugim sezonie Larry Browna w Dallas. SMU nie udało się dotrzeć do NCAA Tournament od 1993 roku ale posucha powinna zakończyć się w tym sezonie. Po przeciętnym pierwszym sezonie największym osiągnięciem Browna było ściągnięcie czołowego rekruta Keitha Frazier, który grał w McDonald’s All-American. Dołączy on do piątki starterów z ubiegłego sezonu, którzy wracają na kolejny rok, na czele z Nickiem Russellem i Jalenem Jonesem.

Zawodnik roku: Marcus Smart – nowoczesny rozgrywający, które ma świetne warunki, aby zaistnieć w NBA. Już w ubiegłym sezonie był w gronie faworytów do tytułu gracza roku. Na parkiecie jest prawdziwym przywódcą, który nadaje ton gry swojemu zespołowi. To zawodnik, który na parkiecie robi wszystko, a jego statystyki z poprzedniego sezonu to potwierdzają – 15.4 ppg, 5.8 rpg, 4,2 apg, 3.0 spg. W tym sezonie mogą się one nie zmienić, ale jeśli poprowadzi Oklahomę State do sukcesu w NCAA Tournament będzie faworytem numer jeden do nagrody gracza roku.

Freshman roku: Andrew Wiggins – największy talent od czasów LeBrona Jamesa? Być może. Będzie jednak musiał to udowodnić swoją postawą na parkiecie. Jeśli nie ugnie się pod ciężarem oczekiwań z pewnością ten sezon może być jego. Nie spodziewajcie się niesamowitych linijek statystycznych, które wprawią w osłupienie. Na boisku jednak jego niesamowity atletyzm i naturalny talent będą z pewnością zdumiewać wszystkich.

Ciekawy zawodnik: Kyle Anderson – point forward, który w tym sezonie może pełnić rolę podstawowego rozgrywającego w UCLA. Ma unikalne połączenie warunków fizycznych i talentu, które sprawia, że jest jednym z bardziej intrygujących zawodników. Czasami porównywany do Magica Johnsona posiada przy swoim wzroście świetny kozioł i niesamowity przegląd pola. Spodziewam się od niego statystyk zbliżonych do poziomu 15-10-6, ale jego produktywność w dużej mierze uzależniona będzie od tego czy poprawi swój rzut. Na pewno warto się mu przyglądać.

Wojciech Grudzień (CollegeHoops.pl)

Mistrz: Michigan – może jestem niepoprawnym optymistą bo składy innych drużyn prezentują się fenomenalnie ale w ostatnim NCAA Tournament po prostu mnie zachwycili. Liczę, że pomimo utraty dwóch filarów na obwodzie znowu zaatakują mistrzostwo. Wciąż mają bardzo utalentowany skład. Odpowiedni rozwój Robinsona III i przede wszystkim fajerwerki od początku sezonu McGary’ego ( jak te z turnieju NCAA ) dają nadzieje na kolejny run po majstra.

Final Four: Michigan, Duke, Kentucky, Kansas.

Ciekawy zespół: Connecticut – mam do tego zespołu ogromny sentyment. Sezon w którym zdobyli mistrzostwo a zespołem kierował Kemba Walker sprawił, że śledzę NCAA do tej pory(Dzięki Huskies!). W tym sezonie po roku posuchy znowu są w top25 teamów NCAA i mam nadzieję, że namieszają w nowej konferencji AAC i utrą nosa Cardinals.

Zawodnik roku: Marcus Smart – zaskoczył wszystkich swoim pozostaniem na uczelni Oklahoma State. Mam nadzieje, że uczynił to aby brylować w tym sezonie i być na ustach wszystkich sympatyków basketu w wydaniu akademickim.

Freshman roku: Wiggins/Randle – jak napisał na szóstym graczu Sebastian Hetman tylko Julius Randle jest w stanie mu zagrozić w pogoni za tytułem najlepszego Freshmana i jedynki w drafcie i ja się pod jego słowami w pełni podpisuję!

Ciekawy zawodnik: Tak jak napisałem w zapowiedzi Big Ten uważajcie na trójki Sama Dekkera.

Krzysztof Kosidowski (CollegeHoops.pl)

Mistrz: Michigan State – jestem pełen podziwu dla pracy wykonywanej przez trenera Toma Izzo. Zwłaszcza że od momentu gdy objął posadę pierwszego trenera (18 lat temu) każdy zawodnik, który spędził cztery lata wystąpił przynajmniej raz w Final Four. Obecnie przed ostatnią swoją szansą stanęła dwójka seniorów Keith Appling oraz Adreian Payne, którzy po prostu muszą przedłużyć tą serie. Wierzę, że sam awans do grona czterech najlepszych ekip to dla MSU zdecydowanie za mało i liczyć będzie się tylko mistrzostwo. Zwłaszcza że na kolejny sezon w zespole pozostali niemal wszyscy najważniejsi gracze, a po czterech latach odszedł tylko center Derrick Nix. Pierwsza piątka z Applingiem, Harrisem, Dawsonem, Payne’m i Costello wygląda więc imponująco, a ciekawych graczu na ławce również nie brakuje. O sile zespołu stanowić będzie dwójka Harris-Appling i zwłaszcza o tym pierwszym może zrobić się wkrótce bardzo głośno. W Michigan State jest więc wszystko niezbędne do sukcesu. Od talentu, doświadczenia i głębokiego składu po świetny sztab szkoleniowy z coachem Izzo na czele.

Final Four: Michigan State, Louisville, Kentucky, Oklahoma State

Ciekawy zespół: Harvard – od momentu gdy posadę pierwszego trenera objął Tommy Amaker zespół stopniowo robi kolejne postępy. W 2012 roku po 66 latach ponownie zagrali w NCAA Tournament, a rok później wygrali swoje pierwsze spotkanie w tej części rozgrywek. Do drużyny udaje się więc sprowadzić coraz ciekawszych graczy, a najbardziej rozpoznawanym jest oczywiście Jeremy Lin. Obecnie najlepiej radzi zaś sobie dwójka Wesley Saunders oraz Siyani Chambers i już teraz mogę powiedzieć, że warto zapamiętać oba nazwiska, co przyda się w przyszłorocznym turnieju. Crimson są w stanie sporo namieszać, bo po ostatnim, historycznym sezonie z zespołu odszedł tylko jeden zawodnik. Jeszcze o nich usłyszymy.

Gracz roku: Marcus Smart – kandydatów było znacznie więcej, w tym kilku freshmanów, ale wybór padł ostatecznie na niego. Podobnie jak Russ Smith on pokazał już na co go stać i wiemy że jest świetny, wszechstronny i potrafi być prawdziwym liderem. Ciężko było więc wytypować innego faworyta, zwłaszcza że większość z nich takiego w NCAA jeszcze nie zadebiutowała. Smart świadomie zrezygnował z gry w NBA, by teraz osiągnąć coś wielkiego i o ile o sukces z zespołem może być ciężko, tak indywidualnie jest w stanie zgarnąć wszystkie możliwe nagrody.

Freshman roku: Jabari Parker – nie będę ukrywał, po prostu nie chciałem zagłosować na Wgginsa, o którym i tak mówi się zbyt wiele. Do wyboru był jeszcze Julius Randle, ale nie jestem przekonany czy w tak naszpikowanym gwiazdami Kentucky będzie miał możliwość zaprezentowania pełnie swoich możliwości. Wybór padł więc na Parker, który bezsprzecznie będzie największą gwiazdą w Duke. Skrzydłowy Blue Devils bardzo dobrze radzi sobie w grze przodem do kosza, często wykorzystując swoją szybkość, ma niezły rzut z półdystansu, a i też w obronie wypada całkiem dobrze. Pod okiem trenera Krzyzewskiego z każdym kolejnym meczem powniien być coraz lepszy.

Ciekawy zawodnik: Drew Crawford – kontuzja uniemożliwiła mu dokończenie poprzedniego sezonu, ale otrzymał kolejną szanse. Jako, że rozegrał mniej niż 30% spotkań w ostatnich rozgrywkach NCAA wyraziła zgodę na dodatkowy rok gry. W między czasie zdołał zdobyć wykształcenie i dzięki temu mógł bez przeszkód poszukać sobie lepszej drużyny/uczelni. Zainteresowanie było spore, bo jest to gracz, który nawet w ekipach z Top 10 z miejsce trafiłby do pierwszej piątki. Mógł wybrać zespół, z którym powalczy o mistrzostwo, jednak Crawford w ramach podziękowania szkole za szanse wybrał pozostanie w Northwestern i walkę o pierwszy historyczny awans do Turnieju. Tylko tyle. Świetna postawa.

Sebastian Hetman (SzostyGracz.pl)

Mistrz: Kansas Jayhawks – stawiam na nich, ponieważ Bill Self będzie miał fenomenalny duet na pozycjach 2-3. Andrew Wiggins i Wayne Selden mogą wymiennie terroryzować rywali i zdobywać razem 38-40 punktów w każdym spotkaniu. Poza tym Jayhawks nie stracili na odejściu Jeffa Witheya z racji tego, że na środek przybył Kameruńczyk Joel Embiid, świetny blokujący i mobilny 7-footer. Perry Ellis powinien mieć przełomowy sezon i mimo, że Kansas tracą trochę na pozycji playmakera (średni Naadir Tharpe), to mogą sporo namieszać w ostatecznej fazie rozgrywek.

Final Four: Kansas, Kentucky, Michigan State, Duke

Ciekawy zespół: Michigan – Glenn Robinson III i Mitch McGary będą podstawowymi elementami Wolverines, a super strzelec Nick Stauskas ciężko pracował nad masą mięśniową podczas lata. Michigan będą grać szybko, efektownie, mają szansę na run w NCAA Tournament mimo, że zespół na rzecz NBA opuścili Trey Burke i Tim Hardaway Jr.

Zawodnik roku: Marcus Smart (Oklahoma State) – Smart zrezygnował z gry NBA i wyboru w Drafcie 2013, gdzie miał szanse na co najmniej Top 3. Jedynym jego mankamentem jest skuteczność z dystansu (ledwie 29%), który jest do poprawy. Smart to przede wszystkim wojownik, generał na parkiecie i gośc, który potrafi grać z silniejszymi graczami na low-post. Robi na parkiecie wszystko i ogromnie na niego liczę nie tylko w kontekście najlepszego gracza w NCAA.

Freshman roku: Andrew Wiggins (Kansas) – poprzeczka jest zawieszona wysoko. Wiggins jest uważany za pewniaka do numer 1 podczas Draftu 2014, ale plany może pokrzyżować mu Julius Randle. Na kampusie Jayhawks Wiggins ciężko pracuje nad wszystkimi elementami gry, będzie tylko lepsze z biegiem sezonu. Potencjał jest niesamowity, hype jeszcze większy, ale Kanadyjczyk powinien podołać. To bez dwóch zdań tzw. opcja one-and-done.

Ciekawy zawodnik: Aaron Gordon (Arizona) – Szybowiec z Arizony będzie lepszą kopią Blake’a Griffina. Lepszą w kontekście tego, że Gordon potrafi rzucać za trzy, a Sean miller przed sezonem upychał go do pierwszej piątki na pozycji niskiego skrzydłowego. Gordon ze swoimi warunkami fizycznymi może bronić pozycje nawte od 2 do 5 w NCAA. Poza tym to ciekawy prospekt na Draft 2014

Kosi
08.11.2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl