Polub nas na facebooku:    
Zapowiedź turnieju konferencji 2015/16 – Pac-12

pac12 bracket

Kolejna konferencja, w której brakuje murowanego faworyta, za to jest kilka dobrych ekip z naprawdę realnymi szansami na zwycięstwo. Tym bardziej więc trudno przewidywać przebieg turnieju i podobnie jak miało to miejsce w sezonie zasadniczym możemy oczekiwać wielu zaskakujących rezultatów. Początkowo nawet nie chciałem rozdzielać faworytów od mogących się liczyć ekip, bo różnica naprawdę jest niewielka, ale ostatecznie jakoś to rozróżniłem. W kwestii technicznej dodam, że turniej odbędzie się w dniach 9-12 marca, a wszystkie mecze rozegrane zostaną w Las Vegas.

Faworyci:

Arizona – przed sezonem typowani do zwycięstwa w konferencji, na koniec zajęli dopiero trzecią lokatę. Z jednej strony spisali się wyraźnie poniżej oczekiwań, z drugiej tłumaczą ich spore zmiany przed startem rozgrywek, gdzie z czołowych postaci pozostali tylko Kaleb Tarczewski i Gabe York. To właśnie ten pierwszy miał zaliczyć przełomowy rok i wokół niego miała kręcić się gra Wildcats. Ostatecznie trochę przez problemy zdrowotne, trochę nie, center Arizony prezentował się (głównie w ataku) słabiej niż się spodziewano, ale za to pozytywnie zaskoczył rozgrywający York, między innymi po raz kolejny poprawiając skuteczność rzutów z dystansu.

To czego nikt nie przewidział, to postawa przechodzącego z Boston College Ryana Andersona, który okazał się takim graczem, którego od lat brakowało na kampusie w Tucson. Nowy skrzydłowy Wildcats dobrze prezentuje się blisko kosza, jak i parę metrów od niego, i w rezultacie bardzo dobrze uzupełnia wyraźnie mniej utalentowanego ofensywnie Tarczewskiego.

Spory wkład w wyniki zespołu ma również freshman Allonzo Trier, który w debiutanckim sezonie został trzecim punktującym Wildcats, stając się kolejnym graczem, którego rywale muszą dobrze pilnować. To właśnie ofensywa była wizytówką podopiecznych Seana Millera w ostatnich latach i nie inaczej jest tym razem. To co różni obecny skład od poprzednich, to dość przeciętna defensywa, która przyczyniła się do aż 6 porażek wewnątrz konferencji. Wszystkie z czołowych ekip Pac-12 pokonały w sezonie Arizonę, więc i w turnieju mogą to powtórzyć.

Oregon – patrząc przez pryzmat bilansu najlepsza ekipa po sezonie zasadniczym w Pac-12, choć różnica była minimalna. Ciężko więc mówić o nich z przekonaniem, jak o faworycie, zwłaszcza że sprzyjający terminarz również odegrał tu znaczenia. Ducks to jednak o tyle fajna drużyna, którą zawsze śledzę z zaciekawieniem, bo przed sezonem mówi się o nich niewiele i dopiero wraz z biegiem rozgrywek słyszymy o nich coraz więcej.

Próżno było też szukać dobrze rozpoznawanych nazwisk, choć Dillon Brooks czy Elgin Cook mieli za sobą całkiem udane sezony w Oregon. Podobnie Chris Boucher, czyli najlepszy gracz Junior College z zeszłego roku, czy freshman Tyler Dorsey, który reprezentował Grecję na Mistrzostwach Światach do lat 19, niewiele mówili przeciętnemu obserwatorowi. Teraz ta czwórka graczy stanowi o sile Ducks i tak też wygląda pomysł na budowanie drużyny przez trenera Dana Altmana. Zawsze na zasadzie transferu znajdzie kogoś, kto z miejsca będzie w stanie wnieść wiele dobrego. W tym roku, takim zawodnikiem jest Boucher, który wspólnie z Jordanem Bellem momentami stanowią zaporę nie do przejścia, notując razem niemal 5 bloków co mecz.

Mogą się liczyć:

California – mieszanka młodości z doświadczeniem. Do seniora Tyrone’a Wallace’a oraz juniorów Jordana Mathewsa i Jabari’ego Birda dołączyło dwóch prawdopodobnie najlepszych rekrutów Pac-12 w postaci Jaylena Browna i Ivana Rabba. W sumie daje to naprawdę bardzo mocną piątkę graczy, którą niespecjalnie ma kto wspomóc z ławki. Stąd też 6 porażek w konferencji, choć warto zaznaczyć, że sezon zasadniczy zakończyli 8 zwycięstwami, przy jednej przegranej z silną Arizoną. To też dobrze wróży przed zbliżającym się turniejem Pac-12 oraz późniejszym głównym NCAA. Zwłaszcza, że to nie atak, a defensywa jest najmocniejszą stroną Golden Bears i tylko szkoda, że brakuje solidnych graczy rezerwowych.

Utah – zespół Jakoba Poeltla, który już rok temu śmiało mógł się zgłosić do draftu, ale zdecydował się na kolejny rok w Utes, gdzie rozwinął się jeszcze lepiej niż się spodziewano. Podkoszowy Utah to jeden z bardziej uzdolnionych wysokich w NCAA i stąd cała gra podopiecznych Larry’ego Krystkowiaka skupia się wokół niego. Na szczęście na obwodzie nie brakuje graczy potrafiących rzucać z dystansu (zwłaszcza Brandon Taylor i Jordan Loveridge), na czym korzystają obie strony. Zakładając, że lider Utah uniknie problemów z faulami będą bardzo groźni, co też pokazali pokonując w ostatnim tygodniu między innymi Arizonę.

Czarny koń:

USC – wprawdzie fatalnie zakończyli sezon zasadniczy przegrywając 6 z ostatnich 8 spotkań, co jednak jeszcze bardziej może ich zmotywować do walki w turnieju Pac-12. Atutem będzie ich szybka i zbilansowana gra w ataku, gdzie aż sześciu zawodników notuje przeciętnie powyżej 10 oczek na mecz. I choć ciężko wskazać tego najważniejszego gracza, to na pewno dwójka Jordan McLaughlin oraz Nikola Jovanovic minimalnie wychodzi przed szereg. Problemem jest za to obrona, która plasuje ich na jednym z ostatnich miejsc w konferencji i stąd też tak słaba końcówka sezonu. Turniej rządzi się jednak własnymi prawa i dlatego podopieczni Andy’ego Enfielda mogą być groźni.

Zawodnicy do obserwacji:

Gabe York (Arizona)
Ryan Anderson (Arizona)
Allonzo Trier (Arizona)
Dillon Brooks (Oregon)
Elgin Cook (Oregon)
Tyler Dorsey (Oregon)
Chris Boucher (Oregon)
Jaylen Brown (California)
Tyrone Wallace (California)
Jordan Mathews (California)
Ivan Rabb (California)
Jakob Poeltl (Utah)
Jordan McLaughlin (USC)
Nikola Jovanovic (USC)
Andrew Andrews (Washington)
Dejounte Murray (Washington)
Gary Payton II (Oregon State)
Isaac Hamilton (UCLA)
Bryce Alford (UCLA)
Rosco Allen (Stanford)
Dejounte Murray (Washington)
Josh Hawkinson (Washington State)
Josh Scott (Colorado)
Tra Holder (Arizona State)

Kosi
08.03.2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl