Polub nas na facebooku:    
5 krótkich przemyśleń

Za nami niemal miesiąc rozgrywek, można więc pokusić się o małe podsumowania czy przemyślenia. Od razu zaznaczam, że głębszych analiz bym tu nie oczekiwał, a raczej kilku zdań na temat pięciu wybranych zespsłów. Jeszcze nie wiem czy uda mi się zrobić z tego stały cykl, ale postaram się by raz na jakiś czas coś podobnego się pojawiało. Tymczasem będę wdzięczny za przeczytanie oraz ewentualne uwagi.

1) W weekend North Carolina przegrała swój drugi mecz w sezonie, ale spokojnie, powodów do paniki jeszcze nie ma. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że wciąż nie zadebiutowali w tym sezonie P.J. Hairston oraz Leslie McDonald. Zwłaszcza strata tego pierwszego jest bardzo odczuwalna, bo Hairston nie tylko daje gwarancje na te kilkanaście punktów w meczu, ale także dzięki niezłej skuteczności z dystansu rozciąga obronę rywali. Teraz praktycznie cała odpowiedzialność na zdobywanie punktów z obwodu spoczywa na barkach Marcus Paige. Gdy ma swój dzień Tar Heels to zupełni inny zespół, czego świadkami byliśmy w meczu z Louisville, gdy mu nie idzie zaczynają się problemy. A gdy dodatkowo słabszy dzień ma James Michael McAdoo zdarzają się takie porażki jak wczorajsza z UAB.

2) Arizona może być jedną z najlepiej zbudowanych ekip w sezonie. Wprawdzie ja wciąż wyżej stawiam Michigan State, ale ostatnie spotkania pokazują, że Wildcats są naprawdę blisko. Na rozegraniu mają T.J. McConnella, który może w statystykach się nie wyróżnia, ale świetnie prowadzi grę drużyny i jego przyjście z Duquesne naprawdę odegrało istotną rolę. Liderem jest niedoceniany Nick Johnson, o którym mówi się zdecydowanie za mało, a o którym już wkrótce usłyszymy w kontekście draftu. Pod koszem jest trio Brandon Ashley, Kaleb Tarczewski i przede wszystkim Aaron Gordon, wymiennie grające na dwóch pozycjach podkoszowych, dzięki czemu zachowana jest spora intensywność. Na SF nadspodziewanie dobrze radzi sobie freshman Rondae Hollis-Jefferson, a z ławki obwód wspomaga Gabe York. Każdy z zawodników zna swoją role, żaden średnio nie gra dłużej niż 30 minut w meczu, a siedmiu przebywa na boisku ponad 20 minut. Efekt? Cenna wygrana z Duke i tryumf w turnieju NIT Season Tip Off.

3) W ostatnich latach jedną z wizytówek ekipy Oregon, to ściąganie wartościowych graczy zmieniających uczelnie. W sezonie 2011-12 byli to Devoe Joseph z Minnesoty i Olu Ashaolu z Louisiana Tech. Rok później Arsalan Kazemi z Rice, a obecnie są to Mike Moser z UNLV i Joseph Young z Houston. Godny uwagi jest zwłaszcza ten ostatni, który po cichu wyrasta na jednego z najlepszych ofensywnych graczy ligi. Bardzo dobrze wykorzystuje nowe przepisy NCAA oddając niemal 8 rzutów wolnych na mecz, jego ORtg na poziomie 144,6 daje mu miejsce w Top 25, a 69,5 TS% w Top 45. Średnio zdobywa 20 punktów na mecz przy 54% skuteczności z gry, co dla gracze obwodowego jest naprawdę dobrym wynikiem. Zawodnik, którego naprawdę warto obejrzeć przy najbliższej okazji.

4) Zespół Memphis odniósł pierwsze zwycięstwo przeciwko drużynie sklasyfikowanej w AP Top 25 od momentu gdy stanowisko pierwszego trenera objął Josh Pastner, rewanżując się tym samym Oklahoma State za porażkę z początku sezonu. Wcześniej Tigers legitymowali się bilansem 0-13 w starciach z ekipami z AP Top 25 i był to jeden z głównych powodów do krytykowania ich młodego coacha. Wprawdzie jedna wygrana nic specjalnie tu nie zmieni, ale na pewno cieszy przerwanie tej fatalnej passy. Co również warto odnotować to stopniowy rozwój trenera Pastnera, który oprócz ścigania czołowych rekrutów coraz lepiej potrafi ich wykorzystywać na boisku. Obecnie aż 5 zawodników zdobywa przeciętnie minimum 10 punktów w meczu, gdzie oprócz Joe Jacksona i Shaqa Goodwina znacznie więcej niż się spodziewano daje freshman Austin Nichols, dzięki czemu Memphis nie muszą grać czwórką niskich zawodników.

5) Przygotowując zapowiedź sezonu kompletnie pominąłem drużynę Villanova. Tymczasem po siedmiu rozegranych meczach wciąż nie zaznali porażki pokonując ostatnio Kansas i po dogrywce Iowa. Najciekawszy w tym wszystkim jest fakt, że Wildcats wcale nie prezentują się wyjątkowo dobrze i na przykład przeciwko Jayhawks mieli 16 strat,  a przeciwko Hawkeyes aż 19. Kluczem są końcówki spotkań, a zwłaszcza postawa Ryana Arcidiacono. To jego trójka w spotkaniu z Kansas na 11 sekund przed końcem przesądziła o zwycięstwie ‘Novy i to jego trójka na 48 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry w meczu z Iowa wyprowadziła zespół na prowadzenie. To jednak nie on, a JayVaughn Pinkston i James Bell odgrywają najważniejsze role w zespole, a jest jeszcze czyniący stałe postępy Darrun Hilliard. Wydaje się więc, że Arcidiacono to dopiero czwarty najważniejszy gracz Wildcats. Nie przeszkodziło mu to jednak być bohaterem w dwóch ostatnich meczach. Kolejny ważny sprawdzian 28 grudnia z Syracuse.

Kosi
04.12.2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl