Polub nas na facebooku:    
5-na-4. Podsumowanie sezonu zasadniczego.

1. Najlepszy zespół sezonu zasadniczego i wasz faworyt na dzisiaj do mistrzostwa NCAA to?

Kosi:Chyba będzie to Kansas, którzy mają najwięcej opcji w ataku i nie są w aż takim stopniu uzależnieni od postawy tylko jednego gracza jak Michigan State. Perry Ellis, Frank Mason III, Wayne Selden Jr. czy Devonte Graham w zależności od dnia mogą stanowić o obliczu Jayhawks. Pewne wątpliwości budzą ich gracze podkoszowi, ale i z tym potrafili sobie radzić w trakcie sezonu, więc i w marcu trener Bill Self powinien znaleźć na to rozwiązanie.

Karol: Niech będzie Kansas. Michigan State wydaje mi się zbyt mocno uzależnione od Valentine’a, North Carolina miewa momenty, w których nie jest zbyt przekonująca, a Virginia jest świetnie zorganizowana, ale też mam wrażenie, że brakuje trochę indywidualności (chociaż Malcolm Brogdon jest świetny). Kansas wydaje się najlepiej zbilansowane, doświadczone (tu wstaw żart z Perrym Ellisem) i po prostu ma dużo jakości.

Wojtek: Bilans i gra wskazuje na Kansas Jayhawks, którzy w lutym i na początku marca obronili tytuł w silnej Big 12. Ustabilizowali swoją grę na wysokim poziomie a patrząc na skład ciężko znaleźć słabe punkty. Jednak przy dopracowaniu kilku detali jest kilka ekip, które są tuż tuż za nimi. Michigan State, Oklahoma, North Carolina, Virginia. Każda z tych ekip ma jakieś mankamenty o czym pisał np. Karol jednak po ogarnięciu kilku rzeczy są tuż tuż za Kansas.

Paweł: Kansas Jayhawks. Bilans 14-3 w silnej konferencji Big 12 imponuje. Podopieczni Billa Selfa prezentują świetne wyważenie po obu stronach parkietu. W rotacji nie ma zawodników, którzy wysoko przewijają się w kontekście naboru do NBA, jednak ten skład się dopełnia, potrafi dominować, a zwycięstwa odnoszą pewną przewagą.

2. Najlepszy zawodnik sezonu zasadniczego to? 

Kosi:Denzel Valentine albo Buddy Hield. To pomiędzy nimi rozstrzygnie się ta rywalizacja. Pierwszy świetnie rozpoczął sezon, ale kontuzja nieco wybiła go z rytmu. Drugi błyszczał zwłaszcza w środku rozgrywek, a ostatnio jego dobra postawa nie zawsze przekłada się na wyniki drużyny. Postawie więc na Valentine’a, który jest też bardziej wszechstronny i przez to ma większy wpływ na grę swojej ekipy.

Karol: Buddy Hield czy Denzel Valentine? Stawiam na gracza Sooners. Valentine jest bardziej wszechstronny, ogólnie chyba jednak lepszy, ale ja wybieram Hielda. Dlaczego? Bo lubię gości, którzy choćby nie wiem co się działo, zawsze punktują. Valentine miewa słabsze spotkania jeśli chodzi o zdobycze punktowe, tymczasem Hieldowi praktycznie się one nie zdarzają, a co ważne gra na wysokiej skuteczności – niemal 50% z gry, 47,6% za trzy. Gdybym był trenerem, to po prostu chciałbym mieć gracza z tak pewną ręką w składzie.

Wojtek: Wyraźnych kandydatów jest dwóch. I nie będzie tutaj zaskoczeniem że wskażę Denzela Valentine’a jednego z najwszestronniejszych obwodowych w NCAA. Drugi to Buddy Hield. Czołowy strzelec całej I dywizji co rzadko się zdarza wśród najlepszych ekip. Zwykle to zawodnicy mniejszych uniwerków kręcą duże liczby. Mający korzenie na Bahamach zawodnik to mózg zespołu, który jest jednym z kandydatów do tytułu. Tych dwóch kandydatur właściwie nie trzeba argumentować.

Bardzo zaimponował mi w sezonie zasadniczym Yogi Ferrell. Jego zadziorność i dobra gra(liczby może nie powalają) doprowadziły ekipę Hoosiers do wygrania RS w silnej Big Ten. A przed sezonem było wiele głosów, że może to być słaby sezon w wykonaniu Indiany a zarazem ostatni akord Toma Creana w Bloomington. Wygląda na to, że jego saga potrwa dalej.

Paweł: Denzel Valentine. Moim zdaniem nie ma bardziej wszechstronnego zawodnika w lidze.Obrońca Michigan State co najmniej w połowie spotkań ociera się o triple double. Jego wkład w grę zespołu widać w każdym aspekcie. Bardzo dobry lider, który często bierze na siebie odpowiedzialność za wyniki spotkań.

3. Czy Villanova jest tak mocna jak mówią ostatnie Power Rankingi czy może korzysta na dobrym bilansie i nieco mniej wyrównanej w tym roku konferencji Big East??

Kosi:Nie wiem, czy korzystają na nierównym rozkładzie sił w Big East, ale to na pewno mocna ekipa, na którą trzeba będzie w turnieju uważać. Dobrze zbilansowana gra w ataku, gdzie aż 5 zawodników zdobywa przeciętnie powyżej 10 oczek na mecz oraz solidna obrona czynią z nich naprawdę trudnego rywala. Josh Hart i spółka w marcu to potwierdzą.

Karol: Nie mam pojęcia co napisać, ale raczej kieruję się w stronę lekkiego przeszacowania. Poza Xavier (właśnie z nimi raz przegrali) nie mają w konferencji rywala, który przez cały czas utrzymywałby dobrą formę, więc nie jaram się aż tak ich bilansem. Gdy przyszło im grać z Oklahomą i Virginią to przegrali, i to znacznie, więc to trochę hamuje mój optymizm względem ekipy Jaya Wrighta.

Wojtek: W Big East ich pozycja jest raczej nie zagrożona. Jedyne realne zagrożenie stanowią dla nich rewelacyjni muszkieterzy z Xavier. Chociaż początek sezonu regularnego w Big East wskazywał, że tych drużyn będzie więcej. Nie powinni mieć jednak problemów z obronieniem prymatu na wschodzie. Jednak pod znakiem zapytania stawiam ich pozycję lidera w regionie jako za każdym razem przyznaje im Lunardi w swoim Bracketology. Są duże obawy, że ich miejsce w czołówce jest przeszacowane i w starciu z najważniejszymi zespołami z silniejszych konferencji nie będą taką siłą jak w Big East. Czas pokaże czy tak będzie.

Paweł: W osobistym rankingu nie sklasyfikowałbym tego zespołu na szczycie, jednak obecna, oficjalna pozycja mnie nie zaskakuje. To zespół z top 3 ligi, w którego grze widać, że jest wyraźnie zmotywowany, by potwierdzać swój status. Zwłaszcza defensywa Novy jest imponująca, co sprawia, że w turnieju będzie to bardzo wymagający przeciwnik.

4. Która ekipa ze słabszych konferencji ma największe szanse na bycie rewelacją marca? 

Kosi:Wichita State, Valparaiso czy San Diego State to drużyny, które wyrobiły już swoją markę i powinny być w marcu niebezpieczne, ale ja po cichu liczę na niespodzianki w wykonaniu Saint Mary’s i Arkansas Little Rock. Pod warunkiem oczywiście, że uda im się awansować do głównego turnieju.

Karol: Valparaiso jest aż zbyt oczywiste, więc ja postawię na Stephen F. Austin, które pewnie zaraz skończy sezon w słabiutkiej konferencji Southland z bilansem na zero. Żadne wielkie osiągnięcie, bo udało się im to już w 2014 roku, ale mimo wszystko jakieś tam wrażenie budzi. Liczę na to, że może w tym roku coś więcej ugrają, bo już od jakiegoś czasu coraz istotniej zaznaczają swoją obecność na krajowej scenie – dwa lata temu ograli VCU, rok temu nieźle zagrali z Utah. Thomas Walkup gra swój seniorski sezon i mam nadzieję, że pokaże się z dobrej strony na wielkiej scenie, bo to naprawdę ciekawy gracz.

Wojtek: Jest tych ekip kilka o czym pisałem choćby tutaj. Wymieniłem tutaj 6 ekip, które moim zdaniem mają największe szansę na podbicie wielkiej sceny. Te kilkanaście ostatnich dni nie zmieniło wiele w mojej opinii. Zarówno Stephen F. Austin, Valparaiso czy Monmouth są zdecydowanymi faworytami w swoich turniejach i ich udział wydaje się być prawie pewny. O ile jest coś pewnego w NCAA i sporcie. Pozycja VCU, Saint Joseph’s czy Hawaii nie jest tak pewna bo mają wymagających rywali/rywala w swojej konferencji. Jeśli miałbym z tej grupy wybrać jedną ekipę to była by to drużyna Stephen F. Austin.

Paweł: Valparaiso z konferencji Horizon. Zespół swoje niedostatki w ofensywie wyrównuje defensywą, która jest jej główną siłą. Podopieczni Drew są świetni w tym aspekcie, zajmując czołową pozycję w całej lidze. W ich grze jest zaangażowanie, które może owocować ciągłym wybijaniem z rytmu silniejszych ekip i tu dostrzegałbym szansę dla Valparaiso.

5.Zawodnik(nieco mniej znany i medialny lub ze słabszej drużyny) który robi na was największe wrażenie w tym sezonie?

Kosi:Na pewno w pierwszej kolejności do głowy przychodzi Kay Felder, który jest w czołówce punktujących i asystujących ligi. Lider Oakland czasem musi się dwoić i troić, żeby jego zespół odniósł zwycięstwo, ale jeśli już ktoś jest w stanie zagrozić Valparaiso w wygraniu turnieju konferencji to właśnie ekipa Golden Grizzlies. Warty odnotowania jest też A.J. English z Iona, który z rok na rok gra coraz lepiej, a wraz z nim cały zespół Gaels.

Karol: Jednego nie wybiorę, nie ma szans. O Walkupie już wspominałem, więc nie będę się powtarzał. Jak znalazłem czas na Stony Brook, to oczywiście cieszyła mnie dominacja Jameela Warneya, który w swoim ostatnim sezonie już totalnie nie miał litości dla rywali. Fajnie ogląda się także Egidijusa Mockeviciusa z Evansville, który ma tego plusa, że można było go obejrzeć od czasu do czasu na tle nieco lepszych ekip i wypadał naprawdę dobrze.

Wojtek: Jest tych zawodników kilku. Największe wrażenie zrobił na mnie jednak Kay Felder jeden z najlepszych strzelców z pierwszej dywizji. Które kilkakrotnie przeciwko mocnym drużynom pokazywał swój talent w ofensywie. Gra w Oakland Riders a dzięki dobrym występom widać go już w kilku mockach tuż na początku drugiej rundy draftu. Tak jak pisał Karol fajnie wygląda senior z Evansville a urodzony w Wilnie Mockevicius. Zdecydowany lider w zbiórkach w tym sezonie. Regularnie zbiera po kilkanaście piłek a jego średnia to 14 zbiórek w meczu. Dominator na tablicach.

Paweł: Pochodzący z Ghany center UConn Huskies Amida Brimah. Rozegrał siedemnaście spotkań w tym sezonie w których grał średnio dwadzieścia minut. Do niepozornych siedmiu punktów i nieco ponad czterech zbiorek na mecz dokłada dwa i pół bloku na spotkanie. Brimah przy wzroście 213 centymetrów sieje postrach w defensywie, w dodatku robi to w sposób, który dobrze się ogląda. UConn mają w jego osobie zawodnika, który przyczynia się do wysokiej pozycji zespołu w rankingu defensywy.

wojgrudzien
05.03.2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl