Polub nas na facebooku:    
Blog Tomka Gielo: Zdobyte doświadczenie i Big South Conference Championship

Witam wszystkich! Minęły prawie 2 miesiące i na początku chciałem oficjalnie przeprosić za tak długą przerwę. Szczególnie przeprosiny należą się Kosiemu, który kilkukrotnie namawiał mnie do nowego wpisu, za co jestem mu bardzo wdzięczny! Cóż, od mojej ostatniej notki wiele rzeczy się zmieniło, począwszy od wyglądu strony, przez moją grę jak i nasz bilans w konferencji.

Zakończyliśmy sezon zasadniczy na 5. pozycji z bilansem 9-9 i od tej środy zaczynamy turniej konferencji. Po ciężkim starcie z aż sześcioma porażkami z rzędu, w końcu nasza drużyna złapała rytm i od tamtego momentu wygraliśmy 9 z 12 meczów. Duża w tym zasługa naszych seniorów oraz juniorów, którzy wzięli na siebie ciężar gry. Co do moich poczynań, to nie jest źle, jednak może być o wiele lepiej. Jako freshman trener wypuszcza mnie w pierwszej piątce, za co jestem bardzo wdzięczny, jednak nie ma to wpływu na mój czas na boisku. Gram po ok. 10 minut na mecz i w tym czasie staram się jak najbardziej pomóc swojej drużynie. Nie wszystko zależy ode mnie, bo ciężko pracuję na treningach i wydaje mi się, że jestem jak najbardziej gotowy by grać dłużej i odgrywać większą rolę w zespole. Trener Layer ciągle powtarza mi, że ma do mnie zaufanie i wierzy w mój rozwój, więc nie pozostaje mi nic innego jak wciąż poprawiać swoje umiejętności i zdobywać doświadczenie. Po tym roku odchodzi z drużyny senior David Minaya, który wymiennie gra na pozycjach ¾ i w jego miejsce pojawia się luka, którą trenerzy widzą że mogę zapełnić. Dużo pracuję nad kozłem i rzutem, więc nie widzę żadnych przeciwwskazań, które uniemożliwiłyby mi granie jako niski skrzydłowy.

Zanim jednak to wszystko nadejdzie, jak wspomniałem we wstępie, 29 lutego zaczynamy turniej konferencji. Pierwszy mecz gramy z drużyną Charleston Southern, z którą w tym roku mamy bilans 1-1 (wygrana na wyjeździe po celnej trójce równo z końcem meczu). Tak więc zaczynając od tego meczu, każde spotkanie może być naszym ostatnim, więc będziemy walczyć na „na śmierć i życie”, do ostatniego gwizdka.

Trzymajcie za nas kciuki, a odpowiedzi na Wasze pytania już wkrótce! Go Flames!!!

Kosi
29.02.2012
Komentarze

Kurczę troche ci zazdroszcze:) w sumie ja mam już 18 lat. w kosza gram 4-5 lat:( ale w moim mieście nie ma perspektyw:( a chciało by się pograć w czymś lepszym:)
P.S Dodatkowo życze ci samych sukcesów w NCAA i głęboko wierze że za 2-3 lata zobaczę cię w NBA gdzieś biegającego pomiędzy najlepszymi:) piona

Mój syn trenuje koszykówkę od piątego roku życia pod okiem trenera Zbigniewa Majcherka, UKS TRÓJKA KOSZ Sszczecin. Jesteś jego idolem. Pamiętamy Cię z gry w AZS -ie. Życzymy szybkiego dotarcia na sam szczyt tej dyscypliny i gry w NBA.
Napisz co trzeba zrobić , co motywowało Cię do osiągnięcia tego gdzie jesteś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl