Polub nas na facebooku:    
II runda – Kansas vs New Mexico St, Georgia vs Michigan St, Northern Iowa vs Wyoming, Virginia vs Belmont

Turniej NCAA rozkręcił się na dobre, za nami kolejne spotkania, ale największe emocje wciąż jednak przed nami. W wieczornych meczach ponownie było ciekawie i nie brakowało emocjonujących końcówek, jednak obyło się bez zaskakujących wyników.

#2 Kansas – #15 New Mexico State 75:56

Jayhawks podobnie jak w kilku ostatnich spotkaniach sezonu zasadniczego do meczu przystępowali bez centra Cliffa Alexandra, którego rodzice prawdopodobnie naruszyli przepisy NCAA i w rezultacie jego status amatora jest zagrożony. To też poważnie osłabiło podkoszową siłę podopiecznych Bill Selfa i fakt ten mieli wykorzystać Aggies. Z początku starali się więc kierować jak najwięcej piłek w ataku pod kosz, a po drugiej stronie boiska bronili strefą pamiętając o nierównej dyspozycji strzeleckiej swoich rywali. Niestety dla nich obie koncepcje zawiodły, bo pod koszem dzielnie walczyli pozostali gracze Kansas, a skuteczność z dystansu była na zaskakująco dobrym poziomie.

Już po 10 minutach meczu prowadzenie Jayhawks wynosiło 10 oczek, a na przerwę schodzili wygrywając 36:23. W tym fragmencie bardzo dobrze spisywali się zwłaszcza obwodowi gracze Kansas, trafiając 5 na 8 rzutów z dystansu. Druga odsłona miała bardzo podobny przebieg do pierwszej i wszystkie próby odrobienia strat przez zawodników New Mexico State szybko spotykały się z odpowiedzią ze strony ich rywali, co wyraźnie podcinało im skrzydła. Widząc, że nie są w stanie nic zdziałać w pewnym momencie chyba po prostu zrezygnowali, a różnica punktowa zaczęła rosnąć, by ostatecznie przegrać 56:75. Kansas prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty, co chyba najlepiej obrazuje przebieg tego jednostronnego spotkania.

Gracze Kansas mecz skończyli trafiając 9 na 13 rzutów za trzy i pod tym względem był to ich najlepszy mecz w tym sezonie. Frank Mason III uzbierał 17 oczek, 9 zbiórek oraz 4 asysty i na przestrzeni całego spotkania chyba najbardziej wyróżnił się na boisku, choć trzeba podkreślić, że każdy z graczy Jayhawks dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa. Trener New Mexico State Las Cruces widząc co się dzieje na pożegnanie stopniowo zdejmował z boiska swoich czołowych graczy dziękując im za mecz oraz cały sezon.

Statystyki

Skrót

#10 Georgia – #7 Michigan State 63:70

Zawodnicy Spartans do meczu przystąpili ospale, co szybko wykorzystali ich rywale zaczynając spotkanie od serii 9-3. Chyba dopiero po kilku minutach przypomnieli sobie co jest stawką meczu, zacieśniając obronę i szybko przechodząc do kontry. Zwłaszcza Travis Trice wyróżniał się w tym elemencie popisując się akcją dwa plus jeden, a kilka minut później ładnym dunkiem. W międzyczasie jego zespół zanotował serię 13-2 i na przerwę schodził prowadząc 35:22.

Druga połowa rozpoczęła się w niemal identyczny sposób jak pierwsza i podczas gdy gracze Michigan State mozolnie się rozkręcali, ich rywale przystąpili do odrabiania strat. Po 6 minutach drugiej części gry różnica wynosiła już tylko dwa oczka, co dobrze wróżyło przed zbliżającym się końcem spotkania. Sytuacje graczy Spartans dodatkowo komplikowały problemy z faulami, przez co trener Tom Izzo musiał więcej rotować składem. W odpowiednim momencie był jednak na boisku skrzydłowy Branden Dawson, który zdobywając 8 punktów z rzędu dla swojej drużyny zatrzymał rozpędzonych graczy Bulldogs. Wprawdzie pomimo 13-punktowej różnicy zawodnicy Georgia byli jeszcze w stanie zbliżyć się w ostatniej minucie meczu na trzy oczka, ale świetnie dysponowany tego dnia Denzel Valentine trafił 6 kolejnych rzutów wolnych (wcześniej jego koledzy mieli 5/13) zapewniając Michigan State pierwsze zwycięstwo w turnieju.

Zawodnicy Bulldogs mieli dobre fragmenty, ale w całym meczu popełnili zbyt wiele błędów, co bardzo dobrze wykorzystali ich rywale. Travis Trice uzbierał 15 punktów i miał także 6 asyst, Branden Dawson dołożył 14 punktów i 6 zbiórek, a profesor Denzel Valentine zdobył 16 oczek, 6 zbiórek i 3 asysty. Po drugiej stronie wyróżnili się zwłaszcza Charles Mann i Kenny Gaines, którzy rzucili odpowiednio 19 i 15 punktów.

Statystyki

Skrót

#5 Northern Iowa – #12 Wyoming 71:54

Obie ekipy należą do podobnych konferencji, co też miało zapowiadać bardzo wyrównany mecz, a eksperci dość wysoko oceniali szanse Wyoming na sprawienie niespodzianki. Kowboje do meczu przystąpili bardzo zmotywowani, po pięciu minutach prowadząc nawet 9:8. Później jednak już tak kolorowo nie było i gracze Panthers zaczęli budować swoją przewagę. Dobre minuty rozgrywał bardzo utalentowany podkoszowy Seth Tuttle, który nie tylko punktował z różnych miejsc na boisku, ale także szukał kolegów. Na przerwę więc to Northern Iowa schodziła prowadząc 35:24, przeważając po obu stronach boiska.

W drugiej odsłonie kontynuowali dobrą passę, aż w końcu obudził się niewidoczny wcześniej Larry Nance Jr. Lider Wyoming w przeciągu niespełna 3 minut rzucił 12 oczek, niwelując nieco straty, a po trójce dołożyli jeszcze jego koledzy i na 10 minut przed końcem do odrobienia pozostało już tylko 7 punktów. Z radością oczekiwaliśmy więc kolejnej wyrównanej końcówki, ale podopieczni Bena Jacobsona szybko wybili nam ten pomysł z głowy. Paul Jesperson oraz Wes Washpun odpowiedzieli swoimi trafieniami podcinając skrzydła rywalom i wyprowadzając swój zespół na bezpieczne prowadzenie. W końcówce gracze Cowboys próbowali jeszcze wrócić do gry szybko faulując przeciwników, ale tego dnia zawodnicy Northern Iowa świetnie spisywali się na linii rzutów wolnych w całym spotkaniu trafiając 16 z 18 prób.

Największą różnicę w spotkaniu zrobili rezerwowi Panthers, którzy w sumie zdobyli 41 punktów, przy tylko 2 oczkach swoich konkurentów. Najlepiej w tym gronie wypadł Paul Jesperson notując 16 punktów i 4 zbiórki, ale swoje dał także podstawowy wysoki Seth Tuttle zdobywając 14 punktów, 9 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty. Po drugiej stronie nieźle wypadł Larry Nance Jr. kończąc spotkanie z dorobkiem 16 punktów i 7 zbiórek, a 5 trójek dołożył Charles Hankerson Jr.

Statystyki

Skrót

#2 Virginia – #15 Belmont 79:67

Craig Bradshaw chciał zostać bohaterem i nawet był całkiem blisko osiągnięcia tego, ale ostatecznie doświadczenie Virginii wzięło górę i mecz zakończył się bez niespodzianki. Od początku spotkania jednak gracze Belmont grali bez kompleksów, w niecałe 8 minut rzucając aż 20 oczek najlepszej defensywie NCAA i wychodząc na kilkupunktowe prowadzenie. Dopiero po pewnym czasie zaskoczeni zawodnicy Cavaliers przypomnieli sobie jak grali do tej pory, nie pozwalając swoim rywalom na zdobycie punktów przez 6 kolejnych minut. Sami zanotowali zaś serię 13-0 i odskoczyli na bezpieczną 10-punktową przewagę. Justin Anderson po słabszej formie w turnieju ACC spowodowanej kontuzją przypomniał nam o swoich sporych umiejętnościach, a dzielnie wspomagał go Malcolm Brogdon, który już po 20 minutach meczu miał na koncie 16 punktów.

Wydawało się, że tu już nic ciekawego się nie wydarzy, a przewaga podopiecznych Tony’ego Bennetta będzie tylko rosnąć, jednak Bruins nie chcieli składać broni. Sygnał do ataku dał Craig Bradshaw, który najpierw wsadem, a później skutecznym rzutem za trzy rozpoczął odrabianie strat. Wkrótce do zabawy dołączyli pozostali koledzy z zespołu i Cavaliers gdzieś w tym wszystkim nieco się pogubili. Straty i błędy tylko wprowadziły niepotrzebne nerwy, a gdy Bradshaw na 5 minut przed końcem dołożył dwie kolejne trójki (trafiając jedną o szybę) różnica stopniała do dwóch oczek.

Mając w pamięci wydarzenia z poprzedniej nocy szybko nabraliśmy apetytu na emocjonującą końcówkę, ale na tym musiało się skończyć. Gracze Bruins od stanu 60:62 popełnili kilka błędów i chwilę później na tablicy widniał już wynik 60:71. Do końca pozostały 92 sekundy i było już po meczu. Craig Bradshaw w sumie uzbierał 25 punktów oraz 9 zbiórek, a momentami na boisku przypominał szalonego Marshalla Hendersona, byłego gracza Ole Miss. Podobne gesty, podobne szalone rzuty, bez pozytywnego końcowego rezultatu.

Malcolm Brogdon miał 22 punkty i 5 zbiórek, Justin Anderson dodał 15 oczek i 5 zbiórek, ale cichym bohaterem okazał się Anthony Gill, który 7 ze swoich 16 punktów zdobył w najważniejszym momencie meczu, gdy zespół Belmont wrócił do gry.

Statystyki

Skrót

Kosi
21.03.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl