Polub nas na facebooku:    
II runda – UND – Northeastern, Purdue – Cincinnati, VCU – Ohio State, Iowa State – UAB

Co to był za dzień! Chyba każdy fan NCAA przecierał oczy ze zdumienia i spocił się co najmniej kilka razy podczas wczorajszego seansu. Czy dzisiaj też będzie tak ciekawie? Mam nadzieję, ale póki co przyjrzyjmy się temu, co wczoraj działo się na akademickich parkietach. Lecimy z tym!
#3 Notre Dame – #14 Northeastern 69:65

To miało być dość łatwe spotkanie dla UND. Rywale nie mieli wysokich notowań, za to Fighting Irish są ostatnio na fali, więc nie przewidywałem innego rezultatu niż dość łatwe zwycięstwo Notre Dame. Jak się okazało ten mecz był swoistą zapowiedzią pogromów/ciężkich chwil dla faworytów.

Pojedynek przez całą pierwszą połowę był bardzo zacięty. Obie drużyny szły łeb w łeb, w Notre Dame dobrymi podaniami obsługiwał Demetrius Jackson, a ciężar zdobywania punktów w drugiej połowie pierwszej odsłony wziął na siebie Jerian Grant. Do przerwy 31:27.

Po wznowieniu mocno ruszyli podopieczni Breya. Błyskawiczny run 6:0 w minutę i przewaga wynosiła 10 punktów. Northeastern próbowało niwelować straty, ale rewelacyjne zawody rozgrywał Zach Auguste (ostatecznie skończył z 25 punktami przy 10/14 z gry). Równiutkie 6 minut przed końcem Irlandczycy prowadzili 12 punktami, wydawało się, że kontrolują grę i nic nie może im zaszkodzić. Nie tak łatwo! Northeastern doszło na 4 punkty, kiedy zegar wskazywał do końca dwie minuty, Grant nie trafił layupa i piłka w dłoniach Huskies. Jerian jednak naprawił swój błąd, wyłuskał piłkę od Quincy’ego Forda i wsadem zakończył samodzielną akcję.

1:18 na zegarze, 6 punktów, Huskies nie składają broni. Doszli na dwa punkty, Connaughton źle wznawia grę i to Northeastern z szansami na pierwsze zwycięstwo w turnieju od 1984 roku! Koszykarze Huskies totalnie się pogubili, paradoksalnie można rzec, że mieli za dużo czasu (30 sekund), a Zach Auguste z linii wolnych pieczętuje zwycięstwo Notre Dame.
BOXSCORE ORAZ HIGHLIGHTS
#3 Iowa State – #14 UAB 59:60

Bukmacherzy przewidywali bardzo łatwe spotkanie dla Cyclones, UAB nie dawali prawie żadnych szans, a tymczasem mamy dużą niespodziankę. Ale po kolei, sprawdźmy co działo się w meczu, który okazał się największym zaskoczeniem dnia.

Zespół Hoiberga zaczął zgodnie z oczekiwaniami, szybko zrobiło się 12:2. Blazers jednak nie przejęli się mocnym uderzeniem ze strony rywali. UAB stopniowo dochodziło rywala, w końcu doprowadziło do remisu, a głównym architektem pogoni był Robert Brown. Na przerwie Blazers sensacyjnie prowadzili 31:28!

Po przerwie oba zespoły szły łeb w łeb. Należy tutaj zaznaczyć R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-Ą postawę UAB na tablicach. Koszykarze Blazers zebrali łącznie 51 piłek, z czego aż 18 na atakowanej tablicy (sam Tyler Madison, nominalny obrońca, zaliczył aż 9 ofensywnych zbiórek). To właśnie ten element gry okazał się kluczowy, bowiem Blazers raz po raz zamieniali ofensywne zbiórki na punkty. Iowa State była niemrawa, jednak na trzy minuty przed końcem wyszła na czteropunktowe prowadzenie za sprawą wolnych Georgesa Nianga. Jednak to właśnie słaba postawa grającego na siłę Nianga przyczyniła się do klęski.

Na 50 sekund przed końcem trójkę na miarę prowadzenia trafił Robert Brown. Cyclones na czoło wysforował Monte Morris, ale wtedy do gry wszedł William Lee, który trafił ważnego jumpera. W kolejnej akcji było sporo kontrowersji, ale ostatecznie sędzia nie gwizdnął faulu na Niangu, na linię wolnych powędrował Lee, ekipa Hoiberga próbowała jeszcze wyrównać, ale skończyło się na dobitce, więc to Blazers grają dalej!
BOXSCORE ORAZ HIGHLIGHTS
#7 VCU – #10 Ohio State 72:75

Pomimo niższego rozstawienia, to właśnie Ohio State byli dla mnie faworytem spotkania. Dwa słowa – D’Angelo Russell. Jak się okazało freshman zagrał doskonale. Z pierwszej połowy najlepiej zapamiętałem sekwencję dwóch trójek i layupa, przy których asystował doskonale dysponowany Shannon Scott. Do przerwy jednopunktowe prowadzenie VCU.

Druga połowa również na styku, kilka minut przed końcem Russell dostał „z łokcia”, polało się troszkę krwi, ale medycy dali radę, a D’Angelo szybciutko wrócił na boisko, egzekwując jednego z dwóch wolnych z flagranta, którym ukarano gracza VCU za ten incydent.

Na nieco ponad minutę przed końcem Amir Williams z Buckeyes doprowadził do remisu po 66, szans na przeciągnięcie szali na swoją stronę nie wykorzystywali gracze obu zespołów, no i mamy dogrywkę!

Było nerwowo. Ważnego layupa na 73:70 trafił Shannon Scott, a o zwycięstwie przesądziły pewnie egzekwowane wolne przez Russella i to Buckeyes zagrają dalej. D’Angelo uzbierał 28 punktów. Draft coraz bliżej…
BOXSCORE ORAZ HIGHLIGHTS
#8 Cincinnati – #9 Purdue 66:65

Kolejny thriller. Tak jak w wielu poprzednich meczach, tak tutaj przez całą pierwszą połowę oba zespoły szły łeb w łeb, ale to Purdue schodziło na przerwę z trzypunktową przewagą.

Druga połowa również zacięta. Podkoszowych Cincinnati punktował A.J. Hammons, który poza 17 punktami zaliczył także 10 zbiórek. Trzy minuty przed końcem Cincinnati prowadziło jednym punktem, jednak wtedy Purdue wzięło się do pracy. Dwie trójki, dwa wolne i mamy 7 punktów przewagi na 48 sekund przed końcem! W tym momencie byłem pewien, że to koniec. Pomyliłem się. Szybka trójka, niefrasobliwość przy wyprowadzaniu gry, dwa plus jeden Caupaina i mamy jeden punkt przewagi! Z linii wolnych pewny Hammons, Clark trzyma Cincinnati w meczu, jednego z wolnych nie trafia Ocetus i… Caupain po prostu wbiega na aferę pod kosz, piłka która opuszcza jego ręce tańczy na obręczy, ostatecznie wpada i mamy dogrywkę! Tak, 48 sekund w koszu to masa czasu.

Dogrywkę dobrze zaczął Hammons, który zdobył pierwsze 4 punkty Purdue. Prowadzenie dla Cincinnati wywalczył jednak DeBerry, przez następne dwie i pół minuty żadna drużyna nie potrafiła zdobyć punktów, aż w końcu niemoc przełamał Cobb i było plus trzy. Na siedem sekund przed końcem Ocetus zmniejszył stratę do jednego punktu, szybki faul, wolnego nie trafia Caupain i to Purdue stoi w sytuacji, w której znajdowało się Cincinnati w regulaminowym czasie gry. Edwards nie trafia jednak trójki i Boilermakers żegnają się z turniejem. Uff, spociłem się!
BOXSCORE ORAZ HIGHLIGHTS

Lehu
20.03.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl