Polub nas na facebooku:    
Klasa 2015 – Skal Labissierre

Wracamy do cyklu w którym spróbuję zaprezentować przyszłych zawodników NCAA, którzy powinni rozdawać karty w przyszłym sezonie i wzbudzać największe zainteresowanie kibiców i ekspertów. Dzisiaj przed wami prawdopodobnie kolejny zawodnik, który już za rok będzie głównym kandydatem do jedynki w drafcie. Kilka tygodni temu zaprezentowałem wam sylwetkę Bena Simmonsa z Australii a dzisiaj po raz kolejny będzie to gracz spoza Stanów Zjednoczonych. Skal Labissierre bo o nim mowa jest dziś określany mianem najlepszego gracza w swoim roczniku. Dowiedzmy się o nim wspólnie czegoś więcej. 

Urodził się 18 marca 1996 roku Port-Au-Prince, stolicy Haiti. Przekopując kilkanaście stron internetowych, które piszą o naszym bohaterze nie znalazłem wielu informacji o wczesnym okresie jego życia. Od najmłodszych lat wyrózniał się wzrostem i wiódł normalne życie w miare dobrze sytuowanej rodzinie w stolicy Haiti. Grę w koszykówkę uczył się w College Canado-Haitien w rodzinnym mieście. Jego drużyna uczestniczyła w rozgrywkach szkół pod patronatem Comité Interscolaire de Basket-ball Amateur (CIBA).

Jego życie oraz życie wielu jego rodaków zmienił jeden dzień, jedna chwila. Mowa oczywiście o trzęsieniu ziemi, które nawiedziło ten kraj w 2010 i było szeroko relacjonowane w naszym kraju.

To był zwyczajny dzień. Skal po szkole i treningu wrócił do domu. Chciał się odświeżyć i wziąść przysznic i wtedy zaskoczyło go i całe Haiti 7 stopniowe w skali Richtera trzęsienie ziemi. Razem z bratem szybko pobiegli do matki, która znajdowała się w pokoju gościnnym. Było to jedyne pomieszczenie, które nie zostało kompletnie zrujnowane przez ruchy ziemi. Jednak sufit nad nim groził zawaleniem w każdej chwili. Wstrząsy wtórne spowodowały ostatecznie zawalenie się go. Tylko biurko uratowało ich przed śmiercią. Byli jednak uwięzieni pod stertą gruzów, które jeszcze kilka chwil wcześniej były ich domem.

Moja mama była w pokoju gościnnym, więc do niej pobiegłem. Mój mały braciszek również tam przybiegł kiedy nasz dom się walił. Byliśmy uwięzieni przez 3 godziny. Nie mogłem chodzić przez następne dwa tygodnie.

Sytuacja była patowa sam Skal niejednokrotnie podkreślał ich tragiczne położenie. Myślał, że to ostatnie chwile w jego życiu.

Kiedy samo trzęsienie i odgłosy walenia się budynków ustały słychać było przerażającą ciszę. Skal i jego rodzina mieli dużo szczęścia. W czasie trzęsienia ich ojciec przebywał poza domem i przerażony widząc walący się dom krzyczał i szukał swojej rodziny pod gruzami. Żona i dzieci słyszeli jego okrzyki. Udało im się skontaktować i przerażony Leslie Labissierre nie mogąc sam uwolnić rodziny wezwał pomoc.

Kiedy świat oglądał skalę zniszczeń i przebieg trzęsienia, jego ogrom Skal przebywał pod gruzami i czekał na akcję ratunkową, która trwała w okolicach ich domu.

W myślach prosiłem mojego ojca aby przebaczył mi wszystkie złe rzeczy, które zrobiłem w życiu. Zawalisko było tak niestabilne i niebezpieczne, że w każdym momencie to mógł być nasz koniec.

Po trzech godzinach kopania ojciec i kilka osób, które mu pomagały dokopały się do 3 uwięzionych osób. To nie był jednak koniec koszmaru jaki przyszło im przeżywać. Wszystko co mieli obróciło się w pył i kawałki gruzu, który leżał na ziemi. Sam Skal był poważnie poturbowany. Przez dwa tygodnie nie mógł chodzić a 2 miesiące po trzęsieniu właściwie spędził tylko w łóżku. W końcu jednak doszedł do pełni zdrowia.

Labissierre właściwie od zawsze chciał rozwijać swoją koszykarską karierę w USA. Jednak przed trzęsieniem ziemi było to właściwie niemożliwe. Paradoksalnie tragedia jaka spotkała jego kraj otworzyła mu drzwi do jego marzeń. Pomoc dla Haiti płynęła prawie z każdego zakątka świata. Nie ominęła ona również koszykówki. Mała chrześcijańska szkoła z Memphis przyjęła w swoje progi zupełnie za darmo młodego haitańczyka. Dzięki temu mógł kontynouwać swoją karierę w Evangelical Christian School (Cordova, Tenn.).

Początki w nowym kraju nie były łatwe. Musiał pracować za trzech aby nadrabiać zaległości. Jeśli mówimy o czysto koszykarskich aspektach to taktyka była mu praktycznie zupełnie obca. W Haiti nie przywiązywano do niej dużej wagi i tajniki basketu były mu obce. Jego koszykarskie podstawy rokowały nadzieje na duże mozliwości w przyszłości jednak w sytuacjach meczowych były zagubiony. Dodatkowo nauka tych fundamentalnych dla koszykarza kwestii była utrudniona bo Skal dopiero uczył się angielskiego. Miał on co prawda lekcje angielskiego na Haiti jednak były one niewystarczające aby płynnie porozumiewać się z otoczeniem już w samych Stanach.

Zaraz po przybyciu do USA mieszkał z szefem programu Reach your Dream Geraldem Hamiltonem. Jego rodzina ze względu na prawo imigracyjne musiała pozostać w Haiti.

Pomimo tego, że osiągnąłem swoje marzenie i byłem w USA w kraju koszykówki byłem bardzo sfrustrowany całą tą sytuacją. Tym, że nie przyswajałem wszystkiego tak jak inni, że moja rodzina była daleko ode mnie. To nie był najlepszy okres.

Skal okazał się być bardzo pojętnym uczniem. Dzięki Hardwood Academy błyskawicznie zniknęła bariera językowa a i w koszykarskim rzemiośle zaczął wyprzedzać swoich równieśników. Po 4 miesiącach był już wyróżniającym się zawodnikiem pod względem koszykarskim. Również z językiem nie miał już problemów i porozumiewał się z otoczeniem z dużo większą łatwością niż wcześniej.

Łącznie występował w Tennessee w dwóch szkołach średnich. Początkowo tak jak pisałem był podopiecznym w Evangelical Christian School, później występował również w Lausanne Collegiate School(Memphis, TN). 

Po tym jak jego talent rozkwitł w Stanach Zjednoczonych kwestią czasu były oferty z NCAA. Wiele osób podejrzewało, że Memphis i stan Tennessee dał mu tak wiele, że wybierze ofertę Memphis Tigers, którzy mocno o niego zabiegali. Skal postanowił jednak, że osobiście sprawdzi pozostałe oferty. A tych nie brakowało. Jako pierwsi zgłosił się do niego Roy Williams z North Carolina Tar Heels. Jednak dzień wcześniej specjalnie dla niego przyjechał w odwiedziny mistrz rekrutacji i przekonywania John Calipari aby osobiście porozmawiać ze Skalem. Jak się później okazało ta rozmowa okazała się decydująca jednak Labissierre postanowił sprawdzić dla pewności kampusy innych uczelni. I tak kolejno odwiedził Tennessee, Memphis, Baylor, Kentucky i wspomnianych wcześniej Tar Heels.

Do tych 6 ekip ograniczył swój wybór. W między czasie jego talent zaczynał być coraz głośniejszy w USA. Zanotował kilka spektakularnych występów. 5 Grudnia 2014 przeciwko jednej z najlepszych ekip w kraju Oak Hill zanotował 33 punkty. Miesiąc później przeciwko Faith Baptist miał 22 punkty, 17 zbiórek i 5 bloków. Tak dobre występy były coraz częstsze. Do gry o haitańczyka włączyli się Georgetown Hoyas. Ich trener osobiscie wizytował u Skala i namawiał go do przyjęcia ich oferty. Jednak Labissierre jak pózniej przynawał w wywiadach był praktycznie zdecydowany na Wildcats. Potwiedził swoją decyzję Calipariemu w I połowie stycznia.

Po udanych występach w drugiej połowie sezonu został wybrany do drużyny reszty świata w Nike Hoop Summit oraz do Jordan Brand Classic. W Portland zaliczył udany występ prowadząc World Team do zwycięstwa. Sam był jedną z najjaśniejszych postaci. W ciągu 27 minut spędzonych na parkiecie zdobył 21 punktów do których dołożył po 6 zbiórek i bloków.

Labissiere w przyszłym sezonie będzie podstawowym centrem w talii Calipariego, który znowu dostanie nowy zespół do tworzenia. To jednak Skal budzi największe emocje wśród ekspertów.


2015 ESPN TOP 100 #2
Scout.com #1
Rivals.com #1

Jak widać jest typowany jako jeden z głównych kandydatów do 1 w przyszłorocznym drafcie. Przyjrzyjmy się dlaczego wzbudza tak wiele emocji i jego gra jest tak bardzo doceniana. Jak wiadomo w HS cyferki dla wyróżniających się zawodników to nie problem. Jednak Labissiere pokazał, przez ten rok w USA, że jest niesamowicie utalentowany i bardzo szybko robi postępy.

Świetne warunki fizyczne to było to co cechowało go po przybyciu do USA. Przez rok bardzo rozwinął swój wachlarz zagrań, wykorzystując świetne parametry. Bardzo fajnie radzi sobie w grze tyłem do kosza, gdzie stale powiększa swój arsenał. To co go jednak wyróżnia i sprawia, że jest wyjątkowym prospektem to rzut. Właściwie z każdej pozycji. Bardzo miękki, płynny. Nie sprawia mu problemów rzucić trójkę kiedy ma ku temu okazję. Bardzo dobry przy obręczy po obu stronach parkietu. Eksperci porównują go do Chrisa Bosha kiedy ten był w jego wieku. Patrząc na jego pomiary do Nike Hoop Summit ma prawie identyczne parametry co Joakim Noaha.

Moim zdaniem bardzo przypomina właśnie takie połączenie Anthonego Davisa z jego łatwością rzutu przy niesamowitych warunkach fizycznych oraz niezłej obronie Noah, zachowując oczywiście proporcje.

Jeśli chodzi o mankamenty to napewno tężyzna fizyczna i odpowiednie wzmocnienie się przed walką z rosłymi zawodnikami w NCAA a później w NBA. Jednak to młody chłopak i ma na to czas, zresztą patrząc na zdjęcia z początku sezonu i z NHS w Portland widać różnicę na plus. Napewno wiele będzie nadrabiał sprytem i umiejętnościami w grze przodem do kosza.

Eksperci byli zachwyceni jego grą na treningach przed NHS w Portland. Razem z Thonem Makerem urządzili mały pokaz nowoczesnej gry podkoszowych. Davis był prekursorem takiej gry w której wysoki gracz świetnie rzuca i dobrze broni, teraz idą kolejni. Labissiere pewnie już za rok, Maker za dwa lata. Są to właściwie kopie A. Davisa.


 

wojgrudzien
09.07.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl