Polub nas na facebooku:    
Najciekawsze historie po 3 rundach turnieju

Wykorzystując chwilę przerwy warto na spokojnie porozmawiać o najciekawszych wydarzeniach i historiach pierwszych dni turnieju. I choć czasem narzekaliśmy na brak emocji, to jesteśmy świadkami tworzenia się historii. Po raz pierwszy bowiem aż trzy zespoły rozstawiony z #12 seedem lub gorszym awansowały do czołowej szesnastki. Działo się znacznie więcej, więc poniżej kilka słów ode mnie.

Niedosyt

Jak co roku na brak emocji specjalnie narzekać nie można. Mamy emocjonujące mecze, bardzo dobre występy indywidualne, porażki faworytów i drużynę, której po prostu nie wypadać nie kibicować. Wciąż jednak czegoś nam zabrakło.

Wliczając First Four za nami 68 spotkań, a my wciąż nie doczekaliśmy się żadnej dogrywki, ani prawdziwego buzzer-beatera. Wprawdzie były trzy rzuty na zwycięstwo w ostatnich sekundach meczów, jednak to nie to samo. Rok temu pod tym względem było równie słabo, a fani w całym turnieju mogli zobaczyć tylko jedną dogrywkę i żadnego buzzer-beatera. Czy w tym roku jeszcze się coś odmieni?

Game-Winnery

Pierwszym bohaterem został Vander Blue, który w niemal identyczny sposób w przeciągu dwóch tygodni wygrał dwa mecze swojej drużynie.

Swoją drogą zawodnik Marquette zalicza bardzo udany turniej. W pierwszym meczu do 16 oczek dodał rzut na zwycięstwo, w drugim przeciwko Butler uzbierał 29 punktów (drugi najlepszy wynik w sezonie) w znacznym stopniu przyczyniając się do wygranej swojej ekipy.

Drugi był kojarzony raczej z defensywą Aaron Craft, który jakby tym rzutem chciał się zrewanżować Niangowi za potrącenie we wcześniejszym fragmencie meczu.

I choć rozgrywający Ohio State trafił, to można mieć sporo zarzutów do decyzji jaką podjął. Piłka powinna trafić w ręce Deshauna Thomasa, który w tym spotkaniu miał już 22 oczka i przede wszystkim jest lepszym ofensywnie graczem. Jego 34% z dystansu przy prawie 200 rzutach w sezonie, przy 30% oraz 83 rzutach z dystansu wygląda znacznie lepiej. Poza tym Craft we wcześniejszych akcjach w samej końcówce spotkania popełnij kilka błędów (tylko 2/5 za 1, 2 straty) i ewentualny niecelny rzut dla Buckeyes mógł się różnie skończyć. Wprawdzie w przypadku niepowodzenia bylibyśmy świadkami tylko dogrywki, ale za pewno szybko usłyszelibyśmy wiele słów krytyki.

Oliwy do ognia dolał jeszcze ten kontrowersyjny faul ofensywny wymuszony w końcówce meczu przez naszego bohatera.

Trzeci był Tyrone Garland z La Salle przysłaniając swoim rzutem całe zamieszanie wokół Marshalla Hendersona, który w nieprzyjemny sposób pożegnał się ze wszystkimi fanami.

Florida Gulf Coast

Eagles to w tej chwili najgorętsza ekipa w tegorocznym turnieju. W swoim pierwszym występie w Big Dance wygrali już dwa spotkania i co za tym idzie są jedynym zespołem w historii wciąż niepokonanym w NCAA Tournament. Dodatkowo zapisali się na kartach historii awansując do Sweet 16 rozstawieni z #15 seedem. Nikt nie dokonał tego wcześniej i już teraz mogę wam zagwarantować, że za rok zaczną się pojawiać teksty w stylu „Kto pójdzie w ślady Florida Gulf Coast?”

Grają przyjemny dla oka i widowiskowy basket, są bardzo skuteczni, i przy okazji całkiem nieźle bronią.

O tym piszą wszyscy, ale i tak najciekawszym człowiek w zespole jest ich trener. Andy Enfield grał tylko w III Dywizji NCAA, ale do dziś należy do niego rekord skuteczności z linii rzutów wolnych (92,5%) na przestrzeni całej kariery. Później spędził trochę czasu jako asystent trenera w Milwaukee Bucks i Boston Celtics, a w międzyczasie został współtwórcą oprogramowania dla służb medycznych oraz biur nieruchomości zwanego TractManager sprzedanego za pokaźną sumę liczoną w milionach. Od 2004 roku jego żoną została znana modelka Amanda Enfield. Jak łatwo się domyślić koszykówka obecnie więc jest jego hobby, w którym całkiem nieźle się sprawdza pracując jako pierwszy trener od 2011 roku.

Jest jeszcze coś. Kampus uczelni wygląda po prostu świetnie!

FGCU

Khalif Wyatt

31 punktów, 2 zbiórki, 5 asysty i 3 przechwyty przeciwko North Carolina State oraz 31 punktów, 3 zbiórki i 2 przechwyty przeciwko Indiana, i nagle zrobiło się o nim głośniej. Tymi meczami mógł sobie zapewnić wybór w najbliższym drafcie, mimo że praktycznie przez cały sezon spisywał się na podobnym poziomie.

Jego średnie z sezonu to 20,5 pkt, 2,9zb oraz 4as i choć procent rzutów z gry na poziomie 42% na kolana nie powala, to trzeba przyznać, że statystycznie wyróżniał się w całej lidze. Grał jednak w konferencji Atlantic 10, która nie cieszy się największym zainteresowanie. Teraz miał okazje pokazać się na wielkiej scenie, gdy wszyscy obserwowali. Nie zawiódł. I jeśli podobnie spisze się na testach przed draftem może być jednym z wygranych tegorocznego turnieju.

D.J. Stephens

W ataku może specjalnie widoczny nie jest, ale jego zaangażowanie na boisku jest nie do przecenienia. Przy okazji jest strasznie atletycznym graczem latającym po obu stronach parkietu. Szybko stał się faworytem wtajemniczonych fanów w Polsce i też z przyjemnością oglądało się go na boisku, szczególnie blokującego kolejnych rywali. W sezonie średnio notował 2,6 bl, a w turnieju w dwóch meczach uzbierał ich 12, w tym 8 (rekord kariery) w pierwszym spotkaniu z Saint Mary`s. Poniżej wszystkie z nich.

Skutki porażek

Drużyny UCLA i Minnesota zmierzyły się w drugiej rundzie turnieju. Wygrali ci drudzy, ale przegrali w kolejnym pojedynku i również szybo pożegnali się z turniejem. Co łączy te dwie ekipy? Obie po swoich porażkach zdecydowały się zwolnić trenerów. Tym samym Ben Howland oraz Tubby Smith są tymczasowo bezrobotnymi. Wkrótce powinno się to jednak zmienić, bo takie nazwiska na pewno szybko wzbudzą zainteresowanie innych władz uczelni.

W tej chwili ważniejszy jest los zespołów Bruins i Golden Gophers, którzy agresywnie ruszyli w poszukiwania. Wśród kandydatów wymienia się kilka trenerów z obecnymi kontraktami, a wśród nich jest między innymi Shaka Smart z VCU. Tu rodzi się pytanie jak jest zbudowana umowa trenera z jego obecną uczelnia, ważna do końca sezonu 2018-19. Odpowiedź jest bardzo prosta i podobnie jak w większości kontraktów określony jest pewny buyout. W przypadku coacha Smarta w pierwszym sezonie po przedłużeniu wynosił on 800 tys. dolarów i z każdym kolejnym rokiem jest pomniejszany o 100 tys.

Na pierwszy rzut oka suma spora, ale patrząc na zarobki oraz posiadane budżety drużyn z większych konferencji, nie robi ona specjalnego wrażenia. Z drugiej strony małe uczelnie jeśli chcą zatrzymać rozpoznawanych już na arenie ogólnokrajowej trenerów muszą zaproponować odpowiednie warunki i po prostu liczyć, że oferty z lepszych miejsc nie zaczną za szybko spływać. Nie ma więc się co dziwić, że za każdym razem gdy zwalnia się ciekawa posada wśród kandydatów wymienia się trenerów z aktualnymi kontraktami.

Najlepsze mecze

Bez opisywania oto lista najciekawszych spotkań z turnieju, które po prostu wypada obejrzeć. Tym bardziej, że można zrobić to bez najmniejszych problemów na stronie MMLive.

Harvard – New Mexico
Florida Gulf Coast – Georgetown
Butler – Marquette
Ohio State – Iowa state
Florida Gulf Coast – San Diego State
La Salle – Ole Miss

Kosi
27.03.2013
Komentarze

Dziękuję za newsy bo choć nie jestem znawcą NCAA ta strona nakręca mnie do poszerzania wiedzy o lidze akademickiej. Pozdrawiam i życzę wytrwałości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl