Polub nas na facebooku:    
NCAA Tournament 2016 – dzień drugi

Drugi dzień był zdecydowanie bardziej ciekawy od całkiem niezłego przecież pierwszego. Upsetów na tony, w tym jeden wręcz historyczny, który na stałe zapisze się we wszelkich zestawieniach dotyczących największych niespodzianek w historii March Madness.

1. Zacznijmy od spotkań, w których nie za wiele się działo. Ku mojemu zaskoczeniu Syracuse bez problemu rozprawiło się z Dayton. Pierwsza połowa była ciekawa, ale po przerwie ekipa z ACC po prostu zmiażdżyła Flyers. Szans UNC Asheville nie dała także Villanova. Momentami blisko Oklahomy dochodzili gracze CSU Bakersfield, ale ostatecznie Sooners wygrali kilkunastoma punktami. Oregon wygrał 91-52 z Holy Cross, Texas A&M nie dał szans Green Bay, a Xavier nie miało problemów z Weber State. Aha, mimo że spotkanie Maryland z South Dakota State skończyło się różnicą 5 punktów, to w gruncie rzeczy nie działo się tu nic wielkiego, po prostu Terrapins wygrali to co musieli.

2. #10 VCU ograło #7 Oregon State, ale naprawdę nie rozpatruję tego w kategoriach upsetu, podobnie jak bukmacherzy, którzy niższy kurs dawali właśnie na Rams. Na kiepskiej skuteczności grał Melvin Johnson, ale Mo Alie-Cox był niemal bezbłędny, co dało 20 punktów i 8 zbiórek, dodatkowo rewelacyjne spotkanie rozegrał JeQuan Lewis – 21 punktów, 8 asyst, 7 zbiórek. Gary Payton szarpał, był taki moment, że Beavers byli w drugiej połowie na prowadzeniu, ale jednak to VCU okazali się lepsi.

3. Hawaii – California. Rainbow Warriors wygrali swoje pierwsze spotkanie w historii występów w NCAA Tournament. Pomogła im w tym absencja Tyrone’a Wallace’a, bez którego Cal wygląda po prostu słabo, o czym można było się przekonać także podczas gier w sezonie zasadniczym, kiedy rozgrywający musiał pauzować. Szarpał Jordan Matthews, ale tercet Jankovic, Bobbitt, Quincy Smith zapewnił wygraną Hawajom.

4. Michigan State – Middle Tennessee. Tak, obejrzeliśmy kawałek historii. Co jak co, ale tu chyba nikt nie spodziewał się jakiejkolwiek niespodzianki, tymczasem mamy jeden z największych upsetów w historii. Warto dodać, że MTSU miało ciężką przeprawę już w swojej konferencji, bowiem UAB i Old Dominion były typowane przed sezonem jako ekipy, które mogą sprawić niespodzianki najlepszym. Przejdźmy do spotkania. Blue Raiders trafili aż 11 z 19 trójek i ledwie 13 z 21 rzutów wolnych! Ciężko jest mi wyróżnić jednego gracza, bo po prostu cała ekipa zagrała świetnie, jednak w ciężkim momencie w drugiej części drugiej połowy świetnie grał Reggie Upshaw, który robił po prostu wszystko. Co prawda miał ogromne problemy z zamianą wolnych na punkty, przez co nie kończył akcji 2+1, ale i tak jego gra pomogła przetrwać pogoń Spartans. W MSU świetnie zagrał Matt Costello – 22 punkty, 9 zbiórek, Denzel Valentine niby rozdał aż 12 asyst, ale 5/13 z gry i 6 strat to zdecydowanie nie to, czego oczekiwał Tom Izzo. Nie wiem co napisać, po prostu to obejrzyjcie! Cudowna sprawa, za to kochamy March Madness!

5. Iowa – Temple. Nie widziałem zbyt wiele tego spotkania, bo oglądałem MTSU, jednak widziałem jak w końcówce Hawkeyes na własne życzenie zafundowali sobie dogrywkę, w której jednak okazali się lepsi. Jak łatwo było przewidzieć w Temple dobrze zagrał zdobywca 26 punktów Quenton DeCosey, natomiast w Iowie na słabej skuteczności 23 punkty rzucił Jarrod Uthoff.

6. Wisconsin – Pittsburgh. Oglądałem spore fragmenty tego spotkania, bo po prostu nie było w tym momencie nic ciekawszego i powiem jedno – zgrzytały mi zęby. Skończyło się 47-43 dla Badgers, ale nawet nie chcę wchodzić w szczegóły przebiegu – wystarczy napisać, że mecz wygrała ekipa, która rzucała na poziomie 32% z gry, Nigel Hayes był 3-17, a czołowy tercet Panthers (Young-Artis-Robinson) 10/32. Nie oglądajcie tego.

7. Stephen F. Austin – West Virginia. 39 wolnych SFA – ta liczba będzie mi się śniła długo, bowiem obejrzałem niemal całe to spotkanie i widok Thomasa Walkupa, który trafił 19 z 20 wolnych niemal przykleił mi się do oczu i towarzyszył naprawdę długo. Łącznie obie ekipy faulowały 53 razy i wykonano 66 wolnych. WVU zagrało nawet nieźle w pierwszej połowie, ale w drugiej SFAU po prostu nie robiło sobie nic z ciągłej presji Mountaineers, momentami wychodzac z niej w niesamowity sposób. Totalnie zawiedli obwodowi – Jaysean Paige, Jevon Carter i Tarik Philip zaliczyli 5/26 z gry (!!!), momentami nie trafiając nawet otwartych layupów czy też rzutów z bardzo dobrych pozycji. Tyle. Skrótu nie wstawiam, bo nie ma co oglądać. Po prostu Walkup dawał się faulować ile wlezie i dzięki niemu Lumberjacks grają dalej – tak wyglądał ten mecz.

8. Notre Dame – Michigan. Bardzo ciekawe spotkanie, bowiem to Wolverines zaczęli je bardzo dobrze, więc Irlandczycy byli zmuszeni do gonienia. Do przerwy totalnie się nie udało, Michigan było +12, ale już po wznowieniu z każdą minutą przewaga ekipy z Big Ten malała, aż w końcu to UND przejęło prowadzenie. Na 12 sekund przed końcem szanse na doprowadzenie do remisu trójką miał Zak Irvin, ale nie trafił. Rewelacyjny, perfekcyjny mecz grał VJ Beachem – 7/7 z gry, w tym 4/4 za trzy, a double-double dorzucił Zach Auguste.

9. Northern Iowa – Texas. Nie widziałem zbyt wiele, bo oglądałem Notre Dame, ale przełączyłem na końcowe dwie minuty i… nie żałuję! Znowu to zrobili! Najpierw Panthers uratowali się od dogrywki w finale MVC z Evansville, teraz to samo z Texasem, tylko w jeszcze lepszym stylu. Po prostu obejrzyjcie:

10. Już zbierałem się do spania, tuż po piątej, ale widziałem, że w Cincinnati – Saint Joseph’s ciekawie, więc włączyłem, a tam zostałem zaatakowany taką sekwencją:

Panie Ellis, layup, layup!

Lehu
19.03.2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl