Polub nas na facebooku:    
Pierwsze mecze Polaków

Fatalnie sezon rozpoczęła drużyna Nevada, w której równie słabe zawody rozegrał Olek Czyż. Wolf Pack wyraźnie ulegli na własnym parkiecie Missouri State 46:68 w obu połowach odstając od swoich rywali.

Przede wszystkim zawiodła skuteczność, a gracze Nevada trafili średnio co czwarty rzut (26%). Nie spisali się też podstawowi podkoszowi. Dario Hunt na 9 rzutów z gry nie trafił ani jednego, a Olek Czyż z powodu problemów z fauli na boisku spędził tylko 14 minut, w tym czasie pudłując trzy rzuty za trzy. Z linii rzutów wolnych próbował 4 razy i trafiając tylko dwa razy w sumie uzbierał 2 punkty, 1 zbiórkę oraz 2 straty i 4 faule. Najlepszym graczem Wolf Pack był rezerwowy Kevin Panzer, który zdobył 10 punktów i 3 zbiórki.

W Missouri State wyróżnił się center Caleb Patterson, który do 17 punktów dodał 5 zbiórek oraz rozgrywający Michael Bizoukas zdobywca 8pkt, 6as, 4zb i 3prz.

******************

Nieco lepiej, ale ostatecznie też bez zwycięstwa sezon rozpoczął Jakub Kuśmieruk. Jego Idaho State po zaciętym meczu nieznacznie uległo drużynie Oklahoma 74:78.

Bengals bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie i do 15 minuty wszystko układało się po ich myśli. Po celnym osobistym Kuśmieruka Idaho State wyszło na 10 punktowe prowadzenie. W kolejnych minutach w zespole coś się jednak posypało, a częsta rotacja stosowana przez trenera Bengals nie przynosiła zamierzonego rezultatu. Oklahoma szybko odrobiła straty,  ale ostatecznie dzięki dobrej końcówce zawodnicy Idaho State schodzili na przerwę wygrywając 34:31.

W drugiej odsłonie przez większość czasu wynik oscylował w granicach remisu, ale powoli zaczęła się rysować lekka przewaga graczy Sooners, która z każdą kolejną minutą była coraz bardziej widoczna. Na półtorej minuty przed końcem Oklahoma prowadziła już 73:63 i tylko dzięki zrywowi w końcówce Bengals doprowadzili do wyrównanej końcówki, w której i tak ostatecznie przegrali.

Jakub Kuśmieruk spisał się całkiem dobrze, przede wszystkim skutecznie odstraszając rywali z pola trzech sekund. Gdy był na boisku rywale znacznie częściej oddawali rzuty z daleka, ale między innymi przez problemy z faulami Polak na boisku spędził tylko 22 minuty. W sumie uzbierał 9 oczek, 5 zbiórek oraz 3 straty i 4 faule.

W zespole Bengals bardzo dobrze zaprezentował się Chase Grabau, który otarł się o triple-double notując 10pkt, 9as, 8zb oraz 3prz. W Oklahoma najlepiej wypadli skrzydłowy Romero Osby (17pkt, 10zb, 4as, 2bl) oraz rezerwowy Calvin Newell Jr. (19pkt).

******************

Najlepiej pierwszy dzień sezonu będzie wspominał Kamil Jantoń, który spędzając na boisku 25 minut znacznie przyczynił się do zwycięstwa Eastern Michigan z Illinois-Chicago 68:57.

Mecz zgodnie z planem dużo lepiej zaczęli gracze Eagles, już po kilku minutach wychodząc na prowadzenie. Rywale jednak nie odpuszczali i do przerwy różnica między zespołami wynosiła tylko 2 oczka. Co gorsza w drugiej odsłonie to zawodnicy Flames przejęli inicjatywę i do 30 minuty utrzymali się na prowadzeniu. Wtedy jednak znak do ataku dali Matt Balkema oraz Derek Thompson i po serii zdobytych punktów wyprowadzili Eastern Michigan na prowadzenie, które przez resztę spotkania tylko powiększali.

„Na pewno było to ważne zwycięstwo dla naszej drużyny, bo chcieliśmy rozpocząć sezon pomyślnie. UIC to drużyna bardzo podobna do nas, ale nie wykorzystaliśmy dużo szans podkoszowych i popełniliśmy kilka małych błędów, które pozwoliły UIC trzymać się bliskiego wyniku.” – ocenił Kamil Jantoń. „Myślę że drużynowo ma jeszcze dużo do poprawienia i mamy szansę bycia o wiele lepszą drużyną niż zapowiadała amerykańska prasa.”

Polak zaliczył udany występ notując 7 punktów, 7 zbiórek, 1 przechwyt i 3 faule. „Osobiście byłem zadowolony z występu swojego i naszej drużyny. Trener był zadowolony z mojej gry i energii, którą wniosłem. Zebrałem kilka ważnych zbiorek, zdobyłem kilka kluczowych punktów i to się trenerowi podobało.”

W zespole Eagels najlepiej wypadł Derek Thompson zdobywając 17 punktów i 3 zbiórki. W Illinois-Chicago natomiast 19 oczek i 11 zbiórek miał Paris Carter.

„Osobiście myślę, że w przyszłości będę się dalej rozwijał, tak samo jak nasza drużyna.” – podsumował na koniec Kamil.

Kosi
12.11.2011
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl