Polub nas na facebooku:    
Po drugim weekendzie sezonu

Jest poniedziałek, więc w standardowym czteroosobowym gronie podsumowaliśmy weekend, ale także wspomnieliśmy w kilku słowach o zbliżających się turniejach. Zapraszamy do lektury.

Najlepszy mecz

Krzysztof Kosidowski: Nie zawiodłem się i mecz, który najbardziej wyczekiwałem okazał się również najlepszy. Już przed spotkaniem napłynęły dwie dobre informacje, że na boisku zobaczymy powracających po kontuzjach Melvina Ejima oraz Mitcha McGary’ego. Obaj zaliczyli bardzo udane debiuty, ale to Ejim wypadł zdecydowanie lepiej prowadząc Iowa State do zwycięstwa (sporo dały też rzuty z dystansu Naza Longa). W Michigan szalał zwłaszcza Nik Stauskas, który w offseason oprócz mięśni rozwinął także swój arsenał zagrań ofensywnych. Nie chce tu zdradzać za dużo szczegółów, bo ten mecz warto po prostu zobaczyć. Niemal od początku widowisko stało na bardzo wysokim poziomie, nie brakowało świetnych indywidualnych akcji i przede wszystkim było sporo emocji.
Sebastian Hetman: Michigan na kampusie Iowa State. Tym bardziej, że do gry wrócili Melvin Ejim i Mich McGary. Ekipa Michigan nie jest tak dobrym zespołem jak rok temu, ale weźmy pod uwagę fakt, że ciężko gra się na parkiecie Freda Hoiberga. Kluczową opcją nie był tylko sam Melvin Ejim, ale Georges Nang, który zdobył 6 z ostatnich 10 punktów dla Cyclones. Podobał mi się także Derrick Walton Jr. z Wolverines. To nie Trey Burke, ale ma wszystkie cechy solidnego PG w tej lidzie. DeAndre Kane po transferze wygląda świetnie w Iowa State. Więcej takich spotkań!
Wojciech Grudzień: Charleston Southern Buccaneers – New Mexico Lobos – Strzelanina na fajnej skuteczności z obu stron. Po kilku słabszych wystepach faworytów w ten weekend bardzo chiloutowy mecz do obejrzenia po ciężkim dniu pracy.
Aleksander Szóstka: Dla mnie hitem weekendu było zwycięstwo Belmont nad #12 North Carolina. Zespół Roya Williamsa – co prawda osłabiony brakiem zawieszonych (wciąż nie wiadomo na jak długo) P.J. Hairstona i Leslie McDonalda – przegrał po raz pierwszy w meczu poza konferencją u siebie od ośmiu lat. Tar Heels nie pomógł nawet świetny występ Jamesa Michaela McAdoo, który rzucił career high 27 punktów i dołożył do tego 13 zbiórek. Belmont mieli jeszcze lepszego J.J. Manna (28 punktów i 9 zbiórek), który trafił pięć trójek, w tym tą najważniejszą na 13.1 sekundy przed końcem, która dała jego drużynie jednopunktowe prowadzenie. UNC miało jeszcze szansę na wygraną, ale rzutu nie trafił J.P. Tokoto i Bruins przypieczętowali zwycięstwo dwoma punktami w szybkim ataku.

Najlepszy indywidualny występ

Krzysztof Kosidowski: Olivier Hanlan – rzucając 38 punktów przeciwko Florida Atlantic nie tylko wyrównał najlepszy wynik punktowy z tego sezonu, ale co ważniejsze poprowadził swój zespół do pierwszego zwycięstwa (82-79) w tym sezonie. W sumie oddał 19 rzutów z gry trafiając 11 (7/9 za dwa, 4/10 za trzy) i miał 12/14 z linii rzutów wolnych, z czego 10/11 w ostatnich 4 decydujących minutach meczu. Właśnie takiej postawy oczekuje się o lidera Boston College.
Sebastian Hetman: Jack Taylor i jego 109 punktów. Dobrze, że tylko na poziomie Division III, gdzie wszystko jest możliwe. 53 punkty w 9 minut.
Wojciech Grudzień: Kasey Prather – kolejny świetny występ seniora Gators w tym sezonie. W meczu przeciwko AR-Little Rock zanotował imponujące 27/5/5. Szczególnie 5 asyst robi na mnie duże wrażenie. Zagrał na 90% skuteczności i był poprostu nie do zatrzymania.
Aleksander Szóstka: Może to nie był występ przeciwko najlepszym z najlepszych, ale 109 punktów Jacka Taylora w Dywizji III robi wrażenie nie ważne komu rzucone. Taylor jest właścicielem rekordu NCAA po tym jak w zeszłym sezonie rzucił 138 punktów. W wygrany przez jego Grinnell meczu z Crossroads College (173-123) drugoroczny obrońca rzucał dodatkowo na świetnej skuteczności trafiając 35-z-70 rzutów z gry, w tym 24-na-48 rzutów zza łuku. Ktoś z naszych czytelników może się pochwalić taką skutecznością choćby na treningu? Fenomenalne.

Największe rozczarowanie

Krzysztof Kosidowski: Zdecydowanie North Carolina. Momentami ma się wrażenie, jakby oglądało się ten sam nierówny zespół, co w poprzednim sezonie. Po pewnym zwycięstwie nad Oakland, pojawiły się problemy z Holy Cross i porażka z Belmont. Na obronę UNC można napisać, że od początku sezonu nie grali zmagający się z poza boiskowymi problemami Leslie McDonald oraz P.J. Hairston, jednak mimo wszystko w składzie Tar Heels jest na tyle dużo talentu, że z takimi zespołami powinni się łatwo rozprawiać.
Sebastian Hetman: North Carolina. Męczyli się już z Holy Cross bodajże w piątek, a w niedzielę polegli u siebie z Belmont po emocjonującej końcówce. Przez cały mecz Tar Heels musieli gonić swoich ryali, a 27/13 od Jamesa Michaela McAdoo zdały się na nic. 22/48 z wolnych w wykonaniu podopiecznych Roya Williamsa (we własnej hali!) to skandal w biały dzień, szczególnie jeżeli chodzi o wysoko rankowane drużyny w Top 25 AP.
Wojciech Grudzień: North Carolina – notują do tej pory bilans 2-1. Jednak pomimo dodatniego bilansu grają zdecydowanie poniżej oczekiwań. Jedynie w pierwszym spotkaniu z Oakland pewnie pokonali swojego rywala. W drugim spotkaniu mimo, że wygranym strasznie się meczyli a w trzecim doznali pierwszej porażki. To dopiero kilka spotkań i w następnych tygodniach może się wiele zmienić ale póki co ze ścisłej czołówki moim zdaniem to oni najbardziej zawodzą.
Aleksander Szóstka: Oprócz wspomnianej wcześniej porażki UNC z Belmont największym rozczarowaniem była przegrana #7 Michigan z Iowa State. Pomimo powrotu do gry po kontuzji pleców Mitcha McGary Wolverines nie dali rady zespołowi Freda Hoiberga. Typowany do najlepszej piątki sezonu podkoszowy Michigan zdobył 9 punktów, 6 zbiórek i 4 przechwyty, ale jego występ przyćmił również wracający po urazie Melvin Ejim, który dla Cyclones zdobył 22 punkty i 9 zbiórek. Iowa State zatrzymała przede wszystkim drugą gwiazdę wicemistrzów z ubiegłego roku Glenna Robinsona III, który mecz zakończył z 12 punktami przy skuteczności z gry 4-na-14.

Wyczekiwany turniej

Krzysztof Kosidowski: Wybór był trudnych, bo jak zawsze na początku sezonu rozgrywanych jest sporo fajnych turniejów. W grę wchodziły Maui Invitational czy Puerto Rico Tip-Off, ale ostatecznie padło na NIT Season Tip-Off, w którym bierze udział aż 16 ekip. Wśród nich Duke oraz Arizona i właśnie licząc na taki finał oraz pojedynek Jabari Parkera z Aaronem Gordonem będę bacznie się przyglądał jak potoczy się rywalizacja.
Sebastian Hetman: Najbardziej czekam na Maui Invitational, ale w tym tygodniu z chęcią zobaczę sobie czterozespołową serię 2KSports Classic w opcji UConn vs Boston College + Indiana vs. Washington. Wszystko w klimatycznej Madison Square Garden i uważajcie na Noaha Vonleha z Indiany i Shabazza Napiera z UConn. Będzie co oglądać!
Wojciech Grudzień: Maui Invitational – Arkansas Razorbacks (SEC); Baylor Bears (Big 12); California Golden Bears (Pac-12); Chaminade Silverswords (DII, PacWest); Dayton Flyers (A-10); Gonzaga Bulldogs (WCC); Minnesota Golden Gophers (Big Ten); Syracuse Orange (ACC). Czy trzeba coś jeszcze wiecej dodawać ? 4 zespoły z TOP25 wsparte przez zawsze groźnych Razorbacks i Californię. Będzie na co popatrzeć. Szykuje się kilka świetnych spotkań!
Aleksander Szóstka: Czekam przede wszystkim na NIT Season Tip-Off i możliwy finał z udziałem #4 Duke i #6 Arizona. Oba zespoły mają jednak po drodze przynajmniej po jednym zespole, który może sprawić niespodziankę. Liczę w tym kontekście przede wszystkim na Alabamę, która w półfinale może stanąć na drodze Blue Devils oraz na Rhode Island, które w ćwierćfinale (finał regionalny zachodu) może zmierzyć się z Wildcats.

Kosi
18.11.2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl