Polub nas na facebooku:    
Podsumowanie weekendu + poniedziałek w NCAA.

Dwa weekendowe dni oraz poniedziałek to raczej seria spotkań najlepszych drużyn ze słabszymi przeciwnikami. Dopiero wtorek to mocny double header w ESPN i zmierzy się ze sobą śmietanka. Przez te 3 dni nie zabrakło jednak niespodzianek. Postaram się podsumować dla was najciekawsze rzeczy, które miały miejsce na akademickich parkietach. Zapraszam.

Sobota 14.11

Sobota była raczej spokojna jednak mecze zaczynały się już późnym popołudniem. I właśnie o tej porze Georgetown Hoyas zmierzyli się z niepozornym reprezentantem Big South Radford. Zapowiadało się miłe i przyjemne otwarcie sezonu w Waszyngtonie. Jednak Highlanders okazali się mocnym przeciwnikiem. Mecz zakończył się dwoma dogrywkami. Hoyas mieli dwie otwarte pozycje rzutowe aby zakończyć to spotkanie na swoją korzyść jednak ostatecznie zwycięstwo underdogom zapewnił Rashun Davis tym rzutem.

W całym meczu rzucił 28 punktów na fajnej skuteczności 12/19 z gry. Upset i rozczarowanie w stolicy USA.

Podobne rozczarowanie przeżyli Northern Iowa, którzy przegrali swój mecz otwarcia z Colorado State. Dużo pisaliśmy o tym, że ekipa Panter jest dużo słabsza niż w poprzednim sezonie jednak na swoim parkiecie mieli dobrą serię i nie przegrali od kilku spotkań. Rams przeciwstawili im się jednak zespołową grą i wszechstronnością. Cała pierwsza piątka robiła robotę i aż 5 zawodników zanotowało podwójne zdobycze punktowe. Ciężko wyróżnić pojedyńczego gracza bo cały skład zasługuje na pochwałę.

Więcej niespodzianek w sobotę nie było. Pewnie swoje mecze wygrały ekipy z TOP25. Zacznijmy od Kentucky, które grało z ekipą NJIT. Skalę swoje potencjału pokazał Skal. Labissiere w tym meczu w 21 minut zanotował piorunujące 26 punktów, 5 zbiórek oraz 2 bloki. Zagrał na wybornej skuteczności 10/12 z gry i wykorzystał wszystkie 6 rzutów wolnych. Kolejny dobry mecz duetu Marcus Lee, Derek Willis. Z ławki natomiast doskonale swoje minuty wykorzystał Isaiah Briscoe, który w 29 minut wykręcił 11 punktów i 12 zbiórek. Do tego dodał 2 asysty i 2 przechwyty. Cały mecz złapiecie tutaj! A pełny boxscore tutaj!

Dwa dni piątek i sobota były dobrym czasem dla Duke i Graysona Allena. Ten biały guard z Duke zanotował mocne wejście w sezon. I po 26 punktach ze Siena dodał 28 w starciu z Bryant. Rzucił trzy trójki a do tego dodał 3 zbiórki i 6 asyst. Dobrze zagrał Brandon Ingram który w drugim meczu pokazał skalę potencjału jaki w nim drzemie. Ten długi skrzydłowy był agresywny w ataku i obronie i w całym meczu miał 21/3/2/2  do tego walnął 4 trójki z 6 rzutów.


BOXSCORE
Butler zajechało w swoim meczu otwarcia The Citadel i jak pisze Karol:

7 zawodników rzuciło więcej niż 10 punktów a najbardziej wszechstronny występ zanotował jeden z ich liderów Roosevelt Jones. Rzucił 18 punktów, miał 11 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty. Z gry pomylił się tylko 3 razy a oddał 9 rzutów. Pełne zdobycze zawodników Butler i The Citadel znajdziecie w boxscorze.

Niedziela 15.11

To była spokojna niedziela z NCAA. Mecze zaczynały się już późnym popołudniem i na pierwszy ogień swoich przeciwników pewnie pokonali Ohio State. Pozostający od pewnego czasu w cieniu najlepszych Buckeyes wygrali z Mount St. Mary’s 76-54. Najlepszy na boisku był Jae’sean Tate, który zdobył 21 punktów, miał 9 zbiórek i 3 asysty.

Tego dnia grała najlepsza ekipa w przedsezonowych typowaniach czyli gromada Roya Williamsa UNC. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu nie mieli oni problemów z pokonaniem swojego rywala Fairfield. W pierwszym meczu brylował Kennedy Meeks. W drugim największy udział w zwycięstwie miał Brice Johnson – zdobywca 16 punktów i 11 zbiórek. Kolejny dobry mecz zagrał zastępca Marcusa Paige’a (który ma wrócić do pełnych treningów pod koniec listopada) Joel Berry. 15 punktów, 2 zbiórki i 4 asysty były istotnym wkładem w drugim zwycięstwie w sezonie. Nie tak spektakularnie jak w pierwszym spotkaniu zagrał Meeks. Zanotował jednak solidne 8 punktów i 12 zbiórek. Znowu był królem tablicy. Nate Britt z kolei znowu rzucił z ławki najwięcej bo 17 punktów. Pewne 2-0 bez Marcusa Paige’a jednak każdy inny wynik byłby na tym etapie mega sensacją.

BOXSCORE

Wisconsin zrehabilitowali się po niespodziewanej porażce na otwarcie sezonu. Wygrali swój drugi mecz w sezonie ze Siena 92-65. To było od początku jednostronne spotkanie. Badgers od początku górowali nad swoim rywalem, który nota bene ma niezły terminarz na początek sezonu. Kilka dni wcześniej grali i przegrali przecież z kolejnym mocnym programem – Duke. Nigel Hayes nie grał tak jak w pierwszym spotkaniu całego spotkania. Ryan dał mu odpocząć i pierwsze skrzypce zagrali inni zawodnicy.

Na pierwszy plan wybił się Bronson Koenig. Zdobywca 23 punktów, 5 zbiorek i 4 asysty. Rzucił w tym meczu 3 trójki a cały mecz skończył na skuteczności 8/14 z gry. Dobry mecz zagrał Vitto Brown, który w 31 minut zgarnął 16 punktów i 7 zbiórek. 14 oczek miał Nigel Hayes. Dodatkowo zebrał 3 piłki i miał 4 asysty.

BOXSCORE 

Ostatnią ekipą z 25-tki, która grała w niedzielę była ekipa Purdue. Znowu nie zagrał A.J. Hammons – jeden z najlepszych centrów w I dywizji. Dosyć enigmatycznie wypowiadał się o jego absencji trener na konferencji prasowej. Jednak zaznaczył, że w ciągu kilku dni powinien wystąpić w oficjalnym spotkaniu w nowym sezonie.

Boilmakers nie mieli problemów z pokonaniem Vermont, dla których była to druga porażka w sezonie. Znowu był to bardzo zespołowy mecz. 6 zawodników zagrał na więcej niż 10 punktów. A ulubieniec Toma Izzo Swaningan znowu miał double double. Tym razem 14 punktów i 13 zbiórek. Póki co wyglądają bardzo dobrze. A przecież grają bez swojego najlepszego zawodnika z poprzedniego sezonu – Hammonsa.

BOXSCORE

Poniedziałek 16.11

Poniedziałek zapowiadał się dużo lepiej niż cały weekend. Zagrało dużo zespołów z czołówki i nie zabrakło w nich niespodzianek i porażek faworytów. Najciekawsze mecze wyglądały następująco.

Od niespodzianki zacznę. Virginia to absolutna czołówka nie tylko ACC ale całej NCAA. Jednak już w drugim spotkaniu w sezonie musieli przełknąć gorycz porażki. Przegrali z George Washington University. Pomimo super występu na 28 punktów, 8  zbiórek i 4 asyst Malcolma Brogdona nie zdołali oni wygrać tego spotkania.

Słabo zagrali pozostali Kawalerzyści i zespołowa gra Colonials i dyscyplina taktyczna wystarczyła do pokonania faworyta.

BOXSCORE

Po wyrównanym meczu z Colorado, drugi mecz był dla Iowa State dużo mniejszym wyzwaniem. Pokonali pewnie Chicago State 106-64. Niang oddał nieco pole do popisu swoim kolegą i tym razem najlepszym zawodnikiem w ekipie Prohma był Jameel McKay na 25 punktów i 11 zbiórek. Jednostronny mecz. Obszerny skrót macie tutaj:

Podobnie wyglądało drugie spotkanie Arizony. Oni również nie mieli problemów z pokonaniem swojego drugiego rywala. Wygrali 90-60 i bardzo dobre spotkanie z ławki miał najlepszy na parkiecie Allonzo Trier. W ciągu 23 minut na parkiecie rzucił 22 punkty i 5 zbiórek. Zagrał jak James Harden. Wbijał się pod kosz i wymuszał faule. Aż 14 razy stał na linii osobistych i nie pomylił się w żadnej próbie. Spokojne 2-0 dla Wildcats. Nie ma co przedłużać.

Generał Ferrell znowu pokazał jak dobrym jest graczem na akademickich parkietach. Miał 22 punkty, 6 zbiórek i 9 asyst w meczu z Austin Paey. 20/2/4 dołożył Blackom Jr. (który notuje dobry start sezonu) a 14/5/5 Troy Williams i Hoosiers mają w tym sezonie spokojne 2-0.

Spokojnie nie jest w stanie Utah. Brigham Young Cougars przegrali sensacyjnie nad ranem naszego czasu z Long Beach State pomimo 12/13/6 Collinswortha. To nie był piękny mecz. Jednak porażka to porażka. Na tym etapie sezonu ze strony BYU się jej nie spodziewałem.

Może California w dwóch swoich spotkaniach nie wygrywała ze swoimi rywalami jakąś ogromną ilością punktów jednak w obu spotkaniach ich pierwsza piątka pokazała jak potrafi być dominująca. Ponownie cała pierwsza piątka zaliczyła podwójne zdobycze punktowe. Ponownie najlepszy był Tyrone Wallace na 24/4/6. Jaylen Brown miał 16 punktów i 7 zbiórek z 10 rzutów. Mathews miał 16/7/2 a Ivan Rabb 12/3. Najsłabiej wypadł Jabari Bird, który miał 10 punktów i tylko 1 zbiórkę.

Vanderbilt pokonali Gardner Webb 98-62. Tyle w temacie. Mecz bez historii! Sporo minut dostali rezerwowi.

Kolejny dominujący występ Bena Simmonsa. To jak niezwykle wszechstronnym zawodnikiem jest australiczyk niech zaświadczy jego linijka z meczu z Kennesaw State Owls. Grał przez 31 minut. W tym czasie oddał 17 rzutów z których trafił 11. Miał 22 punkty, 9 zbiórek, 6 asyst, 4 przechwyty i 2 bloki.


Ponownie dobry mecz miał Blakeney na 14/3/4. Trafił dwie trójki i miał 4/8 z gry. Kawał strzelca.

Na koniec dwa mecze, które na papierze prezentowały się na najbardziej wyrównane. W pierwszym San Diego State Aztecks grali z Utah Utes Larry’ego Krystkowiaka. Poeltl po wybuchowym 26/11 w pierwszym meczu znowu był wyśmienity. Przeciwko ekipie z zachodu USA rzucił nieco mniej bo 15 punktów i dodał do tego 12 zbiórek. Najlepszy na parkiecie był Loveridge. Rzucił 4 trójki. Miał 21 punktów, 4 zbiórki i 2 asysty. Cała pierwsza piątka Utes była świetna w tym meczu i grała przez większość meczu średnio po 34 minuty.

W ekipie San Diego State zadebiutował w tym sezonie gracz z którym wiąże duże nadzieję czyli Malik Pope. Nie był to jednak najlepszy debiut jaki widziałem. W 29 minut na parkiecie miał 4 punkty i 4 zbiórki. Najlepszy w ekipie Aztecks był Winston Shepard, który miał 19 punktów i 7 zbiórek. Był killerem miał 2/3 za trzy i 6/8 z gry. Był praktycznie bezbłędny. Jednak nie dało rezultatu w postaci zwycięstwa. Lepsi o 5 punktów po 40 minutach byli Utes i wygrali 81-76.

 
Drugim meczem, który mógł nas nastawiać na wyrównaną grę z obu stron było starcie dwóch ekip z Top-25. Oregon Ducks grali z Baylor Bears. Poniżej macie skrót bo mnie wzywają obowiązki domowe.

Następne podsumowanie pewnie w okolicach piątku! Do zoba!

wojgrudzien
17.11.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl