Polub nas na facebooku:    
Przedsezonowe 4-na-3 – MWC

Czas leci szybko. Dopiero zaczynaliśmy nasze rozmowy, a już powoli je kończymy. Dzisiaj przed wami konferencja Mountain West, a pojutrze zbiorczy tekst o pozostałych konferencjach. MWC w tym roku nie zmieni znacząco układu sił z poprzedniego sezonu. To bardzo wyrównana konferencja, która może zaskoczyć w tym roku wieloma niespodziankami. W zeszłym sezonie pomiędzy pierwszym a szóstym zespołem była różnica tylko 4 zwycięstw. W tym roku może być podobnie.


1. Jaka drużyna wzbudza twoje zainteresowanie, ale niekoniecznie jest najlepszą drużyną w MWC?

Kosi: Boise State. Uczelnia kojarzona głównie z footballem w poprzednim sezonie zaskoczyła wielu, na koniec rozgrywek zasadniczych zajmując pierwsze miejsce wspólnie z San Diego State. Wynik tym bardziej imponujący, że osiągnęli go bez swojego czołowego gracza, który doznał kontuzji już po 7 meczach. Teraz zakładając, że Anthony Drmic rozegra pełny sezon oraz licząc, że uda się wypełnić lukę po najlepszym punktującym Derricku Marksie, można oczekiwać jeszcze lepszego sezonu. Zwłaszcza, że trzon drużyny stanowić będą doświadczeni gracze. Kolejny tak udany sezon podopiecznych trenera Leona Rice’a może zagwarantować mu wyższy kontrakt w dużo lepszym zespole.
Oczywiście jak co roku dokładnie śledził będę poczynania San Diego State, gdzie trener Steve Fisher wykonuje świetną robotę, często pomimo braku wielkich gwiazd.

Karol: UNLV Runnin’ Rebels. Kolejni absolwenci uczelni z Las Vegas lądują w NBA, ale sukcesów na akademickich parkietach brak. Dwa sezony z rzędu bez występu w NCAA Tournament, wcześniejsze należałoby rozpatrywać jedynie w ramach obecności, bo przygoda kończyła się na pierwszej rundzie. W UNLV nie ma już wybranego w pierwszej dwudziestce draftu Rashada Vaughna, nie ma też Christiana Wooda, który co prawda nie został wybrany w drafcie, ale podpisał kontrakt z Philadelphia 76ers. Barwy Runnin’ Rebels zasilił za to kolejny ciekawy prospekt – center Stephen Zimmerman, a także gwiazda uczelni Mercer Ike Nwamu. Jest też kilku ciekawych graczy, na czele z podkoszowym Goodluckiem Okonobohem, który rozpocznie swój drugi sezon w NCAA. Jeżeli trener Dave Rice wyciśnie maksimum talentu ze swoich podopiecznych, to jest spora szansa na to, że UNLV wróci do gry.

Wojtek: UNLV. Są w tym roku stawiani o poziom niżej niż główni faworyci konferencji. Eksperci typują ich w okolicach 4-5. miejsca w sezonie zasadniczym. Mają jednak dwóch ciekawych zawodników podkoszowych. Pierwszy to transfer z St. John’s, doświadczony Chris Obekpa, a drugi to freshman z Las Vegas Stephen Zimmermann. Przed sezonem stracili korpus drużyny w postaci Vaughna i Christiana Wooda. Obaj trafili do NBA.

 
2. Jaki zawodnik/zawodnicy z MWC wzbudza/ją twoje największe zainteresowanie?

Kosi: Ike Nwamu przechodzący z Mercer do UNLV może stać się czołowym punktującym konferencji i jednocześnie największym pozytywnym zaskoczeniem. Anthony Drmic, który po kontuzji ma wiele do udowodnienia i też oczekiwania w stosunku do niego są bardzo wysokie. Podobnie jak w przypadku Winstona Sheparda z San Diego State, który będzie musiał zmierzyć się z rolą lidera.

Karol: Anthony Drmic z Boise State. Australijczyk wraca po kontuzji kostki, który wykluczyła go z gry w ubiegłym sezonie. Absolwent słynnego Australian Institute of Sport (tę szkołę ukończyli między innymi Andrew Bogut, Matt Dellavedova, Patty Mills i Dante Exum) legitymuje się średnią ponad 15 punktów na mecz w swojej dotychczasowej karierze w NCAA. Z Drmiciem są wiązane spore nadzieje w stanie Idaho, ma dawać zespołowi co najmniej tyle, ile w poprzednich rozgrywkach dawał Derrick Marks. Tytuł najlepszego strzelca MWC czeka.

Wojtek: Winston Shepard z San Diego State przez wszystkich typowany jest jako najlepszy zawodnik tej konferencji. Mnie najbardziej interesuje z kolei jego kolega drużyny, który ma szansę w tym sezonie wskoczyć na wyższy poziom w hierarchii NCAA. Mówię o Maliku Pope. Grający na pozycji numer 3 zawodnik w poprzednim sezonie notował tylko średnio 5 punktów na mecz, jednak ma niesamowite predyspozycje do zdobywania ich 2-3 razy więcej na poziomie NCAA. Jest bardzo długi i ma ogromny zasięg. Brak mu trochę masy i rzeźby, jednak nie powinno to stanowić problemu w NCAA. W ruchach i oddawaniu rzutów podobny jest do mojego ulubionego zawodnika – Kevina Duranta. To będzie sezon, w którym ten chłopak wystrzeli w górę i nie zdziwię się jak będzie wysoko w typowaniach draftowych. Zresztą sami zobaczcie:
 
3. Na co jeszcze najbardziej czekasz w tej konferencji (drużyna, zawodnik, mecz)?

Kosi: Ciekawi mnie ilu drużynom uda się zakwalifikować do turnieju NCAA. Wydaje się, że po przełomowym roku 2013, w kolejnych latach poziom w MWC spadał i aktualnie plasują się gdzieś na granicy czołowej 10 konferencji. Wkrótce z tego grona mogą jednak wypaść na stałe, bo też coraz mniej ekip wyróżnia się na tle całej ligi, a co za tym idzie czołowi rekruci wybierają inne kierunki. Wprawdzie przed tymi rozgrywkami konferencje na zasadzie transferu wzmocniła dość spora liczba graczy, więc może to w jakiś sposób przyczyni się do lepszego sezonu. Minimum to dwie drużyny w turnieju. Każdy lepszy wynik będzie można rozpatrywać jako sukces.

Karol: Na kolejny dobry sezon w wykonaniu Boise State. Poza wspomnianym wyżej Drmiciem w ekipie jest także utalentowany skrzydłowy James Webb III, który w tym sezonie może kręcić średnie na poziomie double-double (w ubiegłym 11PPG, 8 RPG). Jeżeli ta dwójka zagra na maksimum swoich możliwości Broncos znów będą w czołówce.

Wojtek: Odkąd Olek Czyż nie gra już w Nevada Wolfpack, to przyznam się bez bicia, że oglądam tylko San Diego State. Jednak w tamtym roku rozgrywki wewnątrz konferencji były bardzo emocjonujące. Najlepszą szóstkę dzieliło tylko 4 spotkania różnicy. Postaram się śledzić uważniej tę konferencję nie tylko ze względu na Azteków z San Diego.
 
4. Utah State jest typowane jako jeden z faworytów w tym sezonie. Czy mają szansę zagrozić dwóm najlepszym ekipom konferencji – Boise State i San Diego State? 

Kosi: Choć skład Utah State wygląda obiecująco, moje wątpliwości budzi zmiana na stanowisku trenera. Stew Morrill przeszedł na emeryturę, a jego miejsce zajął jego wieloletni asystent Tim Duryea. Teoretycznie powinno pójść gładko, zwłaszcza że w zespole jest wielu doświadczonych graczy, jednak praca asystenta, a pierwszego trenera to dwie różne bajki i dopóki nie udowodni swojej wartości w trakcie spotkań, mnie on nie przekonuje. W to miejsce z czołówką konferencji powalczyć może drużyn UNLV, gdzie od lat udaje się sprowadzić ciekawych zawodników, ale z funkcjonowaniem na boisku bywa już różnie. Równie dobrze mogą zaskoczyć, jak i kompletnie rozczarować.

Karol: Nic co pochodzi ze stanu Utah nie jest mi obce, więc podglądałem Aggies w ubiegłym sezonie. Główną siłą Utah State będzie zgranie, bowiem najważniejsi gracze ubiegłego sezonu w komplecie wracają na kampus w Logan. Zabraknie za to coacha Stewa Morrilla, który po 17 latach zakończył pracę z Aggies. Zastąpi go wieloletni asystent Tim Dureya, dla którego będzie to pierwsza praca na stanowisku pierwszego trenera w karierze. Trzeba przyznać, że trafił na naprawdę dobry moment, bo Aggies w tym sezonie mają naprawdę ciekawy zespół, jednak mimo wszystko uważam, że San Diego State i Boise State są minimalnie poza zasięgiem.

Wojtek: Tak jak pisałem w pytaniu numer 3 faworytów jest kilku. Podzieliłbym tak tą konferencję. Zdecydowanie wybijają się dwie drużyny – Aztecs i Boise State. Nieco niżej, jednak niewiele niżej, miałbym właśnie Utah State oraz Fresno State. Jeszcze półeczkę niżej ekipę z Las Vegas czyli UNLV oraz New Mexico. Reszta drużyn raczej nie włączy się do walki o najwyższe cele w MWC.
Jeśli miałbym ściśle odpowiedzieć na zadane pytanie to tak. Utah State, pomimo że są nieco niżej w typowaniach, przy odpowiednich rozstrzygnięciach są w stanie wygrać zarówno z SDS Aztecs i Boise State.

 

wojgrudzien
25.10.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl