Polub nas na facebooku:    
Przedsezonowe 4-na-3 – SEC

Dzisiaj 4 pytania i 3 punkty widzenia odnośnie konferencji Southeastern. W ostatnich latach była to konferencja zdominowana przez utalentowane roczniki trenera Calipariego. Czy teraz jest ktoś w stanie zagrozić jego ekipie? Na te i kilka innych kwestii mamy nadzieję odpowiedzieć tutaj i w zapowiedzi konferencji, która już pod koniec października. 

1. Jaka drużyna wzbudza twoje zainteresowanie w SEC, ale niekoniecznie jest najlepszą drużyną w konferencji?

Kosi: Vanderbilt. Bo uwielbiam takie zespoły, które pomimo braku wielkich nazwisk zaliczane są do grona tych wyróżniających. I choć prawdopodobnie niewielu z czytających będzie w stanie wymienić przynajmniej jednego gracza Commodores, to w przedsezonowych rankingach są zaliczani do grona 20 najlepszych ekip w NCAA. Głównie dzięki utrzymaniu prawie całego trzonu drużyny z poprzednich rozgrywek, a jedynym brakującym będzie skrzydłowy James Siakam. W składzie pozostali za to wszyscy najlepsi strzelcy i właśnie rzuty trzypunktowe były bardzo mocną stroną podopiecznych Kevina Stallingsa. W nadchodzącym sezonie powinno być więc bardzo podobnie i niewykluczone, że w pierwszej piątce aż czterech graczy będzie mogło się pochwalić skutecznością z dystansu na poziomie 40%. Pod koszem zaś dopełniać to będzie doświadczony center Damian Jones, który jest też najlepszym powracającym zawodnikiem Vanderbilt. Na brak miejsca pod koszem na pewno narzekać nie powinien, a biorąc pod uwagę spory wachlarz umiejętności można spodziewać się jeszcze lepszego sezonu w jego wykonaniu

Karol: Texas A&M Aggies. Bezapelacyjnie. Uczelnie spod znaku rolnictwa i inżynierii mechanicznej zwykle okupują dna rankingów w uniwersyteckiej koszykówce, ale Aggies wyłamują się z tego schematu, bowiem mają na koncie pewne sukcesy – między innymi Sweet Sixteen sprzed ośmiu lat. Ostatnie sezony nie należały jednak do najlepszych, chociaż ubiegłoroczna kampania z pewnością nieco rozbudziła apetyty kibiców z College Station. Billy Kennedy może z optymizmem patrzeć w najbliższą przyszłość, bowiem swoje seniorskie sezony rozegra czołowy tercet ubiegłorocznych Aggies – Alex Caruso, Jalen Jones i Danuel House. Z uczelnią pożegnała się pozostała dwójka z pierwszej piątki (Jordan Green póki co bez ekipy, Kourtney Roberson miał zagrać w Niemczech, ale z powodu kontuzji włodarze zespołu z Crailsheim zatrudnili innego dobrze znanego gracza – Matta Stainbrooka, Xavier ‘15), jednak luka po tej dwójce została wypełniona bardzo dobrze – do ekipy dołączył pierwszoroczny center Tyler Davis i wartościowy transfer z South Florida – Anthony Collins. Ten 23-letni rozgrywający to bardzo doświadczony gracz, czołowy asystent konferencji AAC. Coach Kennedy nie ukrywa, że wraz z pozyskaniem Collinsa na pozycję SG przesunięty zostanie Alex Caruso, który do tej pory z bardzo dobrym skutkiem pełnił obowiązki rozgrywającego (najlepiej asystujący w SEC w dwóch ubiegłych sezonach), ale podobno lepiej czuje się w roli rzucającego. Warto także dodać, że do zespołu – poza wcześniej wymienionym Davisem – zawitali inni nieźli, czterogwiazdkowi rekruci, więc zapowiada się, że w Reed Arena będzie w tym sezonie wyjątkowo ciekawie.

Wojtek: Oj, jest tych ekip sporo. SEC zapowiada się w tym sezonie naprawdę ekscytująco. Kentucky co roku wzbudza największe zainteresowanie mediów i byłbym ignorantem, gdybym nie interesował się właśnie nimi. Co oprócz tego?

LSU będzie bardzo często eksponowane ze względu na utalentowaną grupę jaką zebrali w tym roku. Trio Quatermann-Blakeney-Simmons powinno być jednym z najlepszych w kraju. Obaj freshmeni są gotowi aby od początku grać swoje w NCAA. Jeden to typowa strzelba, drugi utalentowany podkoszowy z bardzo dużym zasięgiem rażenia, potrafiącym kreować grę. No, będzie się działo w Luizjanie.

Ole Miss, ze względu na naszego rodaka Tomka Gielo, który po 4 latach na małym uniwerku z Lynchburga przeniesie się na wielką scenę. Cieszy, że będzie więcej możliwości oglądać go w akcji. Oby tylko znowu nie zawiodło zdrowie. Trzymam kciuki!

Missisippi State i Malik Newman. Po prostu jara mnie gra tego zawodnika. Jest świetny. Wybrał niestandardowo uczelnię i od pierwszego roku będzie tam gwiazdą i pierwszą opcją w ataku. Jeśli to udźwignie, powinien być wysoko w mockach na draft 2016.

2. Jaki zawodnik/zawodnicy z SEC wzbudza/ją twoje największe zainteresowanie?
 
Kosi: Stefan Moody – najlepszy powracający punktujący konferencji SEC ma zagwarantować Ole Miss, przynajmniej równie udany sezon jak zeszłoroczny. Świat lepiej go poznał w marcu, gdy rozgrywał świetne zawody w pierwszym meczu turnieju. W kolejnym już tak kolorowo nie było i w sumie tak też wyglądał cały sezon w jego wykonaniu. W nadchodzących rozgrywkach przydałaby się większa systematyczność, którą może jednak zakłócić powrót po kontuzji, czy konsekwencje niedawnego zatrzymania za jazdę pod wpływem alkoholu.

Tyler Ulis – jeszcze zanim dołączył do Kentucky stał się moim ulubionym ich graczem, bo też pozycja rozgrywającego zawsze jest mi najbliższa sercu. A gdy zawodnik prowadzący grę potrafi świetnie podawać, to u mnie jest już wygrany. Ulis – oprócz tej umiejętności – potrafi zdobywać punkty, nieźle broni, na boisku zachowuje się jak weteran i tylko przez naszpikowany talentem zeszłoroczny skład Wildcats nie został wystarczająco doceniony. Teraz zaczynając spotkania w pierwszej piątce potwierdzi, że zalicza się do grona najlepszych PG w NCAA.

Alex Poythress – jestem ciekaw jak będzie prezentował się po kontuzji. Skrzydłowy Kentucky na parkiecie robi bardzo wiele pożytecznych rzeczy po obu stronach boiska i też nie zawsze widocznych w statystykach. Bez niego w składzie Wildcats to już nie był ten sam zespół i choć w tym sezonie wcale nie musi być statystycznym liderem, to na pewno będzie mentalnym.

Karol: Simmons, Labissiere, Murray? Nie! Nawet nie Malik Newman. Z ciekawością będę obserwował niechybny rozwój Damiana Jonesa z Vanderbilt Commodores. Dla 20-latka będzie to trzeci sezon w barwach ekipy Kevina Stallingsa (swoją drogą warto dodać, że będą to już siedemnaste rozgrywki tego szkoleniowca w Nashville), od początku jest starterem na pozycji centra, jednak to właśnie obecny sezon ma być dla niego przełomowy. Gdy przychodził do NCAA był tylko jednym z tych surowych, atletycznych podkoszowych, co do których można było mieć wątpliwości czy kiedykolwiek nauczą się koszykówki. Pod wodzą trenera Stallingsa zaliczył jednak ogromny progres, staje się coraz bardziej użyteczny w ofensywie, wypracowuje kolejne manewry. W defensywie też jest coraz lepiej, szczególnie podziw budzi instynkt do bloków, ale to nie dziwi przy takich warunkach fizycznych. Na Skala Labissiere’a czeka bardzo ciekawi przeciwnik.
 
Wojtek: No Simmons! Spędziłem sporo czasu w wakacje oglądając wszystko co możliwe odnośnie freshmenów. Z nich wszystkich najbardziej ujął mnie właśnie Australijczyk. Rozgrywający w ciele silnego skrzydłowego. Trzykrotny mistrz szkół średnich. Lider i dobry kolega. Już w HS był gwiazdą. Teraz ciężko pracował w wakacje na kampusie LSU aby podobny status uzyskać również w NCAA. Nie obyło się nawet bez niekonwencjonalnych metod treningowych jak ciągniecie i pchanie ciężarówki. Facet jest też większy niż w ostatnim meczu finałowym z Oak Hill. Hype na tego gracza dotyczy mnie jak najbardziej!
 
3. Na co jeszcze najbardziej czekasz w tej konferencji (drużyna, zawodnik, mecz)?
 
Kosi: Nie mogę się doczekać pierwszego meczu Tomka Gielo w nowych barwach. Już przez kontuzje zdążyłem się stęsknić za widokiem Tomka na parkiecie, a teraz dodatkowo przed nim nowe wyzwania. Będzie grał w wyraźnie lepszym zespole, w jednej z czołowych konferencji NCAA i naprzeciwko zawodnikom typowanych do wyboru w loterii draftowej. Jeśli tylko spisze się na miarę oczekiwań na minuty czy rolę w Rebels narzekać nie powinien, a i fanom w Polsce łatwiej będzie obejrzeć go w akcji. Przed Tomkiem najważniejszy sezon w karierze, a poprzeczka powieszona jest bardzo wysoko.

 

Karol: Nie przepadam za konferencją SEC, ale od czasu do czasu włączę jakiś mecz z myślą BEAT KENTUCKY! W tym sezonie powinno być wyjątkowo ciekawie, bo naprawdę fajną ekipę ma Texas A&M, ciekawie – szczególnie pod koszem – będzie także w meczach z Vanderbilt, a są jeszcze Tygrysy z LSU, gdzie swoje przez rok zamierza zrobić Ben Simmons, kolejny progres zaliczy guard Tim Quarterman, a swoje talenty będzie chciał pokazać także Antonio Blakeney, który w ubiegłym sezonie kręcił niemal 30 punktów na mecz w HS na Florydzie. Co prawda w Lexington też nie próżnowano podczas rekrutacji, ale mam wrażenie, że nie wygląda to tak dobrze jak w ubiegłym, rozczarowującym w najważniejszej fazie sezonie, więc czuję, że w zbliżających rozgrywkach rzucę bardziej przyjaznym okiem na SEC, bo po prostu powinno być ciekawiej.
 
Wojtek: Blakeney-Newman  – w meczach wewnątrz konferencji to powinien być popis obu graczy. Jedni z najbardziej utalentowanych SG w I dywizji powinni stworzyć niesamowite strzeleckie show. Punktowanie mają we krwi. Obiecuję sobie sporo po tych meczach. Małą próbkę możecie zobaczyć na filmiku. W meczu najbardziej utalentowanych graczy Under Armor Elite 24 urządzili sobie małe 1 na 1.

 4. Czy któraś drużyna z SEC jest w stanie w tym roku przerwać dominację nieco słabszego niż rok temu Kentucky? 

Kosi: Nie. Pewnie zdarzy się, że Kentucky przegra parę spotkań, ale ostatecznie i tak powinni zająć pierwsze miejsce w konferencji. Trener John Calipari jak mało kto ma doświadczenie w budowaniu co roku drużyny niemal od nowa, w oparciu oczywiście o czołowych rekrutów. Ani Vanderbilt, ani inny zespół w SEC nie ma wystarczająco argumentów, by na dłuższą metę przeciwstawić się Wildcats.

Karol: W sumie już odpowiedziałem wyżej. No, przynajmniej wymieniłem kandydatów. Wiadomo, będzie bardzo ciężko, ale uważam, że naprawdę fajną pakę zbudował trener Kennedy w Texas A&M. Powtórzę się -na kampusie pozostał czołowy tercet z ubiegłego sezonu, ekipę zasilił wysoko notowany freshman, a Anthony Collins zapowiada się na jeden z najbardziej wartościowych transferów tego sezonu SEC. Szczególnie interesuje mnie jego współpraca z Caruso, a ściślej to czy Caruso faktycznie będzie tak dobry na dwójce, jak zapowiada trener Kennedy. Jeżeli Aggies wypalą na obwodzie, to powinni stanowić całkiem ciekawą przeszkodę dla Wildcats.

Wojtek: Myślę że jednak nie. Pomimo tego, że dystans się zmniejszył, to jednak dalej Wildcats pozostają poza zasięgiem rywali. To po prostu zawsze jest jedna z najmocniejszych ekip w kraju. Jako czarnych koni w pogoni za chłopakami Cala stawiałbym LSU, Texas A&M. Nieco później Vanderbilt. Każda z tych ekip fajnie się wzmocniła i uzupełniła luki w składzie. Bardzo groźni będą przede wszystkim Simmons, Quatermann, Blakeney i ekipa LSU.

wojgrudzien
07.10.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl