Polub nas na facebooku:    
Przegląd sytuacji w mniej popularnych konferencjach. Część I.

Wszyscy wiemy jak jest. NCAA regularnie w naszym kraju interesuje się garstka osób. Zwykle większa aktywność ma miejsce w związku z NCAA Tournament i wtedy koszykówka akademicka wychodzi nieco z cienia. Zainteresowanie kibiców zwykle sprowadza się do najlepszych ekip w danym sezonie. Co roku jednak pojawia się jakiś zespół o niższej renomie, który robi furorę i sprawia niespodziankę. Rok temu była to ekipa UAB, dwa lata temu Stephen F. Austin czy Mercer. Taka sytuacja ma miejsce właściwie co rok. W tym tekście chciałbym się skupić właśnie na zespołach z mniej medialnych konferencji, które notują do tej pory bardzo dobry sezon i mogą być kolejnym underdogiem, który zaliczy fantastyczny run i będzie hitem marca. 

America East  ma jednego króla i dwóch pretendentów do korony. Nie kwestionowanym liderem jest w tym momencie Stony Brook, które jest jedną z trzech niepokonanych ekip na etapie sezonu zasadniczego. Bilans 13-0 nawet w średnio silnej konferencji musi robić wrażenie. W całym sezonie jest to 22-4. Liderem drużyny jest Jameel Warney. Podkoszowy, który notuje do tej pory znakomity sezon w barwach Seawolves. W 26 meczach zdobywa średnio 19 punktów, 10 zbiórek i ponad 3 bloki w każdym meczu. Ten trochę misiowaty zawodnik może nie imponuje warunkami fizycznymi jednak jest niewątpliwie jednym z zawodników wartych do zapamiętania.

Obok Seawolves są dwie ekipy, które tak jak napisałem wyżej prezentują nieco niższy poziom w tym sezonie ale mogą stanowić zagrożenie. Chodzi mi o Albany i New Hampshire. Mają na koncie odpowiednio 3 i 4 porażki. Ekipami, które od czasu do czasu przebijają się na większą scenę są Vermont i UMass Lowel.

W Atlantic-10 silnej aczkolwiek nieco mniej medialnej konferencji szaleją trzy ekipy, które pewnie w ostatecznym rozrachunku między sobą będą rozstrzygać kwestię zwycięstwa. Chodzi oczywiście o ekipy Dayton i osieroconych przed sezonem przez Shakę Smarta VCU. Rams przez praktycznie cały początek regular season byli liderami jednak teraz ustąpili miejsca Dayton z którymi zagrają dopiero na zakończenie sezonu zasadniczego 5 marca. Mają już jednak na koncie wygrane z poważnymi graczami tej konferenci np. Davidson. Do rywalizacji tych dwóch ekip w ostatnich tygodniach dołączyła się ekipa Saint Joseph’s. Te trzy ekipy póki co są poza zasięgiem rywali.

W Atlantic Sun najlepiej póki co wyglądają ekipy North Florida i Jacksonville. Nieco gorzej niż w ostatnich latach wyglądają Florida Gulf Coast, którzy zajmują w tym momencie 4 miejsce. Jednak ich strata nie jest duża.  Jeszcze wiele może się wydarzyć a w ostatnich tygodniach ostro do walki włączyła się ekipa NJIT.

W Big Sky Montana i Weber State rozdają karty. Tuż za nimi toczy się jednak ciekawa walka. 8 ekip dzieli różnica tylko 4 lub 5 zwycięstw. Sytuacja w tabeli jest interesująca. Nie widać jednak innych rywali, którzy na serio mogliby się włączyć do walki z czołową dwójką.

Big South jeszcze gęściej. To zawsze była bardzo wyrównana konferencja. Takie mam wspomnienia z czasów kiedy była ona bardziej na mojej tapecie z uwagi gry Tomka Gielo w Liberty Flames. Tylko 4 ekipy są na minusie. A pierwszą od siódmej ekipy dzieli tylko różnica 3 zwycięstw. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Na chwilę obecną liderem jest ekipa Winthrop. Tuż za nimi UNC Ashville i Coastal Carolina.

Big West jeszcze do niedawna liczyły się dwie ekipy. Pozycja lidera rotowała pomiędzy dwiema ekipami. Hawaii i UC Irvine. Obie ekipy zaistniały już w tym sezonie na dużej scenie i nie są anonimami. W ostatnich tygodniach doszusowała jednak do nich ekipa Long Beach State. Na tą chwilę najmocniej w perspektywie całego sezonu wygląda ekipa z Hawajów. W całym sezonie ponieśli tylko 3 porażki a meczów zagrali już 23. Błyszczą nie tylko na boisku. Ich ławka wzięła przykład z Monmouth i robią mały teatr.

W Colonial Athletic również sytuacja jest wyrównana i ciężko na tą chwile wyrokować kto na ostatniej prostej będzie rozdawał karty. Kandydatów jest co najmniej kilku. W chwili obecnej liderem są UNC Wilmington z bilansem 12-2. Jednak za nimi widzę 5 zespołów, które prezentują podobny poziom na co wskazują bilanse z całego sezonu nie tylko z sezonu zasadniczego. Hofstrę, James Madison, William&Mary, Towson i Charlston dzieli różnica tylko dwóch spotkań.

USA Conference to poletko UAB Blazers. Z bilansem 11-2 są liderami. Tuż za nimi są Middle Tennessee. Mają tylko mecz straty. Szczerze to nie znam ludzi więc ciężko coś więcej napisać. Ich bilans wskazuje jednak, że od początku sezonu grają równy basket. Ich całkowity bilans to 18-7 a w sezonie zasadniczym 10-3. Dopiero na 3 i 5 miejscu ekipy, które miały walczyć bezpośrednio z Blazers o dominację. Marshall na ostatnim stopniu podium z bilansem 9-3. Old Dominion na piątym miejscu 7-5.

Horizon League. Tutaj mamy co najmniej 3 ekipy, które w większym lub mniejszym stopniu już zaistniały w tym sezonie na większej scenie. Valparaiso było przez chwilę w TOP25. Ich wielkim atutem jest obrona. Według Kena Pomeroya są w czołówce efektywności defensywnej. Tuż za nimi z 1,5 meczową stratą są Oakland. Złote Miśki są znani z tego, że postawili się Michigan State jakiś czas temu. W swoim składzie mają Kahlila Feldera, który coraz wyżej idzie w mockach do draftu 2016. Powszechnie teraz występuje w 2 rundzie. 24.4 punktu średnio na mecz musi robić wrażenie. W bitwie o drugie miejsce w Horizon pokonali ostatnio 3 ekipę, która aspirowała do najwyższych laurów czyli Wright State. Reszta ekip to tylko dodatek do tej trójki.

Ivy League to jedna z konferencji, która posiada niepokonaną do tej pory drużynę. Yale z bilansem 8-0 ma już na rozkładzie wszystkich rywali na rozkładzie. Tuż za nimi są dwie ekipy Princeton 6-1 i Columbia 6-2. W Ivy League nie ma turnieju a zwycięzca sezonu zasadniczego gra NCAA Tournament. Na tą chwile wszystko wskazuje na to, że zobaczymy tam Yale.

To pierwsze 10 konferencji. Pojutrze zajmę się kolejną dziesiątką. Na koniec podsumowanie. Wśród tych ekip mam 2 kandydatów, którzy mogą być prawdziwymi niespodziankami w turnieju. Pierwsza z nich to ekipa Valparaiso a druga Hawaii. Wydają mi się najmocniejszymi spośród wszytkich wymienionych przeze mnie wyżej. Nie tylko w sezonie zasadniczym prezentują się dobrze. Generalnie cały dotychczasowy sezon w ich wykonaniu jest bardzo dobry. Wyróżniłbym również jeszcze dwie ekipy. Oakland Golden Grizlies oraz Stony Brook. Pierwsza ekipa w kilku meczach z ciekawymi rywalami pokazywało się z dobrej storny patrz wspominany już wcześniej mecz z Michigan State.  Do zobaczenia w sobotę.

wojgrudzien
18.02.2016
Komentarze

O Saint Joseph też głośno ostatnio. Ogólnie jak czeszę temat to sporo ciekawych ekip w tym sezonie o których mniej się słyszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl