Polub nas na facebooku:    
Ranking AP nic nie znaczy

Przymierzałem się do tego tekstu od dłuższego czasu… W sumie przymierzałem się od jakiegokolwiek tekstu od dłuższego czasu i w końcu się udało. Powodem jest sprostowanie, czy wyjaśnienie pewnych kwestii związanych z rankingiem The Associated Press Top 25, tak chętnie przytaczanym w polskim internecie. Zwłaszcza w większości newsach od PAP związanych z Przemkiem Karnowskim pojawia się zdanie, w którym dowiadujemy się na którym miejscu jest aktualnie Gonzaga, tak jakby to miało jakiekolwiek znaczenie…

Ranking AP Top25 powstaje po zebraniu głosów od 64 wyselekcjonowanych dziennikarzy z całych Stanów. Każdy przesyła swoją listę 25 topowych drużyn i po ich podliczeniu mamy główny ranking. Nie ma jednak żadnych wytycznych, jak należy wybierać drużyny i każdy z głosujących robi to według własnego uznania. Niektórzy bardziej faworyzują „swoje” zespoły, inni wykluczają pewne drużyny w zależności od kaprysu itd. Świetnie takie nieścisłości wyłapuje Gary Parrish z CBS w swojej cotygodniowej kolumnie Poll Attacks. Wprawdzie po zsumowaniu wszystkich zestawień powstaje w miarę subiektywny ranking, jednak wciąż opierający się na indywidualnych opiniach. Ranking, który w pierwszej kolejności ocenia bilans drużyn biorąc pod uwagę poziom rywali, czy miejsce rozgrywania spotkań, a nie rzeczywisty układ sił. Mówiąc inaczej każdy zespół, który na pewnym etapie sezonu będzie miał świetny bilans trafi do rankingu, choć nie koniecznie zalicza się do 25 najlepszych ekip.

Przykład?

Colorado State zaczęło sezon od 13 wygranych bez porażki i po 8 tygodniu rozgrywek znaleźli się na 24 pozycji. Później zaliczyli kilka wpadek i obecnie z bilansem 23-5 zajmują 4 miejsce w konferencji, a do turnieju NCAA zakwalifikują się tylko w przypadku wygrania turnieju Mountain West. W tej chwili na pewno więc nie zaliczają się do grona 25 najlepszych drużyn i podobnie było po 8 tygodniu sezonu. Zanotowali tylko dobry początek rozgrywek i już to pozwoliło im załapać się do rankingu. Czy warto przywiązywać większą uwagę do takiego zestawienia? No właśnie.

W Polsce niestety traktuje się go jako wyrocznie, co w pewien sposób rozumiem patrząc na marne zainteresowanie rozgrywkami akademickimi, ale z drugiej nie podoba mi się takie nagminne wprowadzanie ludzi w błąd. Kiedyś pisałem, że ranking AP Top25 może być przydatny, ale trzeba umieć wyciągać z niego właściwe wnioski. Zazwyczaj ludzie tego nie potrafią i przez to powstają dziwne teorie.

Pod koniec sezonu ranking można traktować jako zestawienie topowych drużyn pod specjalnego przywiązywania uwagi do zajmowanego miejsca. Na początku rozgrywek to raczej lista ekip będących w gazie, czy lepszej dyspozycji.

Tylko tyle i aż tyle.

Kosi
22.02.2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl