Polub nas na facebooku:    
Zapowiedź sezonu 2017-18 – American Athletic Conference

Zgodnie z obietnicą zaczynamy prezentację nowego sezonu NCAA. Na pierwszy ogień idzie konferencja American, znana pod skrótem AAC. Przed nowym sezonem doszło do jednej istotnej zmiany. Do konferencji dołączył legendarny zespół z Missouri Valley Conference – Wichita State Shockers. Oto najciekawsze naszym zdaniem zagadnienia dotyczące tej konferencji.

https://pbs.twimg.com/media/C9S5zx-UAAAM321.jpg

W poprzednim sezonie wyglądało to następująco – zarówno sezon regularny, jak i turniej konferencji wygrała drużyna SMU Mustangs. Regular season został zdominowany przez Mustangi i Bearcats. To te dwie ekipy do końca walczyły o prymat. Reprezentowały również AAC w NCAA Tournament. Nie odegrały tam jednak wielkiej roli. SMU odpadło już w pierwszej rundzie. Cincinnati przegrało swój drugi mecz w turnieju i zakończyło sezon rundę później. W tym sezonie rywalizacja powinna być ponownie wyrównana i dużo szersza niż w poprzedniej kampanii.

1.Wichita State przechodząc z konferencji MVC do AAC z miejsca są faworytami w nowym otoczeniu? Kogo macie wyżej w swoich notowaniach? Shockers czy Bearcats?

Kosi: Myślę że obie ekipy prezentują bardzo zbliżony poziom i niewykluczone, że sezon zasadniczy w konferencji zakończą z identycznym bilansem. W sumie Cincinnati i Wichita State będą miały wiele wspólnego. Do składu wrócili prawie wszyscy kluczowi gracze z poprzedniego roku (w przypadku Shockers to cała pierwsza piątka), większość składu stanowią Juniorzy i Seniorzy, a znakiem rozpoznawczym będzie bardzo dobra obrona oraz solidny i zbilansowany atak. Gdyby nie problemy ze zdrowiem dwóch czołowych punktujących Wichita State (Landry Shamet może, a Markis McDuffie na pewno nie pojawi się na boisku od początku sezonu), to właśnie podopieczni Gregga Marshalla byliby pewnymi faworytami do zwycięstwa rywalizacji w AAC już w debiutanckim sezonie.

Karol: Wichita mocniejsza, ale minimalnie. Co prawda obecnie z kontuzjami zmagają się Shamet i McDuffie, ale mają być gotowi do gry na mecze konferencyjne. Shockers mają naprawdę dobrą, doświadczoną piątkę, złożoną głównie z upperclassmenów – jedynym wyjątkiem jest sophomore Shamet – więc szczerze mówiąc widzę ich wręcz jako kandydatów do Sweet Sixteen. Co na temat Cincinnati? Hmm, w zasadzie to samo, bo Bearcats także mają bardzo doświadczony zespół – obok znanych już Jacoba Evansa, Gary’ego Clarka czy Kyle’a Washingtona, do gry wchodzi Cane Broome. Nie pamiętacie? Całkiem możliwe, bo ostatni rok przesiedział ze względu na transfer. Przed nim – jako sophomore w Sacred Heart – był czołowym strzelcem w NCAA, zdobywając ponad 23 punkty na mecz.

Wojtek: Oczywiście! O ile nie będziemy świadkami kontuzji Shameta i McDuffiego, które zniweczą ich sezon. Cała pierwsza piątka powraca z poprzedniego sezonu na kolejny. Już zaraz po odpadnięciu w turnieju byliśmy świadkami analiz, które mówiły, że będą jedną z najbardziej elektryzujących ekip nie tylko w AAC ale w całej NCAA. To samo tyczy się Bearcats. Moim zdaniem to dwie drużyny, które namieszają na ogólnoamerykańskiej scenie w marcu. Masa doświadczenia po obu stronach. Mnóstwo seniorów, ogranych w lidze. Nie jest o nich tak głośno jak o drużynach napakowanych freshmenami czy zawodnikami do draftu. To jednak w obu przypadkach powinny być historie tegorocznego turnieju.  Minimalnie wyżej mam Shockers. Jednak kontuzje mogą ich nieco przystopować na początku sezonu. Jeśli Shamet i McDuffie będą zdrowi to będzie grubo!

Dominik:  Minimalnie wyżej mam Shockers. Przede wszystkim po świetnym sezonie wraca cała pierwsza piątka zespołu, a ławkę wzmacnia siedmiostopowiec z Danii – Midtgaard. Nawet kontuzje tego nie zmienią. Wichita State powinni raz jeszcze prezentować świetną ofensywę, w połączeniu z fizyczną i mocną obroną. Oraz oczywiście będą chcieli zanotować mocne wejście do AAC. W przypadku Cincy straty nie są wielkie, a Cane Broome będzie nadwyżką na Troyem Caupainem, ale pierw musi się zgrać z nowym zespołem. Bearcats będą dzięki niemu jeszcze lepsi w ataku, ale mogą utracić odrobinę w obronie. Mimo wszystko powinni być w czołówce defensyw w kraju. Liczę na rozwój Jacoba Evansa.

2. Czy Southern Metodist, czyli popularni SMU są w stanie nawiązać walkę z wyżej wymienioną dwójką? Czy dysponują składem, który nawiąże do sukcesów z poprzedniego sezonu, kiedy wygrali zarówno sezon regularny jak i turniej AAC?

Kosi: Wydaje mi się, że dwie czołowe ekipy AAC na tyle odstają od reszty konferencji, że pozostałym drużyny pozostaje rywalizacja właśnie o trzecie miejsce i wśród nich będzie SMU. Powtórzenie rezultatu z poprzednich rozgrywek będzie więc praktycznie nierealne, zwłaszcza po stracie trzech z czterech najważniejszych graczy. Wprawdzie dzięki transferom wzmocnili się kilkoma ciekawymi graczami, ale na przykład Jahmal McMurray będzie dopuszczony do gry dopiero od drugiej części sezonu. Przed trenerem Timem Jankovichem pierwszy poważny test.

Karol: No way. Shake Milton będzie błyszczał jak milion dolarów, ale Sterling Brown, Semi Ojeleye i całkiem solidny Ben Moore to potężne osłabienia. Nadal będzie ciekawie, chociażby za sprawą wspomnianego przez Kosiego Jahmala McMurraya (jako freshman ponad 15 punktów na mecz w South Florida), ale po prostu zabraknie talentu.

Wojtek: Na pasmo sukcesów w konferencji AAC nie ma raczej większych szans. Jeśli Shockers pozostaną zdrowi, a Bearcats zagrają na miarę swojego talentu, to będzie ciężko utrzymać ich tempo gry na przestrzeni sezonu regularnego. Co innego w samym turnieju, kiedy decydują niekiedy pojedyncze posiadania. Wszystko w rękach Shake’a Miltona. Zawodnika o ogromnym potencjale, który jednak przez pierwsze dwa lata na uczelni miał wzloty i upadki. W tym roku będzie mógł grać więcej jako guard, dzięki transferowi z Arkansas Jimmy Whitta. Jest dwóch ciekawych freshmenów na obwodzie, kolejnych dwóch pod koszem. Z pierwszej piątki z poprzedniego sezonu zostaje Jarrey Foster. Sami widzicie, że będzie to zbiór zupełnie świeżych graczy. Pytanie ile z tego ulepi coach Tim Jankovich. Podsumowując, ekipa z Dallas wydaje się być najbardziej odpowiednią drużyną do uzupełnienia podium w konferencji AAC.

Dominik: To wciąż będzie dobry zespół, ale bez większych szans na rzucenie rękawicy Cincy i WSU. Bądź co bądź stracili dwóch z trzech najlepszych zawodników i bardzo ciężko im będzie to załatać. Poczynili niezłe transfery, Shake Milton powinien być jeszcze lepszy i Semi może relatywnie nieźle zastępić Ben Emelogu II, ale to za mało.

3. Temple – jako zespół spoza ścisłej czołówki – stracił najmniej ogniw ze swojej startującej piątki. Czy waszym zdaniem to główny kandydat na największy postęp w tym sezonie AAC?

Kosi: Patrząc na układ sił zespół Temple wydaje się jedynym sensownym kandydatem do poprawy swojego bilansu, ale będzie to skok o 2-3 wygrane, także wielkiego postępu bym nie oczekiwał. Problemem Owls jest właśnie wąska rotacja i o ile pierwsza piątka prezentuje się dość solidnie, to na ławce brak wartościowych i pewnych graczy. Prawdopodobnie sezon zasadniczy skończą między piątym a ósmym miejscem czyli minimalnie lepiej niż rok temu.

Karol: Postęp – może i tak, ale nie pozwoli to im na dobicie do czołówki. Ot, zakręcenie się w okolicach 0.5. W sumie tyle mam do powiedzenia.

Wojtek: Dwa lata temu byli rewelacją sezonu zasadniczego. Rok temu mocno obniżyli loty i zajęli dopiero ósme miejsce w sezonie zasadniczym. W tym sezonie Sowy będą mieli czterech starterów z poprzedniego sezonu. To z pewnością będzie działać na ich korzyść. Z drugiej strony towarzystwo za plecami faworyzowanej dwójki mocno się wyrównało, a tabela powinna być mocno spłaszczona. W mojej opinii będą decydowały pojedynki między tymi ekipami. Nie zdziwię się jeśli zajmą trzecie czy dopiero ósme miejsce. Wszystko jest możliwe.

Dominik: Niewątpliwie mogą namieszać. Poza czołową dwójką reszta zespołów jest niepewna i tutaj Owls mogą szukać swojej szansy. Mają doprawdy silny backcourt i teoretycznie gros opcji do gry, ale nie jestem pewien formy ich frontcourtu, zwłaszcza ławki, gdzie jest aż trzech froshów. Jeśli będą zdrowi i nie zabraknie im pary, to zaskoczą. Warto również będzie obserwować rozwój Quintona Rose’a, wzmocnionego doświadczeniem ze zgrupowania kadry U19.

4. W AAC mamy w tym sezonie całą masę ciekawych graczy. Który z nich najbardziej przykuwa twoją uwagę?

Kosi: Jak co roku bardzo intryguje mnie postawa Tacko Falla. Mierzący 229cm center UCF gwiazdą NCAA (raczej) i NBA (na pewno) nie będzie, ale przy okazji rozmów o drafcie w większym lub mniejszym stopniu jego nazwisk się przewija. W zeszłych rozgrywkach notował już statystyki na poziomie double-double, ale brakowało w jego grze systematyczności i czasami podkoszowej dominacji. Teraz czas na kolejny krok, a że Knights będą się liczyć w rywalizacji o czołowe miejsca w AAC, to i o nim powinniśmy słyszeć częściej

Jestem ciekawe także postawy Cane’a Broome’a, który przeszedł z Sacred Heart, gdzie notował przeciętnie 23 punkty w meczu. Na powtórkę takich cyferek naturalnie bym nie liczył, ale nie będzie dla mnie dużym zaskoczeniem jeśli okaże się czołowym punktującym Bearcats.

Karol: Klasycznie pomijam tych najlepszych, bo nie ma co pisać o oczywistościach. Bardzo chętnie popatrzę na Roba Graya, bo po prostu mam słabość do strzelców. Strzelec? Hmm, w sumie Gray to pełen pakiet, bo nie boi się też penetrować, a trochę windy w nogach też ma. Cudo.

Idąc dalej po obwodzie, wpadamy na Cane’a Broome’a. Będę śledził, bo raz, że wchodzi w całkiem spore buty – w końcu Bearcats już od kilku lat są mocni nie tylko na poziomie konferencji, ale także całego kraju, a dwa, że zawsze lubię popatrzeć jak radzi sobie gracz, który przyszedł z naprawdę słabej konferencji (Northeast – gdzie gra Sacred Heart – to ścisłe dno NCAA) w starciu z lepszymi rywalami. Swego czasu w SEC nieźle pograł Antoine Mason (Niagara -> Auburn), więc da się!

Wojtek: Alterique Gilbert. W poprzednim sezonie miał być kolejnym dominującym PG w historii Connecticut. Generałem, który wejdzie w buty Kemby Walkera i Shabazza Napiera i poprowadzi Huskies w marcu. Wszystko zakończyło się po 3 meczach. Kontuzja, która zakończyła jego sezon oraz marzenia drużyny ze Storrs o dobrym sezonie. Ten sezon ma być jego powrotem w zupełnie nowej talii Kevina Ollie.

Dominik: Oczywiście Landry Shamet, Tacko Fall czy Jalen Adams. Ale najbardziej czekam na postawę Jacoba Evansa oraz Shake’a Miltona. Mick Cronin zapowiada, iż Evans dodaje jeszcze więcej wszechstronności do swojej gry, zwłaszcza w ataku. W tym sezonie będzie miał okazję na poważnie wzmocnić swoje szanse na wybór w drafcie i liczę, że to zrobi. Podobnie jak Milton. O ile Evans kęsy już relatywnie pewnym 3&D, tak Milton, choć potrafi niemal wszystko, musi znaleźć swoją niszę w grze. Brak karty przetargowej w swoich scouting reportach może go zaboleć w trakcie procesów przeddraftowych. Będzie jednak teraz główną opcją Mustangs oraz nie będzie cały czas musiał odpowiadać za prowadzenie gry. Zobaczymy jak to wpłynie na jego status.

5. Wasze przewidywania odnośnie sezonu regularnego? TOP 5 i najlepszy zawodnik konferencji to?

Kosi: Jeśli mam wskazać kolejność po zakończeniu sezonu zasadniczego, to Top 5 wygląda następująco: Wichita State, Cincinnati, UCF, SMU oraz UConn. I o ile do pierwszej czwórki jestem pewny, bo to najlepsze zespoły konferencji, które zagrają pewnie w turnieju NCAA, tak miejsce piąte może zająć każdy z czwórki: UConn, Houston, Temple i Tulsa.

Tytuł najlepszego gracza myślę, że zgarnie Landry Shamet z Wichita State, pod warunkiem oczywiście, że nie będzie szwankowało zdrowie (w lipcu doznał kontuzji stopy). Mocnymi kandydatami mogą też być Rob Gray Jr. z Houston, Cane Broome z Cincinnati, Obi Enechionyia z Temple, B.J. Taylor z UCF czy Jalen Adams z UConn.

Karol: Wichita State, Cincinnati, SMU, UCF, a piąte może Houston? No mam słabość do tego Graya, no! Dziel Rzucaj i rządź, wodzu! A były rekrut Indiany, Devin Davis, też nie powinien zaszkodzić.

Najlepszy zawodnik konferencji. Rob Gray?! Nie no, chciałbym, a pewnie skończy się na kimś z Cincy bądź WSU. Kto? Odpowiedź „Landy Shamet” to trochę klisza, ale cóż, chyba on ma największe szanse. Z Cincy Gary Clark, rzecz jasna. W grze jest jeszcze Shake Milton, zwłaszcza jeśli SMU będzie grało gdzieś w okolicach TOP25.

Wojtek: Pierwsze miejsce zajmą Wichita State. Na drugim miejscu widzę oczywiście Cincinnati Bearcats. Różnica między tymi ekipami może być niewielka. Trzecie miejsce to już spora różnica i tam widziałbym SMU Mustangs. Czwarte i piąte miejsce zajmie ktoś z dwójki Houston i Temple. Obie drużyny straciły najmniej zawodników z całej konferencji. Odrobinę wyżej mam Temple, którzy wrócą na obecny sezon z 80% swojej pierwszej piątki. Po cichu liczę, że gdzieś z tylnego siedzenia Connecticut włączy się do walki o coś w tej konferencji. A jest przecież jeszcze UCF Knights. Będzie ciekawie.

Najlepszym zawodnikiem całej konferencji będzie Landry Shamet. Drugoroczniak z Shockers, który miał fenomenalną ekspozycję w marcowym turnieju. Jako freshmen pokazał, że jego drugi sezon może być dominujący. Ma wszystko rzut z zasięgiem (43 procent za trzy), podania, leadership. Turniej pokazał, że nie boi się trudnych pojedynków na dużej scenie. Teraz będzie miał cały sezon aby pokazać swoją dominację. Na jego korzyść będzie przemawiało to, że Wichita State zagra w niemal niezmienionym składzie. Cała pierwsza piątka wraca na kolejny sezon.

Dominik: WSU, Cincy, SMU, UCF oraz Temple. Pierwsza dwójka jest nie do ruszenia. SMU nie jest pewne, ale ma najmocniejszy zespół poza czołową dwójką. UCF ma zaś Falla, na którego nikt nie ma odpowiedzi. A Temple? Postęp, zgranie oraz kilka opcji do wyboru. Bezpieczniejszy wybór niż UConn czy Houston.

Zaś co do zawodnika roku, najpewniej będzie to ktoś z WSU lub Cincy. Z Shockers powinien to być Landry Shamet, ew. Markis McDuffie. Z Cincy Broome bądź Evans. Poza tymi zespołami myślę, że w przypadku dobrego sezonu Knights Fall będzie w grze. Tak samo Jalen Adams.

 
 

wojgrudzien
24.10.2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
CollegeHoops.pl © 2018
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl