Polub nas na facebooku:    
Zespół Harvard uratował noc

Tylko jeden mecz zakończył się prawdziwą niespodzianką i zwycięstwem zdecydowanie słabszej drużyny. Za nami też pierwszy game-winner turnieju i kilka wyrównanych pojedynków. Jak na 16 spotkań, to dość słaby wynik i miejmy nadzieję, że dziś będzie zdecydowanie lepiej. Zanim jednak to nastąpi warto wspomnieć o kilku ciekawostkach z wczoraj.

Bohater Vander Blue

Drużyna Marquette praktycznie przez większość spotkania kontrolowała wynik, a przynajmniej tak się wydawało. Za każdym razem, gdy Golden Eagles zbliżali się do swoich rywali, ci odpowiadali im skutecznymi akcjami nie pozwalając na zbyt wiele. Wszyscy wyczuwali już pierwszą niespodziankę, jednak zawodnicy Marquette w ostatnich 63 sekundach rzucili 11 oczek (w tym szczęśliwe 3/3 za trzy) i uciekli z niewielką wygraną 59:58. Po dwutakcie punkty na zwycięstwo zdobył zaś Vander Blue (16 oczek w całym meczu)

Niemal w identyczny sposób wygrał mecz swojej ekipie dwa tygodnie wcześniej:

Bliski zostania bohaterem był również Matthew Dellavedova z Saint Mary`s, który w ostatnich sekundach meczu oddał niecelny rzut z dystansu i ostatecznie to zespół Memphis zasłużenie wygrał 54:52. Tigers zdominowali atletycznie swoich rywali i przez całe spotkanie utrzymywali się na prowadzeniu. W końcówce popełnili jednak zbyt wiele błędów co świetnie wykorzystali rywale i doprowadzili to nerwowej końcówki. Różnice zrobił D.J. Stephens, który do 9 punktów i 4 zbiórek dodał 8 bloków (rekord kariery), a to wszystko przy 196 cm wzrostu.

Zwycięstwo Harvard

Długo trzeba było czekać na pierwszą prawdziwą niespodziankę, bo wygrane Oregon, czy California takimi nie są. Zresztą sam wspominałem w zapowiedzi, że na obie ekipy trzeba uważać i w tym wypadku się nie pomyliłem. Na graczy Crimson nikt nie stawiał i już w godzinach porannych czasu polskiego wyjawiło się całe piękno turnieju. Na wypadek gdyby ktoś zasypiał.

Tommy Amaker świetnie przygotował swój zespół do tego spotkania i w drugim z rzędu występie w Big Dance zanotował pierwsze w historii uczelni zwycięstwo Harvard. Kluczem była spokojna gra oraz wyszukiwanie najlepszych rzutowych pozycji. Słabszy dzień zanotował zaś Kendall Williams i New Mexico nie było w stanie nawiązać walki w tym meczu.

Odrodzenie Pac-12

Grały trzy zespoły i wszystkie zanotowały dobre zwycięstwa. Wygląda na to, że po słabszych latach teraz nie doceniono konferencji. Szczególnie odczuły to zespoły Californii i Oregon, które rozstawiono z #12 seedami. Tylko Arizona do swojego meczu przystępowała w roli faworyta i zdecydowanie wygrała z Belmont.

Jak na razie bilans Pac-12 to 3-0. Dziś kolejne mecze Colorado z Illinois i UCLA z Minnesota. Czy będzie 5-0?

Rozczarowanie SEC i MWC

Miał być pokaz siły konferencji Mountain West, a wyszło spore rozczarowanie. UNLV i New Mexico z wysokimi seedami, a wcześniej Boise State w First Four musieli uznać wyższość swoich rywali i szybko odpadli z turnieju. Tylko Colorado State na których prawie nikt nie stawiał rozprawiło się Missouri awansując do trzeciej rundy.

Podobnie zawodzi konferencja SEC, choć ta na wielu frontach. Najpierw Kentucky nie weszło do turnieju, a później przegrało w pierwszej rundzie NIT, a na podobnym etapie z imprezą pocieszenia pożegnała się ekipa Tennessee. W Big Dance swój mecz przegrała zaś drużyna Missouri i cała nadzieja w Florida i Ole Miss. Przynajmniej Gatros muszą wygrać swoje spotkanie.

Bez nowych gwiazd

Z 10 nazwisk, w grze pozostało tylko pięciu zawodników, z czego czterech swoje mecze rozegra dopiero dziś. Czy w tym roku nie będzie nowych gwiazd?

Dokładniejsze podsumowanie u Sebastiana Hetmana.

Kosi
22.03.2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informujemy, iż administratorem Twoich danych osobowych jest Krzysztof Kosidowski. Kontakt z administratorem: e-mail: kosi@collegehoops.pl
Podanie danych osobowych zawartych w formularzu jest dobrowolne. Jednocześnie przysługują Ci prawa dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania (aktualizacji) lub usunięcia, ograniczenia ich przetwarzania, przenoszenia, a także sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych oraz niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji (profilowaniu). Masz także prawo wnieść skargę w związku z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych do organu nadzorczego. Twoje dane osobowe będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. B ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27.04.2016 w celu obsługi i realizacji usługi.
strony internetowe Wałbrzych HM sp. z o.o.
www.hm.pl | hosting www.hostedby.pl